Najlepszy hipnoterapeuta
Takim mianem obdarzono Miltona H.Ericksona. Nie tylko dlatego, że był geniuszem w pracy z pacjentami. Również dlatego, że wprowadził rewolucyjną zmianę w pracy terapeutycznej.
Kim był „najlepszy hipnoterapeuta”
Milton H.Erickson był amerykańskim psychiatrą. Od jego nazwiska kierunek hipnozy, którą wypracował, nazwano hipnozą ericksonowską.
Wszystko zaczęło się od jego doświadczeń w dzieciństwie i młodości. Przez doświadczenie choroby spontanicznie wypracował praktyki współpracy z podświadomością. Wyzdrowiał z choroby, która była uznawana za nieuleczalną. To zmieniło jego podejście do ciała, człowieka, do możliwości podświadomości. Najbardziej nowatorskie było to, że to właśnie Milton H.Erickson zapoczątkował nowy kierunek w pracy terapeutycznej – zamiast koncentrować się na przeszłości i zadawać pytanie „dlaczego mi się to przydarzyło”, kierował umysły w stronę rozwiązań.
Jego nowatorskie podejście stało się podwaliną dla kierunków psychoterapii nastawionych na rozwiązania.
Jak to się zaczęło
Milton H.Erickson urodził się 5.12.1901 roku. Zmarł 25.03.1980 w Phoenix, w Stanie Arizona.
Jakie życiowe koleje ukształtowały go jako hipnoterapeutę?
W 1919 roku Erickson zachorował na polio (choroba Hainego Medina). W tamtym czasie choroba ta była uznana za śmiertelną. Jednak Milton nie umarł. Był jednak całkowicie sparaliżowany. Lekarze, którzy zgromadzili się wokół jego łóżka, by konsultować „przypadek”, poinformowali stojącą obok matkę, że syn nie przeżyje nocy.
Po latach Milton z oburzeniem wspominał: „Jak można coś takiego powiedzieć matce?”
Po ochłonięciu z faktu, że jest całkowicie sparaliżowany, Erickson zaczął zadawać sobie pytania. Po pewnym czasie odkrył to, co nazywamy dziś pamięcią aktywności mięśniowej ciała. Koncentrował się na wspomnieniach. Obserwował też swojąmałą siostrzyczkę, która właśnie uczyła się chodzić.
Erickson miał ośmioro rodzeństwa, więc było co obserwować.
Na podstawie jego doświadczeń opracowano model pracy hipnoterapeutycznej i nazwano go hipnozą ericksonowską.
A Miltona zaczęto nazywać najlepszym hipnoterpeutą, hipnoterapeutą wszech czasów.
W jaki sposób wstał z wózka inwalidzkiego
Przez rok, obserwując naukę chodzenia swojej siostrzyczki, aktywował mózg (dziś wiemy, jak działają neurony lustrzane i jak można je wykorzystać dzięki znajomości hipnozy). A jednocześnie, analizując pracę mięśni dziewczynki, nie do końca jeszcze świadomie, wysyłał „polecenia” do poszczególnych mięśni. Rozkazy.
A potem popłynął sam kajakiem
Jak głosi jedna z opowieści o Miltonie H.Ericksonie, robiąc mentalne ćwiczenia i wysyłając rozkazy do swojego ciała, po roku Milton wstał. I… popłynął sam na spływ kajakowy.
Kiedy wrócił, aplikował na psychologię na Universytecie w Wisconsin.
W trakcie następnych kilkudziesięciu lat pracy był dyrektorem do spraw badań i szkoleń w Szpitalu Psychiatrycznym w Eoise, w stanie Michigan.
Był wybitny. Stąd miano najlepszego hipnoterapeuty.
Wielu psychiatrów i psychoterapeutów przemierzało stany, razem ze swoimi pacjentami i przyjeżdżało do Miltona, prosząc o pomoc w sytuacjach, gdy sami nie mogli poradzić sobie z wprowadzeniem zmiany u nich. Mieli wtedy okazję obserwować, jak pracuje Milton i jak szybko potrafi dokonać transformacji.
Wprowadził hipnozę do praktyki klinicznej
Założył wraz z kolegami po fachu Society of Clinical Hypnosis, a także American Journal of Clinical Hypnosis, którego był redaktorem przez 10 lat. Pisał, publikował, wykładał w Stanach i w innych krajach, prowadził badania i pracował nieustannie w gabinecie. Prowadził seminaria szkolące specjalistów.
W 1979 roku założył wraz z J.K.Zeigiem Milton H.Erickson Foundation.
Milton H.Erickson
Stosuje opowieści
Milton opowiadał czesto różne historie ze swojego dzieciństwa, młodości i dorosłego życia. Jednym z narzędzi jego pracy była metafora. Wykorzystywał ją w pracy wtedy,gdy pacjent, wychodząc z gabinetu, miał wrażenie, że wcale nie był w transie. A jednak, po sesji, następowały u niego pozytywne zmiany.
Jedna z historii – jego historia
Pewnego dnia Milton obudził się i nie mógł wstać z łóżka.Wezwalny lekarz stwierdził chorobę Heinego-Medina i sprowadził do pomocy jeszcze dwóch lekarzy. Wszyscy trzej, w pokoju obok, oświadczyli jego matce, że jej syn nie przeżyje nocy.
„Jak można coś takiego powiedzieć matce?” – oburzył się milcząco. I… przeżył.
I bardzo pragnął odzyskać sprawność.
Leżąc bezwładnie, dzień po dniu obserwował swoje, bawiące się, rodzeństwo. A szczególnie maleńką siostrzyczkę, która dopiero co zaczynała uczyć się nauki chodzenia. Obserwował, jak robi się coraz silniejsza, jak unosi główkę, w jaki sposób przewraca się na bok, jak zaczyna się podnosić.
I zaczął trenować w umyśle
Wizualizował, że to on sam podnosi głowę, aż po pewnym czasie zaczął coś czuć. Drgnięcie w sparaliżowanych mięśniach lub jakiś impuls. To napełniło go nową nadzieją. Wiedział, że dzieje się coś niezwykłego. Uważnie to obserwował. I pracował mentalnie dalej, dzień po dniu, całymi miesiącami.
Cud boski czy ludzka wiara i determinacja?
Dzisiejsze autorytety z zakresu neurologii orzekłyby, że Milton odbudował uszkodzone ścieżki nerwowe. W związku z tym zaangażował inny obszar mózgu do funkcji utraconych wcześniej z powodu choroby.
Dla Miltona to nie tylko był powrót do życia, ale też pierwszy krok do tego, by stać się doskonałym hipnoterapeutą.
Największy dramat stał się inspiracją
Milton Erickson, zainspirowany własnym doświadczeniem, wybrał swoją życiową ścieżkę.
I godne uwagi jest to, że przez całe swoje życie doskonalił zdobyte wtedy umiejętności wizualizacji, utrzymywania skupionej uwagi, słuchania wewnętrznego głosu – umiejętności autohipnozy.
Wyjątkowy i, według części opinii, najlepszy, bo…
Hipnoza Miltona Ericksona różni się od hipnozy dyrektywnej w sposób radykalny. Wcześniejsze kierunki w hipnozie opierały się na silnych sugestiach hipnotyzera, instrukcjach i rozkazach wydawanych biernemu pacjentowi, którego zadaniem było być posłusznym.
Hipnoza ericksonowska
ma inną strukturę i opiera się na ważnych założeniach.
Jedno z założeń towarzyszących pracy Ericksona brzmi w dzisiejszej, współczesnej formie: człowiek ma wszystkie zasoby, by osiągnąć to, czego chce.
A to oznacza, że kiedy przychodzi pacjent, hipnoterapeuta nie wkłada mu niczego nowego do umysłu, czego wcześniej tam nie było. Uczy go natomiast odkrywać w sobie to, czego wcześniej nie dostrzegał. Pokazuje mu, gdzie korzystał z talentów, których dziś potrzebuje, choć wcześniej nie zdawał sobie sprawy z tego, że już je posiada.
Erickson odkrył w swojej pracy, że decydujące znaczenie dla skuteczności hipnoterapii ma interaktywna relacja między hipnotyzerem i hipnotyzowanym, nazywana dziś bardzo dobrym rapportem, bardzo dobrym kontaktem. Kiedy następuje takie wyjątkowe połączenie, łatwo jest hipnotyzerowi zaanagażować wewnętrzne zasoby pacjenta. A to pozwala temu ostatniemu osiągać, spektakularne często, rezultaty w transformacji.
Najlepszy hipnoterapeuta odkrył równiż, że stosowanie formalnej hipnozy, tej indukowanej w sposób dyrektywny i polegającej na „uśpieniu” pacjenta jest absolutnie zbędna.
80% jego sesj była to hipnoza werbalna, stosowana podczas tzw.”zwykłej” rozmowy, a wykorzystująca ukrete przed świadomością wzorce językowe kierowane wprost do podświadomości.
Dr Erickson dokonał fundamentalnej zmiany w psychoterapii i hipnoterapii.
W ciągu następnych lat, do dziś, założenia Ericksona i jego metody pracy zostały włączone do głównego nurtu współczesnej praktyki terapeutycznej, hipnoterapii i coachingu wiernego wysokim standardom.






0 komentarzy