EMDR

Przed sesją

16 lutego 2019

Ten temat dotyczy każdego, kto umawia się na sesję indywidualną, jak też osób uczestniczących w szkoleniach.

 

O co zadbać:

  1. Dzień przed sesją wypij ok.1,5 litra wody z odrobinką soli himalajskiej. Woda nie ma być słona, a zatem dodatek soli to ma być naprawdę szczypta – tyle, ile mieści się między palcem wskazującym a kciukiem. Najlepiej, gdy woda jest ciepła. Pij ją przez cały dzień, po szklance na przykład, nie zaś całość od razu.
  2. Dzień przed sesją proszę o powstrzymanie się przed przyjmowaniem środków zmieniających świadomość (ze szczególnym uwzględnieniem alkoholu).
  3. W dniu sesji proszę o nieużywanie perfum i perfumowanej odzieży.

Dotyczy to również udziału w szkoleniach u mnie.

Rozwińmy teraz powyższe punkty, by zrozumieć lepiej o co tu chodzi.

Dlaczego masz pić dzień wcześniej (lub również w dniu sesji, jeśli będzie ona miała miejsce w godzinach późno popołudniowych lub wieczornych) tyle wody?

Ponieważ warto zadbać o stan swojego umysłu, gdyż to on będzie jedną z Twoich części najbardziej zaangażowanych w całe przedsięwzięcie. Jeżeli jesteś osobą dorosłą, Twój mózg waży 1,3-1,5 kg. To narząd, który wytwarza prąd elektryczny i w 99% składa się on z wody, pod warunkiem, że dbasz o nawodnienie. Najprościej rzecz ujmując, jeśli Twój mózg jest dobrze nawodniony, wykazuje również sprawne i prawidłowe przewodzenie impulsów, które trafiają tak szybko, jak trzeba i tam, gdzie trzeba, nie zaś w „przypadkowe miejsca”.

Niezależnie od tego czy już jesteś w gronie moich klientów, czy też nie zamierzasz, warto zapamiętać informację o wodzie i zalecenie, by przed ważnym wystąpieniem publicznym, przed egzaminem, w okresie natężonego stresu (sesja, choroba w rodzinie, trudne sprawy biznesowe) zwiększyć ilość przyswajanej wody, np.do 12 szklanek na dobę.

Czy może być inny płyn niż woda?

Nie.

Woda to woda.

Może być filtrowana, może być z kranu, przegotowana, lub woda strukturowana. Możesz również rotować te rodzaje ze sobą, do czego zresztą często zmusza samo życie.

Ze względu na zanieczyszczenia z plastikowych butelek nie zalecam butelkowanej wody, ale już ze szklanych butelek tak.

I tak, jak samochodu nie myje się kawą, herbatą, piwem, sokiem, tak i swojego organizmu i mózgu nie przepłukuj płynami innymi niż woda.

Co jeszcze warto wiedzieć:

  1. Mózg odwadnia się jako pierwszy, ale nie czujesz jeszcze pragnienia. Jeśli już czujesz pragnienie, to znaczy, że Twój mózg od dawna jest odwodniony. Skutkiem może być nerwowość, rozdrażnienie, nieumiejętność rozróżnienia własnych emocji i zinterpretowania ich.
  2. Jeśli odwodnisz organizm, Twój mózg zaczyna błędnie interpretować sygnały i zdarza się, że zamiast zasygnalizować Ci, że masz się napić, będzie dawał Ci oznaki głodu. Więc zanim zaczniesz jeść po raz trzydziesty w tym dniu, wypij dwie szklanki wody.
  3. Odwodnienie powoduje stany zapalne w organizmie. Wzdłuż nerwów płynie woda, z minerałami. Jeśli dojdzie do odwodnienia tkanki nerwowej powstaje stan zapalny, który doprowadza do uszkodzenia mieliny (otoczka białkowa nerwów).
  4. Twój organizm wolałby wodę wchłonąć i wymienić starą wodę z komórek na nową i świeżą. Ale jeśli masz mu to umożliwić, dodaj odrobinkę soli himalajskiej lub kłodawskiej na szklankę wody. Wtedy zmieni się struktura i woda się wchłonie, nie zaś od razu przepłynie w stronę pęcherza. Dzięki temu też unikniesz zwiększonej częstotliwości chodzenia do toalety zaraz po wypiciu wody.
  5. Twój mózg ma obniżowe zdolności po większości środków zmieniających świadomość. Szczególnie spowalniająco na pracę podczas sesji lub szkolenia wpływają : alkohol, perfumy, środki przeciwbólowe, środki psychotropowe. W związku z tym, aby dobrze i precyzyjnie wprowadzać w sobie zmiany podczas sesji i szkoleń, należy unikać tych, których się da, z wyjątkiem tych zapisanych przez lekarza.

 

Uwaga!
Jeśłi jesteś pod opieką lekarza, jakiejkolwiek specjalności, stosuj się do jego zaleceń. Na czas sesji lub szkolenia nie należy zmieniać samowolnie zaleceń lekarskich.

Jeśli ten post jest przydatny, kliknij serduszko.

Czy schudnę jeśli nie ćwiczę ?

Najprościej i najkrócej

Tak

I nic więcej nie musiałabym już napisać.

Ale dla dociekliwych kilka informacji.

Czy to prawda, że…

„Jeśli chcesz schudnąć jedz mniej, ćwicz więcej.”

Hmm… Może nawet Ty masz doświadczenie z tą poradą. I może, jak ja kiedyś, należysz do osób, które przy restrykcyjnych dietach (zastraszająco ograniczonych kalorycznie) i intensywnych ćwiczeniach, zamiast chudnąć, tyją.

Więc o co tu chodzi?

 

70% twojego sukcesu to sposób odżywiania!

Podczas pierwszej sesji z osobą, która przychodzi, by schudnąć, słyszę często:

„Co mam zrobić, jeśli nie mogę ćwiczyć, bo po trzech dniach stawy odmawiają mi posłuszeństwa?”

Albo:

„Ćwiczę na siłowni 3 razy w tygodniu i biegam, i nie chudnę! Dlaczego tak się dzieje?!”

Czasem też:

„To moja wina, że nie chudnę, bo nie mogę się zmobilizować do biegania”

Moja odpowiedź często wtedy brzmi:

– A może właśnie lepiej nie ćwiczyć.

A czasem, gdy widzę osobę o określonych cechach wskazujących na wysoki stan zapalny, mówię wprost:

– Po pierwsze: masz zakaz intensywnego trenowania.

W takim momencie na twarzach wielu osób rysuje się zdziwienie. A jednak.

Pytasz „Czy schudnę, jeśli nie ćwiczę?”

Tak.

Ale… no bez „ale” być nie może.

Zacznij chodzić. Niech Twoje łydki robią 10.000 kroków dziennie. I zmień kolejność posiłków. I… zacznij jeść świadomie.

A wtedy przyjdź na sesję, by

  • pozbyć się kompulsji
  • uleczyć relacje, które powodowały zaspokajanie jedzeniem
  • pozbyć się z diety słodyczy
  • wyjść z niskiego poczucia własnej wartości
  • zmotywować się
  • odpuścić poczucie braku, które kryje się głębiej, bo zamiast miłości słyszałaś „zjedz kochanie”
  • przeprogramować błędne nawyki

Łącząc to wszystko uzyskasz szczupłą zdrową sylwetkę i radość życia.

Mira Chlebowska

Kiedy ćwiczenia na odchudzanie szkodzą a nie pomagają?

Gdy mamy do czynienia z dużą nadwagą lub z otyłością, obciążenia dla układu kostnego są tak duże, że próby intensywnego wysiłku fizycznego każdorazowo kończą się dolegliwościami bólowymi, a to ze strony stawów kolanowych, a to kręgosłupa, lub też kontuzją.

Ale to nie to jest najistotniejsze.

Może być tak, że im więcej będziesz ćwiczyć, tym trudniej będzie schudnąć.

Kiedy tak jest?
Kiedyś to był przypadek szczególny. Dziś, ze względu na tryb życia, jaki prowadzimy, jest to sytacja powszechna.

Insulinooporność, choroby autoimmunizacyjne, policystyczne jajniki – co łączy te rzeczy?

Można niemal z pewnością przyjąć, że osoba z chorobą autoimmunizacyjną ma również insulinooporność.

Również osoby, które od dawna borykają się z nadwagą, a każda dieta kończy się przybraniem jeszcze więcej, mają zaburzony metabolizm.

W dzisiejszym świecie, jeśli jesz „zdrowo” czyli zgodnie z powszechnymi zaleceniami, niemal na pewno masz insulinooporność.

 

Insulinooporność

Towarzyszy jej nadwaga/otyłość, ogromna trudność ze schudnięciem i jednocześnie odporność komórek na insulinę. Odporność, która może doprowadzić nawet do dystrofii mięśni, choć początkow, dosyć długo, objawia się nieustannym zmęczeniem, małą ilością energii, ogólną słabością przy potrzebie wykonania wysiłku fizycznego. Często współtowarzyszy stan bezsilności, tzw.doły, czasem nawet nazywane depresją.

Sprawy nie ułatwia fakt, że większość powszechnie znanych i stosowanych zaleceń dietetycznych ma się nijak do chudnięcia osoby ze słabą wrażliwością komórek na insulinę. 5 posiłków na dobę, płatki od rana i tym podobne zalecenia, działają odwrotnie.

Przy insulinooporności masz wysoki poziom „startowy” insuliny, ten po obudzeniu się. I nie warto patrzeć na normy laboratoryjne, gdyż one wskazują na inny obszar, a nie na Twoje możliwości schudnięcia. Zatem nawet jeśli masz insulinę w normie laboratoryjnej, norma ta może być przekroczona w kwestiach możliwości odchudzania.

Aby chudnąć musisz mieć na czczo insulinę jednocyfrową!

Gdy insulina jest wyższa, trudno Ci schudnąć. W takiej sytuacji zablokowany jest bowiem hormon glukagon – niezbędny, by spalać tkankę tłuszczową.

Co ze mną jest nie tak, że nie chudnę?

Jeśli jesteś taką osobą, to większość zaleceń dietetycznych będzie powodować u Ciebie albo zero efektu, albo wręcz tycie.

To samo dotyczy intensywnej aktywności fizycznej. Im więcej będziesz ćwiczyć, tym więcej będziesz gromadzić tkanki tłuszczowej. Czasem dotyczy to trenerów fitness, dla których może to być dramatem, gdyż muszą uprawiać intensywne sporty zawodowo. Wiąże się to z powstawaniem w ciele stanów zapalnych pod wpływem intensywnej aktywności fizycznej.

Tyję od listka sałaty

Szczupli w to nie wierzą. Dla nich sprawa jest oczywista – MNIEJ ŻREĆ

Ale osoba, która od lat próbowała już wszystkiego i przykładała się solidnie, a jednak nie osiągnęła rezultatu, wie, że to prawda.

Ćwiczenia na odchudzanie dla opornych

Aktywność fizyczna powinna być w takim przypadku krótka i intensywna. Mało intensywny wysiłek nie uwrażliwi naszych komórek na insulinę. Zbyt długotrwały i intensywny natomiast podniesie hormon stresu, kortyzol, który podniesie nam poziom insuliny, zablokuje w wątrobie glukagon, a co za tym idzie, pośle z mózgu informację, by zablokować chudniecie i gromadzić tkankę tłuszczową.

Ćwiczyć albo nie ćwiczyć! Oto jest pytanie!

Ćwiczyć, ale

  1. dobierać rodzaj ćwiczeń pod względem reakcji organizmu na insulinę
  2. intensywnie ćwiczyć dopiero wtedy, gdy Twoja waga spadnie na tyle, by nie powodować kontuzji.

Przy zastosowaniu odpowiednich zaleceń żywieniowych będziesz chudnąć 3-5 kg na miesiąc. I dopiero wtedy, gdy osiągniesz wagę dającą Ci możliwość bezpiecznego wysiłku, możesz zacząć ćwiczyć intensywniej. A wtedy Twoim zadaniem będzie sprawdzanie czy zintensyfikowanie ćwiczeń nie powoduje tycia.

CHODZENIE PIECHOTĄ

6.000-10.000 kroków dziennie to najlepsze przykazanie Matki Natury!

Spośród wielu korzyści wymienić tu koniecznie trzeba następujące:

  • redukcja masy ciała
  • zwiększenie wrażliwości tkanek na insulinę – i o to najbardziej chodzi
  • wzmocnienie mięśni
  • poprawa gęstości kości
  • usunięcie stresu, napięć, niepokoju
  • rozwija też korę przedczołową – a to oznacza wzmocnienie tego, co nazywamy SIŁĄ WOLI!

Najlepsze ćwiczenia na odchudzanie to:

  • Najlepsze jest chodzenie – to już ustaliliśmy powyżej.
  • Tabata – 20-sekundowy intensywny wysiłek na przemian z 10-cio sekundowymi przerwami, zazwyczaj 8 serii (tabata przynosi znakomite korzyści również w niedoczynności tarczycy oraz cukrzycy typu II)
  • ćwiczenia takie, jak pływanie, jazda na rowerze, również , ale trzeba zwrócić wtedy uwagę, by nie przekraczać 60% swojej maksymalnej częstości pracy serca

Jakich ćwiczeń unikać, by schudnąć?

  • niewskazane (niestety albo stety) jest bieganie!!!
  • źle może zadziałać pływanie długotrwałe z intensywnym wysiłkiem!
  • niewskazany każdy sport, w którym tętno będzie dochodzić do granicy Twojej normy

Jak obliczyć 60% maksymalnego tętna?

  • Od 220 odejmuj wiek i w ten sposób otrzymujesz tętno maksymalne.
  • Następnie oblicz 60% z tej liczby.

I to jest tętno, którego pilnujemy, by go nie przekraczać.

[/et_pb_post_content][/et_pb_column][/et_pb_row]

Ten temat dotyczy każdego, kto umawia się na sesję indywidualną, jak też osób uczestniczących w szkoleniach.

 

O co zadbać:

  1. Dzień przed sesją wypij ok.1,5 litra wody z odrobinką soli himalajskiej. Woda nie ma być słona, a zatem dodatek soli to ma być naprawdę szczypta – tyle, ile mieści się między palcem wskazującym a kciukiem. Najlepiej, gdy woda jest ciepła. Pij ją przez cały dzień, po szklance na przykład, nie zaś całość od razu.
  2. Dzień przed sesją proszę o powstrzymanie się przed przyjmowaniem środków zmieniających świadomość (ze szczególnym uwzględnieniem alkoholu).
  3. W dniu sesji proszę o nieużywanie perfum i perfumowanej odzieży.

Dotyczy to również udziału w szkoleniach u mnie.

Rozwińmy teraz powyższe punkty, by zrozumieć lepiej o co tu chodzi.

Dlaczego masz pić dzień wcześniej (lub również w dniu sesji, jeśli będzie ona miała miejsce w godzinach późno popołudniowych lub wieczornych) tyle wody?

Ponieważ warto zadbać o stan swojego umysłu, gdyż to on będzie jedną z Twoich części najbardziej zaangażowanych w całe przedsięwzięcie. Jeżeli jesteś osobą dorosłą, Twój mózg waży 1,3-1,5 kg. To narząd, który wytwarza prąd elektryczny i w 99% składa się on z wody, pod warunkiem, że dbasz o nawodnienie. Najprościej rzecz ujmując, jeśli Twój mózg jest dobrze nawodniony, wykazuje również sprawne i prawidłowe przewodzenie impulsów, które trafiają tak szybko, jak trzeba i tam, gdzie trzeba, nie zaś w „przypadkowe miejsca”.

Niezależnie od tego czy już jesteś w gronie moich klientów, czy też nie zamierzasz, warto zapamiętać informację o wodzie i zalecenie, by przed ważnym wystąpieniem publicznym, przed egzaminem, w okresie natężonego stresu (sesja, choroba w rodzinie, trudne sprawy biznesowe) zwiększyć ilość przyswajanej wody, np.do 12 szklanek na dobę.

Czy może być inny płyn niż woda?

Nie.

Woda to woda.

Może być filtrowana, może być z kranu, przegotowana, lub woda strukturowana. Możesz również rotować te rodzaje ze sobą, do czego zresztą często zmusza samo życie.

Ze względu na zanieczyszczenia z plastikowych butelek nie zalecam butelkowanej wody, ale już ze szklanych butelek tak.

I tak, jak samochodu nie myje się kawą, herbatą, piwem, sokiem, tak i swojego organizmu i mózgu nie przepłukuj płynami innymi niż woda.

Co jeszcze warto wiedzieć:

  1. Mózg odwadnia się jako pierwszy, ale nie czujesz jeszcze pragnienia. Jeśli już czujesz pragnienie, to znaczy, że Twój mózg od dawna jest odwodniony. Skutkiem może być nerwowość, rozdrażnienie, nieumiejętność rozróżnienia własnych emocji i zinterpretowania ich.
  2. Jeśli odwodnisz organizm, Twój mózg zaczyna błędnie interpretować sygnały i zdarza się, że zamiast zasygnalizować Ci, że masz się napić, będzie dawał Ci oznaki głodu. Więc zanim zaczniesz jeść po raz trzydziesty w tym dniu, wypij dwie szklanki wody.
  3. Odwodnienie powoduje stany zapalne w organizmie. Wzdłuż nerwów płynie woda, z minerałami. Jeśli dojdzie do odwodnienia tkanki nerwowej powstaje stan zapalny, który doprowadza do uszkodzenia mieliny (otoczka białkowa nerwów).
  4. Twój organizm wolałby wodę wchłonąć i wymienić starą wodę z komórek na nową i świeżą. Ale jeśli masz mu to umożliwić, dodaj odrobinkę soli himalajskiej lub kłodawskiej na szklankę wody. Wtedy zmieni się struktura i woda się wchłonie, nie zaś od razu przepłynie w stronę pęcherza. Dzięki temu też unikniesz zwiększonej częstotliwości chodzenia do toalety zaraz po wypiciu wody.
  5. Twój mózg ma obniżowe zdolności po większości środków zmieniających świadomość. Szczególnie spowalniająco na pracę podczas sesji lub szkolenia wpływają : alkohol, perfumy, środki przeciwbólowe, środki psychotropowe. W związku z tym, aby dobrze i precyzyjnie wprowadzać w sobie zmiany podczas sesji i szkoleń, należy unikać tych, których się da, z wyjątkiem tych zapisanych przez lekarza.

 

Uwaga!
Jeśłi jesteś pod opieką lekarza, jakiejkolwiek specjalności, stosuj się do jego zaleceń. Na czas sesji lub szkolenia nie należy zmieniać samowolnie zaleceń lekarskich.

Jeśli ten post jest przydatny, kliknij serduszko.

[/et_pb_section]

Inne na blogu

EMDR

EMDR

e...

Komentarze

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *