EMDR

Jak schudnąć 5 kg

31 sierpnia 2019

Wiele pytań i maili, które dostaję, zaczyna się od zdania:

Jak schudnąć 5 kg?

Ale są też osoby, które na liczbę „5” prychną i powiedzą:

Ja chcę wiedzieć jak schudnąć 25 kg!

Odpowiedź na Twoje pytania jest prosta, choć w to możesz nie wierzyć, jeśli stosowałaś już mnóstwo metod i okazały się one bezskuteczne. I jest taka sama, w obu powyższych przypadkach. Wszystko jest jedynie kwestią czasu, cierpliwości, stałości w działaniach i odpowiedniej higieny. Higieny ciała i higieny umysłu.

Więc nie przekonasz się o tym, dopóki sama nie weźmiesz spraw w swoje ręce.

Ciało i umysł

Nadwaga i otyłość mają podłoże

  • metaboliczne (to, co fizyczne)
  • emocjonalne (psychika i to, co dzieje się w planie astralno-mentalnym)

I obie te rzeczy są równie ważne.

„Zahipnotyzuj mnie, żebym schudł 30 kg. Ale nie chcę nic zmieniać. Piję 3 litry coli dziennie i chcę, by tak zostało.”

No, słabo…

„Zahipnotyzuj mnie, żebym schudła 20 kg. Ćwiczę codziennie i jem mało. Ale nie chcę grzebać w swojej głowie.”

Hmm… równie słabo.

Moim celem jest podawanie Ci najprostszej drogi do tego, byś mogła osiągnąć swój cel.

W różnych więc miejscach piszę o tym, co się dzieje z Tobą w kwestiach fizycznych, a co w emocjonalnych, i jak możesz wprowadzać zmiany w jednych i drugich. Słabo to wygląda, gdy zajmujemy się tylko od jednej strony kwestią odchudzania. To się po prostu nie składa w całość.

Wszystkie artykuł z zakresu NEURODIETETYKA znajdziesz pod tym linkiem

Nasze emocje, myśli, myślokształty, nieustająco oddziaływują na nasze ciało poprzez neuroprzekaźniki, dokonując w nim zmian. Jeśli emocje nie są fajne, to i ciało nie będzie fajne.

I w drugą stronę.

Nasze zachowania żywieniowe, to, co wprowadzasz do ciała z jedzeniem i piciem, i oddychaniem, ma wpływ na nasze emocje, samopoczucie, motywację, siłę woli. Więc i w drugą stronę działa to w sprzężeniu zwrtonym.

Dlatego trzeba byka chwycić za oba rogi, bo chwytając za jeden narażasz się na to, że Cię ubodzie.

Wiele zależy od czasu

Jeśli wprowadzisz nowe nawyki na miesiąc, możesz schudnąć 5 lub 8 kg w miesiącu.

Jeśli nawyki te staną się Twoim style życia, dojdziesz do wymarzonej wagi (fachowo mówiąć – masy ciała), a skutkiem ubocznym będzie świetne samopoczucie, radość życia, zero deprechy i jasny umysł, który pozwoli Ci w pełni korzystać ze swoich możliwości.

No i wolność!

Jedną z najgorszych rzeczy, które pamiętam z czasów, gdy miałam I stopień Otyłości, było

zniewolenie jedzeniem.

Zniewolenie ciągłym mysleniem o żarciu. To było chodzenie „z kąta w kąt” i do lodówki, i do sklepu, i do cukierni. I nieustanny brak zaspokojenia wewnętrznego wycia głodu. I w takich stanach naprawdę trudno odróżnić głód fizyczny od emocjonalnego.

Głód fizyczny i głód emocjonalny

Obydwa ten zjawiska łączą się ze sobą trwale. Ale głodne emocje to nie tylko to, co sądzi się potocznie: brak miłości, brak ciepła itd. Głodne (czyli powodujące głód) emocje to również: złość, wściekłość, nieakceptacja rzeczywistości, perfekcjonizm, brak poczucia bezpieczeństwa, poczucie, że nie jest się na swoim miejscu itd. Mogłabym ich wymieniać setki.

To nie jest żadna dieta.

Jeśli jesteś uzależniona od stosowania diet, to problem jest gdzie indziej. Jeśli potrzebujesz mieć w życiu trudny cel nie do zrealizowania, bo wtedy masz wrażenie, że coś ze sobą robisz, to wieloletnie stosowanie setek diet spełnia dobrze swoje zadanie.

Ale jeśli czytasz moje artykuły, to chyba nie chodzi Ci o bycie w nieustających dietach, prawda?

Jak schudnąć 5 kg

Wróćmy do tematu. Twoją potrzebą może być 5 kg lub więcej. Zasady są w piewrszej fazie te same.

Jeśli wprowadzisz taką zmianę w sferze kulinarnej, a dodatkowo zajmiesz się swoim stanem emocjonalnym oraz codziennymi zachowaniami, możesz szybko schudnąć 5 kg lub 12, 16, 25 itd.

Mity i niedomówienia

Ciągle pokutuje przez lata nam wtłaczany mit, że na śniadanie mamy jeść płatki, kanapki, naleśniki i tym podobne rzeczy. Po części jesteśmy wierni tradycji, bo przecież od dziecka tak jadłaś. Po części podlegamy nieustannemu praniu mózgu przez reklamy.

Te tym podobne rzeczy to

WĘGLOWODANY SKROBIOWE

Węglowodany skrobiowe – płatki, bulwy, zboża – są trawione do glukozy (cukier prosty). Jest to faktycznie najbardziej biodostępne paliwo dla organizmu, to prawda. Trawione jest najszybciej. Już w ustach czujesz słodki smak i trawisz dzięki enzymom w ślinie, zatem nawet po włożeniu do ust kawałka chleba zaczynasz proces przyjmowania cukru.

Wmówiono nam jednak, że mózg potrzebuje cukru do pracy. To częsty argument cukrolubnych. A to już jest nieprawda.

W czasach pierwotnych, gdy człowiek rzadko znajdował dojrzały owoc, był to dla niego prawdziwy rarytas. Po zjedzeniu takiej bomby cukrowej miał energię, by przez krótki czas szybko biegać i dogonić zwierzę, na które polował. Z tamtych czasów pozostał nam program, że słodkie to doskonały posiłek.

Nie mówiono nam natomiast, że mózg funkcjonuje równie dobrze na ciałach ketonowych. Zatem niska zawartość węglowodanów bardzo nam służy. I jest dla nas naturalna.

Prawda – bezpiecznie jest mieć 100-150 gram węgli przyswajalnych na dobę.

To jest prawda.

(Oczywiście znów pod warunkiem. Pod warunkiem, że nie zamierzasz wejść w ketozę. Dieta ketogeniczna jest zaawansowana i ten artykuł nie dotyczy jej)

Oczywiście, im więcej masz aktywności fizycznej, tym więcej powinno być węglowodanów w Twoim odżywianiu. Ale żeby stosować taki rozkład posiłków, jaki się nam zaleca (5 posiłków dziennie i w każdym węglowodany), trzeba by było codziennie intnsywnie ćwiczyć, chodzić, biegać przez kilka godzin. Albo pracować w kopalni. A nie w biurze itp.

Insulina

Rano, do mniej więcej godziny po wstaniu, wszyscy mamy o 20-30% wyższy poziom kortyzolu. Jest to naturalne. Kortyzol jednak podwyższa insulinę. Insulina zaś jest hormonem, który nie pozwala schudnąć, ponieważ „zamyka” komórki i wydaje rozkaz do mózgu „gromadź i każde pożywienie przetwarzaj w tkankę tłuszczową!”

Jeśli rano zjesz węglowodany, nie pozwalasz opaść insulinie do poziomu, na którym możesz schudnąć.

To prosta droga do insulinooporności, ale to już dalsza historia.

Jedz od rana białko i tłuszcz

Białka i tłuszcze rano, na śniadanie, działają znakomicie.

Obniżają poziom insuliny, a zatem rozpoczynasz proces chudnięcia. Rozjaśniają również umysł, co sprawia, że uczysz się lepiej, pracujesz lepiej, a nawet prowadzisz samochód lepiej.

Jeśli chcesz chudnąć skutecznie i efektywnie, pierwsze dwa posiłki powinny być białkowo tłuszczowe.

Np. jajecznica z całego jaja i 3 żółtek, na tłuszczu, bez chleba. Albo jajka na bekonie. Lub też omlet robiony bez mąki. Sensownym daniem są parówki i do tego sałatka (bez węglowodanów skrobiowych). koktajl z awokado, z mlekiem kokosowym plus ewentualnie pół banana, zwłaszcza na drugi posiłek.

Kolacja – węglowodany

I tutaj, dla cukrolubnych, uczta – na kolację możesz jeść kaszę jaglaną, gryczaną, ryż, chleb żytni na zakwasie, chleb upieczony przez siebie (bez pszennej mąki) itp.

Twój organizm potrzebuje 8-12 godzin, by zamienić rezerwy energetyczne w glikogen, więc węglowodany zjedzone wieczorem utrzymają energię do samego rana, dając Ci siłę na poranny trening. O ile oczywiście ćwiczysz. Taki trening możesz wykonać nawet na czczo i kolacja da Ci tę energię.

Jednocześnie kolacja węglowodanowa, właśnie poprzez stymulację insuliny i tryptofanu, da Ci senność i dobry sen. A ten jest bardzo ważny, by chudnąć.

Jak schudnąć 5 kg , jeśli nie ćwiczę?

Ćwiczenia mają drugorzędne znaczenie. Oczywiście bilans energetyczny ma znaczenie, jeśli jeszcz posiłki, z których każdy ma 2000 kcal. Ale jeśli takie jesz, to znaczy, że nie stosujesz tych zaleceń, które opisuję powyżej. Nikt w miarę normalny, przy tak ułożonych posiłkach, nie byłby w stanie zjeść tak dużo. Musiałby zjeść np.sam tłuszcz, co dałoby biegunkę tłuszczową. A jeśli jadłby mięso w takiej ilości, byłby na cały dzień najedzony.

Zadaniem ćwiczeń natomiast będzie ujędrnienie w momencie, gdy już chudniesz. I w tym są pomocne.

Artykuł o tym czy możesz schudnąć bez ćwiczeń znajdziesz TUTAJ

Przestań liczyć kalorie!

Zamiast tego naucz się czytać etykiety oraz naucz się, co to są węglowodany, co to są białka, co to są tłuszcze. Ta wiedza jest bardzo pomocna, gdy podejmujesz codzienne decyzje, by osiągnąć szupłą sylwetkę.

 

Artykuł „Dlaczego nie mogę schudnąć?”

Wszystkie artykuły  z tego tematu KLIKNIJ –  NEURODIETETYKA

 

 

© Mira Chlebowska, Hipnoza Poznań, Szkolenia Coaching Mirosława Kopta-Chlebowska, 2019, 31,8,19, 0;

Czy schudnę jeśli nie ćwiczę ?

Najprościej i najkrócej

Tak

I nic więcej nie musiałabym już napisać.

Ale dla dociekliwych kilka informacji.

Czy to prawda, że…

„Jeśli chcesz schudnąć jedz mniej, ćwicz więcej.”

Hmm… Może nawet Ty masz doświadczenie z tą poradą. I może, jak ja kiedyś, należysz do osób, które przy restrykcyjnych dietach (zastraszająco ograniczonych kalorycznie) i intensywnych ćwiczeniach, zamiast chudnąć, tyją.

Więc o co tu chodzi?

 

70% twojego sukcesu to sposób odżywiania!

Podczas pierwszej sesji z osobą, która przychodzi, by schudnąć, słyszę często:

„Co mam zrobić, jeśli nie mogę ćwiczyć, bo po trzech dniach stawy odmawiają mi posłuszeństwa?”

Albo:

„Ćwiczę na siłowni 3 razy w tygodniu i biegam, i nie chudnę! Dlaczego tak się dzieje?!”

Czasem też:

„To moja wina, że nie chudnę, bo nie mogę się zmobilizować do biegania”

Moja odpowiedź często wtedy brzmi:

– A może właśnie lepiej nie ćwiczyć.

A czasem, gdy widzę osobę o określonych cechach wskazujących na wysoki stan zapalny, mówię wprost:

– Po pierwsze: masz zakaz intensywnego trenowania.

W takim momencie na twarzach wielu osób rysuje się zdziwienie. A jednak.

Pytasz „Czy schudnę, jeśli nie ćwiczę?”

Tak.

Ale… no bez „ale” być nie może.

Zacznij chodzić. Niech Twoje łydki robią 10.000 kroków dziennie. I zmień kolejność posiłków. I… zacznij jeść świadomie.

A wtedy przyjdź na sesję, by

  • pozbyć się kompulsji
  • uleczyć relacje, które powodowały zaspokajanie jedzeniem
  • pozbyć się z diety słodyczy
  • wyjść z niskiego poczucia własnej wartości
  • zmotywować się
  • odpuścić poczucie braku, które kryje się głębiej, bo zamiast miłości słyszałaś „zjedz kochanie”
  • przeprogramować błędne nawyki

Łącząc to wszystko uzyskasz szczupłą zdrową sylwetkę i radość życia.

Mira Chlebowska

Kiedy ćwiczenia na odchudzanie szkodzą a nie pomagają?

Gdy mamy do czynienia z dużą nadwagą lub z otyłością, obciążenia dla układu kostnego są tak duże, że próby intensywnego wysiłku fizycznego każdorazowo kończą się dolegliwościami bólowymi, a to ze strony stawów kolanowych, a to kręgosłupa, lub też kontuzją.

Ale to nie to jest najistotniejsze.

Może być tak, że im więcej będziesz ćwiczyć, tym trudniej będzie schudnąć.

Kiedy tak jest?
Kiedyś to był przypadek szczególny. Dziś, ze względu na tryb życia, jaki prowadzimy, jest to sytacja powszechna.

Insulinooporność, choroby autoimmunizacyjne, policystyczne jajniki – co łączy te rzeczy?

Można niemal z pewnością przyjąć, że osoba z chorobą autoimmunizacyjną ma również insulinooporność.

Również osoby, które od dawna borykają się z nadwagą, a każda dieta kończy się przybraniem jeszcze więcej, mają zaburzony metabolizm.

W dzisiejszym świecie, jeśli jesz „zdrowo” czyli zgodnie z powszechnymi zaleceniami, niemal na pewno masz insulinooporność.

 

Insulinooporność

Towarzyszy jej nadwaga/otyłość, ogromna trudność ze schudnięciem i jednocześnie odporność komórek na insulinę. Odporność, która może doprowadzić nawet do dystrofii mięśni, choć początkow, dosyć długo, objawia się nieustannym zmęczeniem, małą ilością energii, ogólną słabością przy potrzebie wykonania wysiłku fizycznego. Często współtowarzyszy stan bezsilności, tzw.doły, czasem nawet nazywane depresją.

Sprawy nie ułatwia fakt, że większość powszechnie znanych i stosowanych zaleceń dietetycznych ma się nijak do chudnięcia osoby ze słabą wrażliwością komórek na insulinę. 5 posiłków na dobę, płatki od rana i tym podobne zalecenia, działają odwrotnie.

Przy insulinooporności masz wysoki poziom „startowy” insuliny, ten po obudzeniu się. I nie warto patrzeć na normy laboratoryjne, gdyż one wskazują na inny obszar, a nie na Twoje możliwości schudnięcia. Zatem nawet jeśli masz insulinę w normie laboratoryjnej, norma ta może być przekroczona w kwestiach możliwości odchudzania.

Aby chudnąć musisz mieć na czczo insulinę jednocyfrową!

Gdy insulina jest wyższa, trudno Ci schudnąć. W takiej sytuacji zablokowany jest bowiem hormon glukagon – niezbędny, by spalać tkankę tłuszczową.

Co ze mną jest nie tak, że nie chudnę?

Jeśli jesteś taką osobą, to większość zaleceń dietetycznych będzie powodować u Ciebie albo zero efektu, albo wręcz tycie.

To samo dotyczy intensywnej aktywności fizycznej. Im więcej będziesz ćwiczyć, tym więcej będziesz gromadzić tkanki tłuszczowej. Czasem dotyczy to trenerów fitness, dla których może to być dramatem, gdyż muszą uprawiać intensywne sporty zawodowo. Wiąże się to z powstawaniem w ciele stanów zapalnych pod wpływem intensywnej aktywności fizycznej.

Tyję od listka sałaty

Szczupli w to nie wierzą. Dla nich sprawa jest oczywista – MNIEJ ŻREĆ

Ale osoba, która od lat próbowała już wszystkiego i przykładała się solidnie, a jednak nie osiągnęła rezultatu, wie, że to prawda.

Ćwiczenia na odchudzanie dla opornych

Aktywność fizyczna powinna być w takim przypadku krótka i intensywna. Mało intensywny wysiłek nie uwrażliwi naszych komórek na insulinę. Zbyt długotrwały i intensywny natomiast podniesie hormon stresu, kortyzol, który podniesie nam poziom insuliny, zablokuje w wątrobie glukagon, a co za tym idzie, pośle z mózgu informację, by zablokować chudniecie i gromadzić tkankę tłuszczową.

Ćwiczyć albo nie ćwiczyć! Oto jest pytanie!

Ćwiczyć, ale

  1. dobierać rodzaj ćwiczeń pod względem reakcji organizmu na insulinę
  2. intensywnie ćwiczyć dopiero wtedy, gdy Twoja waga spadnie na tyle, by nie powodować kontuzji.

Przy zastosowaniu odpowiednich zaleceń żywieniowych będziesz chudnąć 3-5 kg na miesiąc. I dopiero wtedy, gdy osiągniesz wagę dającą Ci możliwość bezpiecznego wysiłku, możesz zacząć ćwiczyć intensywniej. A wtedy Twoim zadaniem będzie sprawdzanie czy zintensyfikowanie ćwiczeń nie powoduje tycia.

CHODZENIE PIECHOTĄ

6.000-10.000 kroków dziennie to najlepsze przykazanie Matki Natury!

Spośród wielu korzyści wymienić tu koniecznie trzeba następujące:

  • redukcja masy ciała
  • zwiększenie wrażliwości tkanek na insulinę – i o to najbardziej chodzi
  • wzmocnienie mięśni
  • poprawa gęstości kości
  • usunięcie stresu, napięć, niepokoju
  • rozwija też korę przedczołową – a to oznacza wzmocnienie tego, co nazywamy SIŁĄ WOLI!

Najlepsze ćwiczenia na odchudzanie to:

  • Najlepsze jest chodzenie – to już ustaliliśmy powyżej.
  • Tabata – 20-sekundowy intensywny wysiłek na przemian z 10-cio sekundowymi przerwami, zazwyczaj 8 serii (tabata przynosi znakomite korzyści również w niedoczynności tarczycy oraz cukrzycy typu II)
  • ćwiczenia takie, jak pływanie, jazda na rowerze, również , ale trzeba zwrócić wtedy uwagę, by nie przekraczać 60% swojej maksymalnej częstości pracy serca

Jakich ćwiczeń unikać, by schudnąć?

  • niewskazane (niestety albo stety) jest bieganie!!!
  • źle może zadziałać pływanie długotrwałe z intensywnym wysiłkiem!
  • niewskazany każdy sport, w którym tętno będzie dochodzić do granicy Twojej normy

Jak obliczyć 60% maksymalnego tętna?

  • Od 220 odejmuj wiek i w ten sposób otrzymujesz tętno maksymalne.
  • Następnie oblicz 60% z tej liczby.

I to jest tętno, którego pilnujemy, by go nie przekraczać.

[/et_pb_post_content][/et_pb_column][/et_pb_row]
Wiele pytań i maili, które dostaję, zaczyna się od zdania:

Jak schudnąć 5 kg?

Ale są też osoby, które na liczbę „5” prychną i powiedzą:

Ja chcę wiedzieć jak schudnąć 25 kg!

Odpowiedź na Twoje pytania jest prosta, choć w to możesz nie wierzyć, jeśli stosowałaś już mnóstwo metod i okazały się one bezskuteczne. I jest taka sama, w obu powyższych przypadkach. Wszystko jest jedynie kwestią czasu, cierpliwości, stałości w działaniach i odpowiedniej higieny. Higieny ciała i higieny umysłu.

Więc nie przekonasz się o tym, dopóki sama nie weźmiesz spraw w swoje ręce.

Ciało i umysł

Nadwaga i otyłość mają podłoże

  • metaboliczne (to, co fizyczne)
  • emocjonalne (psychika i to, co dzieje się w planie astralno-mentalnym)

I obie te rzeczy są równie ważne.

„Zahipnotyzuj mnie, żebym schudł 30 kg. Ale nie chcę nic zmieniać. Piję 3 litry coli dziennie i chcę, by tak zostało.”

No, słabo…

„Zahipnotyzuj mnie, żebym schudła 20 kg. Ćwiczę codziennie i jem mało. Ale nie chcę grzebać w swojej głowie.”

Hmm… równie słabo.

Moim celem jest podawanie Ci najprostszej drogi do tego, byś mogła osiągnąć swój cel.

W różnych więc miejscach piszę o tym, co się dzieje z Tobą w kwestiach fizycznych, a co w emocjonalnych, i jak możesz wprowadzać zmiany w jednych i drugich. Słabo to wygląda, gdy zajmujemy się tylko od jednej strony kwestią odchudzania. To się po prostu nie składa w całość.

Wszystkie artykuł z zakresu NEURODIETETYKA znajdziesz pod tym linkiem

Nasze emocje, myśli, myślokształty, nieustająco oddziaływują na nasze ciało poprzez neuroprzekaźniki, dokonując w nim zmian. Jeśli emocje nie są fajne, to i ciało nie będzie fajne.

I w drugą stronę.

Nasze zachowania żywieniowe, to, co wprowadzasz do ciała z jedzeniem i piciem, i oddychaniem, ma wpływ na nasze emocje, samopoczucie, motywację, siłę woli. Więc i w drugą stronę działa to w sprzężeniu zwrtonym.

Dlatego trzeba byka chwycić za oba rogi, bo chwytając za jeden narażasz się na to, że Cię ubodzie.

Wiele zależy od czasu

Jeśli wprowadzisz nowe nawyki na miesiąc, możesz schudnąć 5 lub 8 kg w miesiącu.

Jeśli nawyki te staną się Twoim style życia, dojdziesz do wymarzonej wagi (fachowo mówiąć – masy ciała), a skutkiem ubocznym będzie świetne samopoczucie, radość życia, zero deprechy i jasny umysł, który pozwoli Ci w pełni korzystać ze swoich możliwości.

No i wolność!

Jedną z najgorszych rzeczy, które pamiętam z czasów, gdy miałam I stopień Otyłości, było

zniewolenie jedzeniem.

Zniewolenie ciągłym mysleniem o żarciu. To było chodzenie „z kąta w kąt” i do lodówki, i do sklepu, i do cukierni. I nieustanny brak zaspokojenia wewnętrznego wycia głodu. I w takich stanach naprawdę trudno odróżnić głód fizyczny od emocjonalnego.

Głód fizyczny i głód emocjonalny

Obydwa ten zjawiska łączą się ze sobą trwale. Ale głodne emocje to nie tylko to, co sądzi się potocznie: brak miłości, brak ciepła itd. Głodne (czyli powodujące głód) emocje to również: złość, wściekłość, nieakceptacja rzeczywistości, perfekcjonizm, brak poczucia bezpieczeństwa, poczucie, że nie jest się na swoim miejscu itd. Mogłabym ich wymieniać setki.

To nie jest żadna dieta.

Jeśli jesteś uzależniona od stosowania diet, to problem jest gdzie indziej. Jeśli potrzebujesz mieć w życiu trudny cel nie do zrealizowania, bo wtedy masz wrażenie, że coś ze sobą robisz, to wieloletnie stosowanie setek diet spełnia dobrze swoje zadanie.

Ale jeśli czytasz moje artykuły, to chyba nie chodzi Ci o bycie w nieustających dietach, prawda?

Jak schudnąć 5 kg

Wróćmy do tematu. Twoją potrzebą może być 5 kg lub więcej. Zasady są w piewrszej fazie te same.

Jeśli wprowadzisz taką zmianę w sferze kulinarnej, a dodatkowo zajmiesz się swoim stanem emocjonalnym oraz codziennymi zachowaniami, możesz szybko schudnąć 5 kg lub 12, 16, 25 itd.

Mity i niedomówienia

Ciągle pokutuje przez lata nam wtłaczany mit, że na śniadanie mamy jeść płatki, kanapki, naleśniki i tym podobne rzeczy. Po części jesteśmy wierni tradycji, bo przecież od dziecka tak jadłaś. Po części podlegamy nieustannemu praniu mózgu przez reklamy.

Te tym podobne rzeczy to

WĘGLOWODANY SKROBIOWE

Węglowodany skrobiowe – płatki, bulwy, zboża – są trawione do glukozy (cukier prosty). Jest to faktycznie najbardziej biodostępne paliwo dla organizmu, to prawda. Trawione jest najszybciej. Już w ustach czujesz słodki smak i trawisz dzięki enzymom w ślinie, zatem nawet po włożeniu do ust kawałka chleba zaczynasz proces przyjmowania cukru.

Wmówiono nam jednak, że mózg potrzebuje cukru do pracy. To częsty argument cukrolubnych. A to już jest nieprawda.

W czasach pierwotnych, gdy człowiek rzadko znajdował dojrzały owoc, był to dla niego prawdziwy rarytas. Po zjedzeniu takiej bomby cukrowej miał energię, by przez krótki czas szybko biegać i dogonić zwierzę, na które polował. Z tamtych czasów pozostał nam program, że słodkie to doskonały posiłek.

Nie mówiono nam natomiast, że mózg funkcjonuje równie dobrze na ciałach ketonowych. Zatem niska zawartość węglowodanów bardzo nam służy. I jest dla nas naturalna.

Prawda – bezpiecznie jest mieć 100-150 gram węgli przyswajalnych na dobę.

To jest prawda.

(Oczywiście znów pod warunkiem. Pod warunkiem, że nie zamierzasz wejść w ketozę. Dieta ketogeniczna jest zaawansowana i ten artykuł nie dotyczy jej)

Oczywiście, im więcej masz aktywności fizycznej, tym więcej powinno być węglowodanów w Twoim odżywianiu. Ale żeby stosować taki rozkład posiłków, jaki się nam zaleca (5 posiłków dziennie i w każdym węglowodany), trzeba by było codziennie intnsywnie ćwiczyć, chodzić, biegać przez kilka godzin. Albo pracować w kopalni. A nie w biurze itp.

Insulina

Rano, do mniej więcej godziny po wstaniu, wszyscy mamy o 20-30% wyższy poziom kortyzolu. Jest to naturalne. Kortyzol jednak podwyższa insulinę. Insulina zaś jest hormonem, który nie pozwala schudnąć, ponieważ „zamyka” komórki i wydaje rozkaz do mózgu „gromadź i każde pożywienie przetwarzaj w tkankę tłuszczową!”

Jeśli rano zjesz węglowodany, nie pozwalasz opaść insulinie do poziomu, na którym możesz schudnąć.

To prosta droga do insulinooporności, ale to już dalsza historia.

Jedz od rana białko i tłuszcz

Białka i tłuszcze rano, na śniadanie, działają znakomicie.

Obniżają poziom insuliny, a zatem rozpoczynasz proces chudnięcia. Rozjaśniają również umysł, co sprawia, że uczysz się lepiej, pracujesz lepiej, a nawet prowadzisz samochód lepiej.

Jeśli chcesz chudnąć skutecznie i efektywnie, pierwsze dwa posiłki powinny być białkowo tłuszczowe.

Np. jajecznica z całego jaja i 3 żółtek, na tłuszczu, bez chleba. Albo jajka na bekonie. Lub też omlet robiony bez mąki. Sensownym daniem są parówki i do tego sałatka (bez węglowodanów skrobiowych). koktajl z awokado, z mlekiem kokosowym plus ewentualnie pół banana, zwłaszcza na drugi posiłek.

Kolacja – węglowodany

I tutaj, dla cukrolubnych, uczta – na kolację możesz jeść kaszę jaglaną, gryczaną, ryż, chleb żytni na zakwasie, chleb upieczony przez siebie (bez pszennej mąki) itp.

Twój organizm potrzebuje 8-12 godzin, by zamienić rezerwy energetyczne w glikogen, więc węglowodany zjedzone wieczorem utrzymają energię do samego rana, dając Ci siłę na poranny trening. O ile oczywiście ćwiczysz. Taki trening możesz wykonać nawet na czczo i kolacja da Ci tę energię.

Jednocześnie kolacja węglowodanowa, właśnie poprzez stymulację insuliny i tryptofanu, da Ci senność i dobry sen. A ten jest bardzo ważny, by chudnąć.

Jak schudnąć 5 kg , jeśli nie ćwiczę?

Ćwiczenia mają drugorzędne znaczenie. Oczywiście bilans energetyczny ma znaczenie, jeśli jeszcz posiłki, z których każdy ma 2000 kcal. Ale jeśli takie jesz, to znaczy, że nie stosujesz tych zaleceń, które opisuję powyżej. Nikt w miarę normalny, przy tak ułożonych posiłkach, nie byłby w stanie zjeść tak dużo. Musiałby zjeść np.sam tłuszcz, co dałoby biegunkę tłuszczową. A jeśli jadłby mięso w takiej ilości, byłby na cały dzień najedzony.

Zadaniem ćwiczeń natomiast będzie ujędrnienie w momencie, gdy już chudniesz. I w tym są pomocne.

Artykuł o tym czy możesz schudnąć bez ćwiczeń znajdziesz TUTAJ

Przestań liczyć kalorie!

Zamiast tego naucz się czytać etykiety oraz naucz się, co to są węglowodany, co to są białka, co to są tłuszcze. Ta wiedza jest bardzo pomocna, gdy podejmujesz codzienne decyzje, by osiągnąć szupłą sylwetkę.

 

Artykuł „Dlaczego nie mogę schudnąć?”

Wszystkie artykuły  z tego tematu KLIKNIJ –  NEURODIETETYKA

 

 

© Mira Chlebowska, Hipnoza Poznań, Szkolenia Coaching Mirosława Kopta-Chlebowska, 2019, 31,8,19, 0;

[/et_pb_section]

Inne na blogu

EMDR

EMDR

e...

Komentarze

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *