EMDR

odchudzanie bez diety

11 listopada 2021

Albo

Odchudzanie bez diety

albo

Odchudzaj się i głupiej

Wybieraj

czyli

  1. Czy możliwe jest schudnięcie bez diety
  2. Dlaczego ważne jest by chudnąć bez diety
  3. Co najgorszego wynika z diety
  4. Kiedy słowo „dieta” jest o.k.
  5. Co w kwestiach diety (tej o.k.) daje Ci Twoja podświadomość

zapraszam

medytacje, webinary, fragmenty szkoleń

odchudzanie bez diety a kalorie

Odchudzanie bez diety

Czy to jest możliwe, by schudnąć bez diety?

Tak, tak i jeszcze raz tak.

Bez diety, którą pojmujemy, jako stosowanie ograniczeń jakiejś grupy pokarmowej. Bez diety takiej, jakich wiele już, być może, przerabiałaś.

Bez liczenia kalorii i długotrwałego odczuwania niedoboru albo wręcz głodu.

To jest możliwe – schudnąć bez tego wszystkiego.

W nowoczesnej dietetyce już od lat powtarza się ważną prawdę

Liczenie kalorii się nie sprawdza

Jeśli wdrukowano Ci do głowy, że żeby schudnąć, musisz spożyć na dobę deficytową ilość kalorii i to pozwoli Ci schudnąć, to już masz jedną z odpowiedzi na pytanie

Dlaczego nie mogę schudnąć

Gdy tymczasem odchudzanie bez diety sprawdza się najlepiej, ponieważ jest to naturalna droga do odzyskania siebie. Do uzyskania zdrowej, szczupłej sylwetki.

Na nieświadomym poziomie pracuje dla Ciebie Twoja wewnętrzna mądrość. To mądrość Twojego wnętrza, Twoich trzewi, mądrość Twojej duszy.

Jej głos nazywany jest czasem intuicją. Kiedy dobrze słyszysz jej szept, dokonujesz doskonałych wyborów.

Ideałem, do którego dążę podczas hipnoterapii mające za cel redukcję masy ciała, jest taki kontakt klienta z własną podświadomością, by mógł bez wysiłku dokonywać właściwych wyborów żywieniowych.

Mira Chlebowska Hipnoza Neurodietetyka

odchudzanie bez diety a deficyt kaloryczny

Czy wiesz, jaka jest największa szkoda jaką czyni dieta

  • Że diety skutkują efektem jo-jo ? To w większości przypadków prawda.
  • Że wiele diet powoduje spowolnienie przemiany materii, a zatem po ich stosowaniu człowiek tyje i jest mu niezmiernie trudno obniżyć masę ciała? I to również prawda w wielu przypadkach. Taka jest konsekwencja obniżania podaży kalorycznej i wywołania w organizmie efektu stresu.

Mechanizm jest następujący: Twoje ciało, a raczej mózg, myśli sobie, że skoro już killka razy doświadczył braku pożywienia i skoro to zagraża życiu, to aby uratować życie, należy przytyć. A więc każda ilość pożywienia może być w takiej sytuacji maksymalnie wykorzystywana na gromadzenie tkanki tłuszczowej.

Proste? Proste.

  • Zapewne też znany Ci jest fakt, że diety redukcyjne powodują często osłabienie organizmu z powodu braków składników odżywczych, prawda? To jasne, znasz ten fakt.

Ale to nie są jeszcze najgorsze skutki diet

 

odchudzanie bez diety bo zgłupiejesz

Większość ludzi nie zawraca sobie głowy samodzielnym myśleniem – bo nie może albo nie chce – i w rezultacie łatwo pada ofiarą zbiorowych sugestii…

Wisława Szymborska

Najgorsze jest – ogłupienie

Mogłabym grzecznie napisać:

  • stosowanie diet powoduje, że zatracasz kontakt z własną podświadomością
  • zatracasz umiejętność rozpoznawania ważnych sygnałów swojego ciała.

A to ciało daje Ci cierpliwie i nieustająco informacje. Pokazuje na swoje sposoby. A to, że potrzebujesz potasu, a to, że masz za mało witaminy D. Ono, oczywiście, to Twoje ciało, nie zwraca uwagi na nazwy i przyjęte etykietki. Ono posługuje się, już od Twojego urodzenia, językiem specyficznym, swoim własnym. To język smaków, zapachów i uczuć.

Co musiałoby się stać, byś zaczęła słuchać tego głosu?

Hmm…

Więc…

Mogłabym być grzeczna i powiedzieć to wszystko.

Ale… nie będę.

Powiem wprost:

Przestań dawać się ogłupiać

 

Nie zastanawiając się i nie słuchając własnego ciała, oddajesz całe zarządzanie w ręce innych.

A czy ktokolwiek, prócz Twojej podświadomości, wie każdego dnia, jak intensywnie właśnie w ten dzień chodziłaś, na ile intensywnie pracowałaś umysłowo, ile przeniosłać ciężarów, jaki przyjemny wysiłek wykonałaś dziś ze swoim partnerem. A także, jakie zanieczyszczenia dostały się do Twojego organizmu, które wymagają określonego pożywienia, by się tych zanieczyszczeń pozbyć itd. Jakiego konkretne składnika potrzebują Twoje jelita, by zapewnić Ci odporność. Czego potrzebuje Twój mózg, byś mogła być kreatywna.

Nie. Nikt na całym świecie nie wie tego tak dobrze, jak Twój nieświadomy umysł.

(Wielki szacun dla dietetyków, którzy mówią o tym wprost.)

Ale Ty nie sluchasz swojej nieświadomości i swojego ciała.

Słuchasz tych, którzy krzyczą zewsząd:

„Jedz pięć posiłków dziennie!”

„Rano jedz płatki owsiane!”

„Ogranicz tłuszcz!”

„Jedz tylko banany!”

„Bierz ten spalacz tłuszczu, a schudniesz!”

„Ćwicz intensywnie 5 razy w tygodniu!”

„Jedz tylko surowe warzywa!”

No pięknie.

I daj sobą dalej manipulować, bo jesteś najlepszym klientem pod słońcem.

Czy wiesz, ile branż żyje sobie świetnie dzięki Tobie?

(wymieniać nie będę, bo… sama wiesz)

Wewnątrzsterowność versus zewnątrzsterowność

Dla tych, którzy sprzedają Ci wizję szczupłej sylwetki, nie ma nic wspanialszego, niż uzależnić Cię od siebie. Można Cię uzaleznić na wiele sposobów. Ale największym uzależnieniem jest pozbawienie wiary we własne możliwości.

Stosując diety, podświadomie oddajesz wszystkie swoje umiejętnośc z nieświadomego poziomu. Chowasz je na strych. I zdajesz się na kogoś, kto Ci powie, ile gram i czego możesz zjeść.

I gdyby to jeszcze działało, jak trzeba. Gdyby obietnice Ci składane, że schudniesz w pół roku i będziesz wyglądać tak, jak chcesz, były realne, to byłoby o.k.

Ale Ty oddajesz się w ręce czegoś (bo tu nawet nie chodzi o człowieka), co jest dla Ciebie guru i wyznacznikiem. Czegoś, co Ci mówi, co możesz, a czego nie możesz.

I zapominasz, że tylko Ty wiesz najlepiej. I to jako jedyna osoba na świecie. Wiesz, czego Ci potrzeba.

 

Twoja intuicja wie o Tobie najwięcej

Cel hipnozy odchudzającej

Na sesji hipnozy odchudzającej pracujemy nad kilkoma aspektami.

Oczywiście odżywianie jest ważne, więc pierwszy etap to budowanie świadomości. Świadomości mitów, którymi żyłaś przez lata, jak choćby ten, że tyje się od tłuszczu, więc należy ograniczać ilość spożywanego tegoż.

I inne.

Ciało, które wraca do harmonii, mówi wyraźnie

Tylko się wsłuchaj

Przywróć sobie naturalną równowagę. Zadziałaj od kilku stron. Nie tylko od strony duchowej. Nie tylko od emocjonalnej. I nie tylko od fizycznej.

Mamy tendencję, by skupiając się na jednej sferze, zaniedbywać pozostałe. Ale nic to nie da, że będziemy dbać o dobre odżywianie, jeśli w emocjach jest bałagan. I niewiele przyniesie pożytku terapia, jeśli nie dasz swojemu ciału 8 godzin snu. I tak dalej.

Ciało Umysł Duch

  • Kiedy odzyskujesz równowagę między tymi sferami, wszystko staje się łatwe.
  • Zaczynasz jeść zdrowo, bez odczuwania głodu. Jesteś najedzona i chudniesz.
  • Przechodzą wszelkie doły, stany depresyjne, niezadowolenie z siebie.
  • Odzyskujesz siły i energię.
  • Twój umysł działa sprawnie i znika mgła mózgowa.
  • Chce Ci się żyć.

O mnie

Byłam przez wiele lat gruba.

Od następnych wielu jestem szczupła.

Miałam insulinooporność i hipnoglikemię reaktywną. I stałam u progu cukrzycy typu II. Jestem zdrowa i pełna energii.

Miałam problemy z tym wszystkim, z czym problemy mają osoby z otyłością.

Dziś ich nie mam.

A co poza tym?

Jestem hipnoterapeutką, psychodietetykiem i trenerem technik mentalnych, służących odkodowywaniu programów umysłu, i ustawianiu nowych.

Stosuję swoją metodę

Uczę, jak się odżywiać, nie zaś, jak być na diecie.

Uczę radzenia sobie z emocjami i kompulsjami. Pomagam Ci przeprogramować błędy informacyjne, które sprawiły, że dziś chcesz schudnąć.

Pozwalam Ci skontaktować się z własną podświadomością i zaprzyjaźnić z nią.

 

Opinie

– 10 kg dokładnie w 1,5 miesiąca, więc ekstra! Dziś w ramach nagrody zaszalałam pierwszy raz z latte, która chodziła za mną od tygodnia. I wiesz co? Paskudna!!! Serio!!! To ja już wolę swoją małą czarną.

Aneta

Dzień Dobry Mira! Blokada na słodycze działa fenomenalnie, żadnych emocji, ani pozytywnych, ani negatywnych, gdy patrzę na ciastka i czekoladę.

Grażyna

Czy schudnę jeśli nie ćwiczę ?

Najprościej i najkrócej

Tak

I nic więcej nie musiałabym już napisać.

Ale dla dociekliwych kilka informacji.

Czy to prawda, że…

„Jeśli chcesz schudnąć jedz mniej, ćwicz więcej.”

Hmm… Może nawet Ty masz doświadczenie z tą poradą. I może, jak ja kiedyś, należysz do osób, które przy restrykcyjnych dietach (zastraszająco ograniczonych kalorycznie) i intensywnych ćwiczeniach, zamiast chudnąć, tyją.

Więc o co tu chodzi?

 

70% twojego sukcesu to sposób odżywiania!

Podczas pierwszej sesji z osobą, która przychodzi, by schudnąć, słyszę często:

„Co mam zrobić, jeśli nie mogę ćwiczyć, bo po trzech dniach stawy odmawiają mi posłuszeństwa?”

Albo:

„Ćwiczę na siłowni 3 razy w tygodniu i biegam, i nie chudnę! Dlaczego tak się dzieje?!”

Czasem też:

„To moja wina, że nie chudnę, bo nie mogę się zmobilizować do biegania”

Moja odpowiedź często wtedy brzmi:

– A może właśnie lepiej nie ćwiczyć.

A czasem, gdy widzę osobę o określonych cechach wskazujących na wysoki stan zapalny, mówię wprost:

– Po pierwsze: masz zakaz intensywnego trenowania.

W takim momencie na twarzach wielu osób rysuje się zdziwienie. A jednak.

Pytasz „Czy schudnę, jeśli nie ćwiczę?”

Tak.

Ale… no bez „ale” być nie może.

Zacznij chodzić. Niech Twoje łydki robią 10.000 kroków dziennie. I zmień kolejność posiłków. I… zacznij jeść świadomie.

A wtedy przyjdź na sesję, by

  • pozbyć się kompulsji
  • uleczyć relacje, które powodowały zaspokajanie jedzeniem
  • pozbyć się z diety słodyczy
  • wyjść z niskiego poczucia własnej wartości
  • zmotywować się
  • odpuścić poczucie braku, które kryje się głębiej, bo zamiast miłości słyszałaś „zjedz kochanie”
  • przeprogramować błędne nawyki

Łącząc to wszystko uzyskasz szczupłą zdrową sylwetkę i radość życia.

Mira Chlebowska

Kiedy ćwiczenia na odchudzanie szkodzą a nie pomagają?

Gdy mamy do czynienia z dużą nadwagą lub z otyłością, obciążenia dla układu kostnego są tak duże, że próby intensywnego wysiłku fizycznego każdorazowo kończą się dolegliwościami bólowymi, a to ze strony stawów kolanowych, a to kręgosłupa, lub też kontuzją.

Ale to nie to jest najistotniejsze.

Może być tak, że im więcej będziesz ćwiczyć, tym trudniej będzie schudnąć.

Kiedy tak jest?
Kiedyś to był przypadek szczególny. Dziś, ze względu na tryb życia, jaki prowadzimy, jest to sytacja powszechna.

Insulinooporność, choroby autoimmunizacyjne, policystyczne jajniki – co łączy te rzeczy?

Można niemal z pewnością przyjąć, że osoba z chorobą autoimmunizacyjną ma również insulinooporność.

Również osoby, które od dawna borykają się z nadwagą, a każda dieta kończy się przybraniem jeszcze więcej, mają zaburzony metabolizm.

W dzisiejszym świecie, jeśli jesz „zdrowo” czyli zgodnie z powszechnymi zaleceniami, niemal na pewno masz insulinooporność.

 

Insulinooporność

Towarzyszy jej nadwaga/otyłość, ogromna trudność ze schudnięciem i jednocześnie odporność komórek na insulinę. Odporność, która może doprowadzić nawet do dystrofii mięśni, choć początkow, dosyć długo, objawia się nieustannym zmęczeniem, małą ilością energii, ogólną słabością przy potrzebie wykonania wysiłku fizycznego. Często współtowarzyszy stan bezsilności, tzw.doły, czasem nawet nazywane depresją.

Sprawy nie ułatwia fakt, że większość powszechnie znanych i stosowanych zaleceń dietetycznych ma się nijak do chudnięcia osoby ze słabą wrażliwością komórek na insulinę. 5 posiłków na dobę, płatki od rana i tym podobne zalecenia, działają odwrotnie.

Przy insulinooporności masz wysoki poziom „startowy” insuliny, ten po obudzeniu się. I nie warto patrzeć na normy laboratoryjne, gdyż one wskazują na inny obszar, a nie na Twoje możliwości schudnięcia. Zatem nawet jeśli masz insulinę w normie laboratoryjnej, norma ta może być przekroczona w kwestiach możliwości odchudzania.

Aby chudnąć musisz mieć na czczo insulinę jednocyfrową!

Gdy insulina jest wyższa, trudno Ci schudnąć. W takiej sytuacji zablokowany jest bowiem hormon glukagon – niezbędny, by spalać tkankę tłuszczową.

Co ze mną jest nie tak, że nie chudnę?

Jeśli jesteś taką osobą, to większość zaleceń dietetycznych będzie powodować u Ciebie albo zero efektu, albo wręcz tycie.

To samo dotyczy intensywnej aktywności fizycznej. Im więcej będziesz ćwiczyć, tym więcej będziesz gromadzić tkanki tłuszczowej. Czasem dotyczy to trenerów fitness, dla których może to być dramatem, gdyż muszą uprawiać intensywne sporty zawodowo. Wiąże się to z powstawaniem w ciele stanów zapalnych pod wpływem intensywnej aktywności fizycznej.

Tyję od listka sałaty

Szczupli w to nie wierzą. Dla nich sprawa jest oczywista – MNIEJ ŻREĆ

Ale osoba, która od lat próbowała już wszystkiego i przykładała się solidnie, a jednak nie osiągnęła rezultatu, wie, że to prawda.

Ćwiczenia na odchudzanie dla opornych

Aktywność fizyczna powinna być w takim przypadku krótka i intensywna. Mało intensywny wysiłek nie uwrażliwi naszych komórek na insulinę. Zbyt długotrwały i intensywny natomiast podniesie hormon stresu, kortyzol, który podniesie nam poziom insuliny, zablokuje w wątrobie glukagon, a co za tym idzie, pośle z mózgu informację, by zablokować chudniecie i gromadzić tkankę tłuszczową.

Ćwiczyć albo nie ćwiczyć! Oto jest pytanie!

Ćwiczyć, ale

  1. dobierać rodzaj ćwiczeń pod względem reakcji organizmu na insulinę
  2. intensywnie ćwiczyć dopiero wtedy, gdy Twoja waga spadnie na tyle, by nie powodować kontuzji.

Przy zastosowaniu odpowiednich zaleceń żywieniowych będziesz chudnąć 3-5 kg na miesiąc. I dopiero wtedy, gdy osiągniesz wagę dającą Ci możliwość bezpiecznego wysiłku, możesz zacząć ćwiczyć intensywniej. A wtedy Twoim zadaniem będzie sprawdzanie czy zintensyfikowanie ćwiczeń nie powoduje tycia.

CHODZENIE PIECHOTĄ

6.000-10.000 kroków dziennie to najlepsze przykazanie Matki Natury!

Spośród wielu korzyści wymienić tu koniecznie trzeba następujące:

  • redukcja masy ciała
  • zwiększenie wrażliwości tkanek na insulinę – i o to najbardziej chodzi
  • wzmocnienie mięśni
  • poprawa gęstości kości
  • usunięcie stresu, napięć, niepokoju
  • rozwija też korę przedczołową – a to oznacza wzmocnienie tego, co nazywamy SIŁĄ WOLI!

Najlepsze ćwiczenia na odchudzanie to:

  • Najlepsze jest chodzenie – to już ustaliliśmy powyżej.
  • Tabata – 20-sekundowy intensywny wysiłek na przemian z 10-cio sekundowymi przerwami, zazwyczaj 8 serii (tabata przynosi znakomite korzyści również w niedoczynności tarczycy oraz cukrzycy typu II)
  • ćwiczenia takie, jak pływanie, jazda na rowerze, również , ale trzeba zwrócić wtedy uwagę, by nie przekraczać 60% swojej maksymalnej częstości pracy serca

Jakich ćwiczeń unikać, by schudnąć?

  • niewskazane (niestety albo stety) jest bieganie!!!
  • źle może zadziałać pływanie długotrwałe z intensywnym wysiłkiem!
  • niewskazany każdy sport, w którym tętno będzie dochodzić do granicy Twojej normy

Jak obliczyć 60% maksymalnego tętna?

  • Od 220 odejmuj wiek i w ten sposób otrzymujesz tętno maksymalne.
  • Następnie oblicz 60% z tej liczby.

I to jest tętno, którego pilnujemy, by go nie przekraczać.

[/et_pb_post_content][/et_pb_column][/et_pb_row]

Albo

Odchudzanie bez diety

albo

Odchudzaj się i głupiej

Wybieraj

czyli

  1. Czy możliwe jest schudnięcie bez diety
  2. Dlaczego ważne jest by chudnąć bez diety
  3. Co najgorszego wynika z diety
  4. Kiedy słowo „dieta” jest o.k.
  5. Co w kwestiach diety (tej o.k.) daje Ci Twoja podświadomość

zapraszam

medytacje, webinary, fragmenty szkoleń

odchudzanie bez diety a kalorie

Odchudzanie bez diety

Czy to jest możliwe, by schudnąć bez diety?

Tak, tak i jeszcze raz tak.

Bez diety, którą pojmujemy, jako stosowanie ograniczeń jakiejś grupy pokarmowej. Bez diety takiej, jakich wiele już, być może, przerabiałaś.

Bez liczenia kalorii i długotrwałego odczuwania niedoboru albo wręcz głodu.

To jest możliwe – schudnąć bez tego wszystkiego.

W nowoczesnej dietetyce już od lat powtarza się ważną prawdę

Liczenie kalorii się nie sprawdza

Jeśli wdrukowano Ci do głowy, że żeby schudnąć, musisz spożyć na dobę deficytową ilość kalorii i to pozwoli Ci schudnąć, to już masz jedną z odpowiedzi na pytanie

Dlaczego nie mogę schudnąć

Gdy tymczasem odchudzanie bez diety sprawdza się najlepiej, ponieważ jest to naturalna droga do odzyskania siebie. Do uzyskania zdrowej, szczupłej sylwetki.

Na nieświadomym poziomie pracuje dla Ciebie Twoja wewnętrzna mądrość. To mądrość Twojego wnętrza, Twoich trzewi, mądrość Twojej duszy.

Jej głos nazywany jest czasem intuicją. Kiedy dobrze słyszysz jej szept, dokonujesz doskonałych wyborów.

Ideałem, do którego dążę podczas hipnoterapii mające za cel redukcję masy ciała, jest taki kontakt klienta z własną podświadomością, by mógł bez wysiłku dokonywać właściwych wyborów żywieniowych.

Mira Chlebowska Hipnoza Neurodietetyka

odchudzanie bez diety a deficyt kaloryczny

Czy wiesz, jaka jest największa szkoda jaką czyni dieta

  • Że diety skutkują efektem jo-jo ? To w większości przypadków prawda.
  • Że wiele diet powoduje spowolnienie przemiany materii, a zatem po ich stosowaniu człowiek tyje i jest mu niezmiernie trudno obniżyć masę ciała? I to również prawda w wielu przypadkach. Taka jest konsekwencja obniżania podaży kalorycznej i wywołania w organizmie efektu stresu.

Mechanizm jest następujący: Twoje ciało, a raczej mózg, myśli sobie, że skoro już killka razy doświadczył braku pożywienia i skoro to zagraża życiu, to aby uratować życie, należy przytyć. A więc każda ilość pożywienia może być w takiej sytuacji maksymalnie wykorzystywana na gromadzenie tkanki tłuszczowej.

Proste? Proste.

  • Zapewne też znany Ci jest fakt, że diety redukcyjne powodują często osłabienie organizmu z powodu braków składników odżywczych, prawda? To jasne, znasz ten fakt.

Ale to nie są jeszcze najgorsze skutki diet

 

odchudzanie bez diety bo zgłupiejesz

Większość ludzi nie zawraca sobie głowy samodzielnym myśleniem – bo nie może albo nie chce – i w rezultacie łatwo pada ofiarą zbiorowych sugestii…

Wisława Szymborska

Najgorsze jest – ogłupienie

Mogłabym grzecznie napisać:

  • stosowanie diet powoduje, że zatracasz kontakt z własną podświadomością
  • zatracasz umiejętność rozpoznawania ważnych sygnałów swojego ciała.

A to ciało daje Ci cierpliwie i nieustająco informacje. Pokazuje na swoje sposoby. A to, że potrzebujesz potasu, a to, że masz za mało witaminy D. Ono, oczywiście, to Twoje ciało, nie zwraca uwagi na nazwy i przyjęte etykietki. Ono posługuje się, już od Twojego urodzenia, językiem specyficznym, swoim własnym. To język smaków, zapachów i uczuć.

Co musiałoby się stać, byś zaczęła słuchać tego głosu?

Hmm…

Więc…

Mogłabym być grzeczna i powiedzieć to wszystko.

Ale… nie będę.

Powiem wprost:

Przestań dawać się ogłupiać

 

Nie zastanawiając się i nie słuchając własnego ciała, oddajesz całe zarządzanie w ręce innych.

A czy ktokolwiek, prócz Twojej podświadomości, wie każdego dnia, jak intensywnie właśnie w ten dzień chodziłaś, na ile intensywnie pracowałaś umysłowo, ile przeniosłać ciężarów, jaki przyjemny wysiłek wykonałaś dziś ze swoim partnerem. A także, jakie zanieczyszczenia dostały się do Twojego organizmu, które wymagają określonego pożywienia, by się tych zanieczyszczeń pozbyć itd. Jakiego konkretne składnika potrzebują Twoje jelita, by zapewnić Ci odporność. Czego potrzebuje Twój mózg, byś mogła być kreatywna.

Nie. Nikt na całym świecie nie wie tego tak dobrze, jak Twój nieświadomy umysł.

(Wielki szacun dla dietetyków, którzy mówią o tym wprost.)

Ale Ty nie sluchasz swojej nieświadomości i swojego ciała.

Słuchasz tych, którzy krzyczą zewsząd:

„Jedz pięć posiłków dziennie!”

„Rano jedz płatki owsiane!”

„Ogranicz tłuszcz!”

„Jedz tylko banany!”

„Bierz ten spalacz tłuszczu, a schudniesz!”

„Ćwicz intensywnie 5 razy w tygodniu!”

„Jedz tylko surowe warzywa!”

No pięknie.

I daj sobą dalej manipulować, bo jesteś najlepszym klientem pod słońcem.

Czy wiesz, ile branż żyje sobie świetnie dzięki Tobie?

(wymieniać nie będę, bo… sama wiesz)

Wewnątrzsterowność versus zewnątrzsterowność

Dla tych, którzy sprzedają Ci wizję szczupłej sylwetki, nie ma nic wspanialszego, niż uzależnić Cię od siebie. Można Cię uzaleznić na wiele sposobów. Ale największym uzależnieniem jest pozbawienie wiary we własne możliwości.

Stosując diety, podświadomie oddajesz wszystkie swoje umiejętnośc z nieświadomego poziomu. Chowasz je na strych. I zdajesz się na kogoś, kto Ci powie, ile gram i czego możesz zjeść.

I gdyby to jeszcze działało, jak trzeba. Gdyby obietnice Ci składane, że schudniesz w pół roku i będziesz wyglądać tak, jak chcesz, były realne, to byłoby o.k.

Ale Ty oddajesz się w ręce czegoś (bo tu nawet nie chodzi o człowieka), co jest dla Ciebie guru i wyznacznikiem. Czegoś, co Ci mówi, co możesz, a czego nie możesz.

I zapominasz, że tylko Ty wiesz najlepiej. I to jako jedyna osoba na świecie. Wiesz, czego Ci potrzeba.

 

Twoja intuicja wie o Tobie najwięcej

Cel hipnozy odchudzającej

Na sesji hipnozy odchudzającej pracujemy nad kilkoma aspektami.

Oczywiście odżywianie jest ważne, więc pierwszy etap to budowanie świadomości. Świadomości mitów, którymi żyłaś przez lata, jak choćby ten, że tyje się od tłuszczu, więc należy ograniczać ilość spożywanego tegoż.

I inne.

Ciało, które wraca do harmonii, mówi wyraźnie

Tylko się wsłuchaj

Przywróć sobie naturalną równowagę. Zadziałaj od kilku stron. Nie tylko od strony duchowej. Nie tylko od emocjonalnej. I nie tylko od fizycznej.

Mamy tendencję, by skupiając się na jednej sferze, zaniedbywać pozostałe. Ale nic to nie da, że będziemy dbać o dobre odżywianie, jeśli w emocjach jest bałagan. I niewiele przyniesie pożytku terapia, jeśli nie dasz swojemu ciału 8 godzin snu. I tak dalej.

Ciało Umysł Duch

  • Kiedy odzyskujesz równowagę między tymi sferami, wszystko staje się łatwe.
  • Zaczynasz jeść zdrowo, bez odczuwania głodu. Jesteś najedzona i chudniesz.
  • Przechodzą wszelkie doły, stany depresyjne, niezadowolenie z siebie.
  • Odzyskujesz siły i energię.
  • Twój umysł działa sprawnie i znika mgła mózgowa.
  • Chce Ci się żyć.

O mnie

Byłam przez wiele lat gruba.

Od następnych wielu jestem szczupła.

Miałam insulinooporność i hipnoglikemię reaktywną. I stałam u progu cukrzycy typu II. Jestem zdrowa i pełna energii.

Miałam problemy z tym wszystkim, z czym problemy mają osoby z otyłością.

Dziś ich nie mam.

A co poza tym?

Jestem hipnoterapeutką, psychodietetykiem i trenerem technik mentalnych, służących odkodowywaniu programów umysłu, i ustawianiu nowych.

Stosuję swoją metodę

Uczę, jak się odżywiać, nie zaś, jak być na diecie.

Uczę radzenia sobie z emocjami i kompulsjami. Pomagam Ci przeprogramować błędy informacyjne, które sprawiły, że dziś chcesz schudnąć.

Pozwalam Ci skontaktować się z własną podświadomością i zaprzyjaźnić z nią.

 

Opinie

– 10 kg dokładnie w 1,5 miesiąca, więc ekstra! Dziś w ramach nagrody zaszalałam pierwszy raz z latte, która chodziła za mną od tygodnia. I wiesz co? Paskudna!!! Serio!!! To ja już wolę swoją małą czarną.

Aneta

Dzień Dobry Mira! Blokada na słodycze działa fenomenalnie, żadnych emocji, ani pozytywnych, ani negatywnych, gdy patrzę na ciastka i czekoladę.

Grażyna

[/et_pb_section]

Inne na blogu

EMDR

EMDR

e...

Komentarze

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *