EMDR

Najlepszy hipnoterapeuta

9 kwietnia 2019

Najlepszy hipnoterapeuta

Hipnoterapia

Hipnoterapia – dotrzyj do przekonań, emocji, wdruków z wczesnego dzieciństwa. Kreuj przyszłość.

Szkolenia

Hipnoza Poznań.

Hipnoterapia Szkolenia Neurocoaching

Najbliższe szkolenie 1-3 października!

podswiadomosc-hipnoza

Najlepszy hipnoterapeuta

Tak mówią i piszą o Miltonie H.Ericksonie, eksperci hipnozy i psychoterapii.

Kim był najlepszy hipnoterapeuta

Milton H. Erickson –  amerykański psychiatra. Od jego nazwiska hipnoza, którą wypracował, nazwana jest ericksonowską.

W związku ze swoimi doświadczeniami z młodości Erickson wypracował hipnotyczne strategie samoleczenia. W swojej pracy koncentrował się na rozwiązaniach, a nie na problemie, co było na owe czasy rewolucyjnym odkryciem, całkowicie różnym od dotychczasowych praktyk terapeutycznych.

Jego nowatorskie podejście stało się podwaliną dla kierunków psychoterapii nastawionych na rozwiązania.

hipnoterapia poznan

Urodził się

5 grudnia 1901

Zmarł 25 marca w 1980 roku w Phoenix, stanie Arizona.

Jakie życiowe koleje ukształtowały go hipnoterapeutą?

Otóż w 1919 roku Erickson zachorował na polio. W tym czasie choroba ta była uznawana za śmiertelną. Jednak Erickson nie umarł. Był jenak całkowicie sparaliżowany i lekarze, którzy zgromadzili się wokół jego łóżka, poinformowali matkę, że jej syn umrze.

neuroodchudzanie

PAmięć komórkowa

Po latach od tamtego dnia, gdy zachorował, Milton Erickson mawiał, że nie byłby tym, kim jest, gdyby nie śmiertelna choroba, którą jednak przeżył.

Była ona doświadczeniem, które pozwoliło mu odkryć niezwykłą moc podświadomości. Odkrył mechanizm komunikacji z tą częścią istoty ludzkiej. Naprowadziło go to również na udoskonalenie ukrytego potencjału w zakresie, niezwykle subtelnej, pozazmysłowej komunikacji z podświadomością swoją i drugiej osoby.

Na tej podstawie w późniejszym czasie opracowano model pracy hipnoterapeutycznej – hipnozę ericksonowską. A Miltona zaczęto nazywać mianem „najlepszy hipnoterapeuta” lub „hipnoterapeuta wszech czasów”.

Najlepszy hipnoterapeuta w akcji

Po ochłonięciu z faktu, że jest całkowicie sparaliżowany, Erickson zaczął zadawać sobie w głowie pytania. Po pewnym czasie odkrył to, co nazywamy dziś pamięcią aktywności mięśniowej ciała. Koncentrował się na wspomnieniach. Obserwował też swoją  niedawno narodzoną siostrę, uczącą się chodzenia. (Erickson miał ośmioro rodzeństwa, co dawało dużo możliwości obserwacji).

Jak wstał z wózka inwalidzkiego

Przez rok, obserwując naukę chodzenia swojej małej siostrzyczki, aktywował neurony lustrzane. A jednocześnie, analizując pracę mięśni dziewczynki, nie do końca jeszcze świadomy co robić należy, wysyłał „polecenia” do poszczególnych mięśni swojego ciała. Rozkazy.

Najlepszy hipnoterapeuta w kajaku

W ten sposób, jak mówi jedna z opowieści powtarzanych przez jego uczniów, po roku wstał. I… popłynął (sam) na spływ kajakowy. Po czym ukończył psychologię na University of Wisconsin.

W trakcie następnych kilkudziesięciu lat pracy był dyrektorem do spraw badań i szkoleń w Szpitalu Psychiatrycznym w Eloise, w stanie Michigan. Był wybitny, stąd miano najlepszy hipnoterapeuta. Podobno ze wszystkich stanów psychiatrzy i psychoterapeuci przywozili do niego swoich pacjentów, którym sami nie potrafili pomóc. A dlaczego udawali się wraz z pacjentami do niego? Prawdopodobnie po to, by móc obserwować Ericksona przy pracy.

Wprowadził hipnozę do praktyki klinicznej

Założył, wraz z kolegami po fachu, American Society of Clinical Hypnosis, a także American Journal of Clinical Hypnosis, którego był redaktorem przez 10 lat. Pisał, publikował, wykładał w Stanach i w innych krajach, prowadził badania i pracował nieustannie w gabinecie. Prowadził seminaria szkolące profesjonalistów.

W 1979 roku, wraz z J.K.Zeigiem, założył Milton H.Erickson Foundation.

 

Najlepszy hipnoterapeuta

Stosuje opowieści

Milton opowiadał czesto różne historie ze swojego dzieciństwa, młodości i dorosłego życia. Jednym z narzędzi jego pracy była metafora. Wykorzystywał ją w pracy wtedy,gdy pacjent, wychodząc z gabinetu, miał wrażenie, że wcale nie był w transie. A jednak, po sesji, następowały u niego pozytywne zmiany.

Jedna z historii – jego historia

Pewnego dnia Milton obudził się i nie mógł wstać z łóżka.Wezwalny lekarz stwierdził chorobę Heinego-Medina i sprowadził do pomocy jeszcze dwóch lekarzy. Wszyscy trzej, w pokoju obok, oświadczyli jego matce, że jej syn nie przeżyje nocy.

„Jak można coś takiego powiedzieć matce?” – oburzył się milcząco. I… przeżył.

I bardzo pragnął odzyskać sprawność.

Leżąc bezwładnie, dzień po dniu obserwował swoje, bawiące się, rodzeństwo. A szczególnie maleńką siostrzyczkę, która dopiero co zaczynała uczyć się nauki chodzenia. Obserwował, jak robi się coraz silniejsza, jak unosi główkę, w jaki sposób przewraca się na bok, jak zaczyna się podnosić.

I zaczął trenować w umyśle

Wizualizował, że to on sam podnosi głowę, aż po pewnym czasie zaczął coś czuć. Drgnięcie w sparaliżowanych mięśniach lub jakiś impuls. To napełniło go nową nadzieją. Wiedział, że dzieje się coś niezwykłego. Uważnie to obserwował. I pracował mentalnie dalej, dzień po dniu, całymi miesiącami.

Cud boski czy ludzka wiara i determinacja?

Dzisiejsze autorytety z zakresu neurologii orzekłyby, że Milton odbudował uszkodzone ścieżki nerwowe. W związku z tym zaangażował inny obszar mózgu do funkcji utraconych wcześniej z powodu choroby.

Dla Miltona to nie tylko był powrót do życia, ale też pierwszy krok do tego, by stać się doskonałym hipnoterapeutą.

 

Największy dramat stał się inspiracją

Milton Erickson, zainspirowany własnym doświadczeniem, wybrał swoją życiową ścieżkę.

I godne uwagi jest to, że przez całe swoje życie doskonalił zdobyte wtedy umiejętności wizualizacji, utrzymywania skupionej uwagi, słuchania wewnętrznego głosu – umiejętności autohipnozy.

Wyjątkowy i, według części opinii, najlepszy, bo…

Hipnoza Miltona Ericksona różni się od hipnozy dyrektywnej w sposób radykalny. Wcześniejsze kierunki w hipnozie opierały się na silnych sugestiach hipnotyzera, instrukcjach i rozkazach  wydawanych biernemu pacjentowi, którego zadaniem było być posłusznym.

Hipnoza ericksonowska

ma inną strukturę i opiera się na ważnych założeniach.

Jedno z założeń towarzyszących pracy Ericksona brzmi w dzisiejszej, współczesnej formie: człowiek ma wszystkie zasoby, by osiągnąć to, czego chce.

A to oznacza, że kiedy przychodzi pacjent, hipnoterapeuta nie wkłada mu niczego nowego do umysłu, czego wcześniej tam nie było. Uczy go natomiast odkrywać w sobie to, czego wcześniej nie dostrzegał. Pokazuje mu, gdzie korzystał z talentów, których dziś potrzebuje, choć wcześniej nie zdawał sobie sprawy z tego, że już je posiada.

Erickson odkrył w swojej pracy, że decydujące znaczenie dla skuteczności hipnoterapii ma interaktywna relacja między hipnotyzerem i hipnotyzowanym, nazywana dziś bardzo dobrym rapportem, bardzo dobrym kontaktem. Kiedy następuje takie wyjątkowe połączenie, łatwo jest hipnotyzerowi zaanagażować wewnętrzne zasoby pacjenta. A to pozwala temu ostatniemu osiągać, spektakularne często, rezultaty w transformacji.

Najlepszy hipnoterapeuta odkrył równiż, że stosowanie formalnej hipnozy, tej indukowanej w sposób dyrektywny i polegającej na „uśpieniu” pacjenta jest absolutnie zbędna.

80% jego sesj była to hipnoza werbalna, stosowana podczas tzw.”zwykłej” rozmowy, a wykorzystująca ukrete przed świadomością wzorce językowe kierowane wprost do podświadomości.

Dr Erickson dokonał fundamentalnej zmiany w psychoterapii i hipnoterapii.

W ciągu następnych lat, do dziś, założenia Ericksona i jego metody pracy zostały włączone do głównego nurtu współczesnej praktyki terapeutycznej, hipnoterapii i coachingu wiernego wysokim standardom.

O mnie

Jestem hipnoterapeutką, psychodietetykiem i trenerem technik mentalnych, służących odkodowywaniu programów umysłu, i ustawianiu nowych.

Co uzyskasz

Nauczę Cię, jak mogą ze sobą współpracować – Twój umysł, serce i dusza. Połączysz pełniej umysł z sercem, świadomość z intuicją. 

Niczego nowego jednak „nie włożę” Ci ani do głowy, ani do serca. Ponieważ już to wszystko, czego potrzebujesz, masz w sobie. Jesteś cudem, co budzi mój nieustający zachwyt.

Opinie

„Mira była dla mnie bezpieczną łodzią na szalejącym oceanie. Jej spokój, dobro i głębia spojrzenia powodowały ogromne poczucie bezpieczeństwa. Dzięki sesjom odnalazłam siebie. Dziękuję i polecam każdemu zajrzenie w głąb wlasnego ja.”

Katarzyna Czajkowska

CER COACHING

“Hej wszystkim! 🙂 Z całą pewnością mogę polecić Mirę jako super coacha i hipnoterapeutkę. Po jednej sesji z pracą z linią czasu udało mi się zmienić moje negatywne nastawienie do wielu ważnych spraw w moim życiu! Jestem pod wrażeniem posiadanej przez Mirę wiedzy jak i zasobów, które posiada. Na prawdę ze szczerością w sercu POLECAM!

Krzysztof Weremiński

Czy schudnę jeśli nie ćwiczę ?

Najprościej i najkrócej

Tak

I nic więcej nie musiałabym już napisać.

Ale dla dociekliwych kilka informacji.

Czy to prawda, że…

„Jeśli chcesz schudnąć jedz mniej, ćwicz więcej.”

Hmm… Może nawet Ty masz doświadczenie z tą poradą. I może, jak ja kiedyś, należysz do osób, które przy restrykcyjnych dietach (zastraszająco ograniczonych kalorycznie) i intensywnych ćwiczeniach, zamiast chudnąć, tyją.

Więc o co tu chodzi?

 

70% twojego sukcesu to sposób odżywiania!

Podczas pierwszej sesji z osobą, która przychodzi, by schudnąć, słyszę często:

„Co mam zrobić, jeśli nie mogę ćwiczyć, bo po trzech dniach stawy odmawiają mi posłuszeństwa?”

Albo:

„Ćwiczę na siłowni 3 razy w tygodniu i biegam, i nie chudnę! Dlaczego tak się dzieje?!”

Czasem też:

„To moja wina, że nie chudnę, bo nie mogę się zmobilizować do biegania”

Moja odpowiedź często wtedy brzmi:

– A może właśnie lepiej nie ćwiczyć.

A czasem, gdy widzę osobę o określonych cechach wskazujących na wysoki stan zapalny, mówię wprost:

– Po pierwsze: masz zakaz intensywnego trenowania.

W takim momencie na twarzach wielu osób rysuje się zdziwienie. A jednak.

Pytasz „Czy schudnę, jeśli nie ćwiczę?”

Tak.

Ale… no bez „ale” być nie może.

Zacznij chodzić. Niech Twoje łydki robią 10.000 kroków dziennie. I zmień kolejność posiłków. I… zacznij jeść świadomie.

A wtedy przyjdź na sesję, by

  • pozbyć się kompulsji
  • uleczyć relacje, które powodowały zaspokajanie jedzeniem
  • pozbyć się z diety słodyczy
  • wyjść z niskiego poczucia własnej wartości
  • zmotywować się
  • odpuścić poczucie braku, które kryje się głębiej, bo zamiast miłości słyszałaś „zjedz kochanie”
  • przeprogramować błędne nawyki

Łącząc to wszystko uzyskasz szczupłą zdrową sylwetkę i radość życia.

Mira Chlebowska

Kiedy ćwiczenia na odchudzanie szkodzą a nie pomagają?

Gdy mamy do czynienia z dużą nadwagą lub z otyłością, obciążenia dla układu kostnego są tak duże, że próby intensywnego wysiłku fizycznego każdorazowo kończą się dolegliwościami bólowymi, a to ze strony stawów kolanowych, a to kręgosłupa, lub też kontuzją.

Ale to nie to jest najistotniejsze.

Może być tak, że im więcej będziesz ćwiczyć, tym trudniej będzie schudnąć.

Kiedy tak jest?
Kiedyś to był przypadek szczególny. Dziś, ze względu na tryb życia, jaki prowadzimy, jest to sytacja powszechna.

Insulinooporność, choroby autoimmunizacyjne, policystyczne jajniki – co łączy te rzeczy?

Można niemal z pewnością przyjąć, że osoba z chorobą autoimmunizacyjną ma również insulinooporność.

Również osoby, które od dawna borykają się z nadwagą, a każda dieta kończy się przybraniem jeszcze więcej, mają zaburzony metabolizm.

W dzisiejszym świecie, jeśli jesz „zdrowo” czyli zgodnie z powszechnymi zaleceniami, niemal na pewno masz insulinooporność.

 

Insulinooporność

Towarzyszy jej nadwaga/otyłość, ogromna trudność ze schudnięciem i jednocześnie odporność komórek na insulinę. Odporność, która może doprowadzić nawet do dystrofii mięśni, choć początkow, dosyć długo, objawia się nieustannym zmęczeniem, małą ilością energii, ogólną słabością przy potrzebie wykonania wysiłku fizycznego. Często współtowarzyszy stan bezsilności, tzw.doły, czasem nawet nazywane depresją.

Sprawy nie ułatwia fakt, że większość powszechnie znanych i stosowanych zaleceń dietetycznych ma się nijak do chudnięcia osoby ze słabą wrażliwością komórek na insulinę. 5 posiłków na dobę, płatki od rana i tym podobne zalecenia, działają odwrotnie.

Przy insulinooporności masz wysoki poziom „startowy” insuliny, ten po obudzeniu się. I nie warto patrzeć na normy laboratoryjne, gdyż one wskazują na inny obszar, a nie na Twoje możliwości schudnięcia. Zatem nawet jeśli masz insulinę w normie laboratoryjnej, norma ta może być przekroczona w kwestiach możliwości odchudzania.

Aby chudnąć musisz mieć na czczo insulinę jednocyfrową!

Gdy insulina jest wyższa, trudno Ci schudnąć. W takiej sytuacji zablokowany jest bowiem hormon glukagon – niezbędny, by spalać tkankę tłuszczową.

Co ze mną jest nie tak, że nie chudnę?

Jeśli jesteś taką osobą, to większość zaleceń dietetycznych będzie powodować u Ciebie albo zero efektu, albo wręcz tycie.

To samo dotyczy intensywnej aktywności fizycznej. Im więcej będziesz ćwiczyć, tym więcej będziesz gromadzić tkanki tłuszczowej. Czasem dotyczy to trenerów fitness, dla których może to być dramatem, gdyż muszą uprawiać intensywne sporty zawodowo. Wiąże się to z powstawaniem w ciele stanów zapalnych pod wpływem intensywnej aktywności fizycznej.

Tyję od listka sałaty

Szczupli w to nie wierzą. Dla nich sprawa jest oczywista – MNIEJ ŻREĆ

Ale osoba, która od lat próbowała już wszystkiego i przykładała się solidnie, a jednak nie osiągnęła rezultatu, wie, że to prawda.

Ćwiczenia na odchudzanie dla opornych

Aktywność fizyczna powinna być w takim przypadku krótka i intensywna. Mało intensywny wysiłek nie uwrażliwi naszych komórek na insulinę. Zbyt długotrwały i intensywny natomiast podniesie hormon stresu, kortyzol, który podniesie nam poziom insuliny, zablokuje w wątrobie glukagon, a co za tym idzie, pośle z mózgu informację, by zablokować chudniecie i gromadzić tkankę tłuszczową.

Ćwiczyć albo nie ćwiczyć! Oto jest pytanie!

Ćwiczyć, ale

  1. dobierać rodzaj ćwiczeń pod względem reakcji organizmu na insulinę
  2. intensywnie ćwiczyć dopiero wtedy, gdy Twoja waga spadnie na tyle, by nie powodować kontuzji.

Przy zastosowaniu odpowiednich zaleceń żywieniowych będziesz chudnąć 3-5 kg na miesiąc. I dopiero wtedy, gdy osiągniesz wagę dającą Ci możliwość bezpiecznego wysiłku, możesz zacząć ćwiczyć intensywniej. A wtedy Twoim zadaniem będzie sprawdzanie czy zintensyfikowanie ćwiczeń nie powoduje tycia.

CHODZENIE PIECHOTĄ

6.000-10.000 kroków dziennie to najlepsze przykazanie Matki Natury!

Spośród wielu korzyści wymienić tu koniecznie trzeba następujące:

  • redukcja masy ciała
  • zwiększenie wrażliwości tkanek na insulinę – i o to najbardziej chodzi
  • wzmocnienie mięśni
  • poprawa gęstości kości
  • usunięcie stresu, napięć, niepokoju
  • rozwija też korę przedczołową – a to oznacza wzmocnienie tego, co nazywamy SIŁĄ WOLI!

Najlepsze ćwiczenia na odchudzanie to:

  • Najlepsze jest chodzenie – to już ustaliliśmy powyżej.
  • Tabata – 20-sekundowy intensywny wysiłek na przemian z 10-cio sekundowymi przerwami, zazwyczaj 8 serii (tabata przynosi znakomite korzyści również w niedoczynności tarczycy oraz cukrzycy typu II)
  • ćwiczenia takie, jak pływanie, jazda na rowerze, również , ale trzeba zwrócić wtedy uwagę, by nie przekraczać 60% swojej maksymalnej częstości pracy serca

Jakich ćwiczeń unikać, by schudnąć?

  • niewskazane (niestety albo stety) jest bieganie!!!
  • źle może zadziałać pływanie długotrwałe z intensywnym wysiłkiem!
  • niewskazany każdy sport, w którym tętno będzie dochodzić do granicy Twojej normy

Jak obliczyć 60% maksymalnego tętna?

  • Od 220 odejmuj wiek i w ten sposób otrzymujesz tętno maksymalne.
  • Następnie oblicz 60% z tej liczby.

I to jest tętno, którego pilnujemy, by go nie przekraczać.

[/et_pb_post_content][/et_pb_column][/et_pb_row]

Najlepszy hipnoterapeuta

Hipnoterapia

Hipnoterapia – dotrzyj do przekonań, emocji, wdruków z wczesnego dzieciństwa. Kreuj przyszłość.

Szkolenia

Hipnoza Poznań.

Hipnoterapia Szkolenia Neurocoaching

Najbliższe szkolenie 1-3 października!

podswiadomosc-hipnoza

Najlepszy hipnoterapeuta

Tak mówią i piszą o Miltonie H.Ericksonie, eksperci hipnozy i psychoterapii.

Kim był najlepszy hipnoterapeuta

Milton H. Erickson –  amerykański psychiatra. Od jego nazwiska hipnoza, którą wypracował, nazwana jest ericksonowską.

W związku ze swoimi doświadczeniami z młodości Erickson wypracował hipnotyczne strategie samoleczenia. W swojej pracy koncentrował się na rozwiązaniach, a nie na problemie, co było na owe czasy rewolucyjnym odkryciem, całkowicie różnym od dotychczasowych praktyk terapeutycznych.

Jego nowatorskie podejście stało się podwaliną dla kierunków psychoterapii nastawionych na rozwiązania.

hipnoterapia poznan

Urodził się

5 grudnia 1901

Zmarł 25 marca w 1980 roku w Phoenix, stanie Arizona.

Jakie życiowe koleje ukształtowały go hipnoterapeutą?

Otóż w 1919 roku Erickson zachorował na polio. W tym czasie choroba ta była uznawana za śmiertelną. Jednak Erickson nie umarł. Był jenak całkowicie sparaliżowany i lekarze, którzy zgromadzili się wokół jego łóżka, poinformowali matkę, że jej syn umrze.

neuroodchudzanie

PAmięć komórkowa

Po latach od tamtego dnia, gdy zachorował, Milton Erickson mawiał, że nie byłby tym, kim jest, gdyby nie śmiertelna choroba, którą jednak przeżył.

Była ona doświadczeniem, które pozwoliło mu odkryć niezwykłą moc podświadomości. Odkrył mechanizm komunikacji z tą częścią istoty ludzkiej. Naprowadziło go to również na udoskonalenie ukrytego potencjału w zakresie, niezwykle subtelnej, pozazmysłowej komunikacji z podświadomością swoją i drugiej osoby.

Na tej podstawie w późniejszym czasie opracowano model pracy hipnoterapeutycznej – hipnozę ericksonowską. A Miltona zaczęto nazywać mianem „najlepszy hipnoterapeuta” lub „hipnoterapeuta wszech czasów”.

Najlepszy hipnoterapeuta w akcji

Po ochłonięciu z faktu, że jest całkowicie sparaliżowany, Erickson zaczął zadawać sobie w głowie pytania. Po pewnym czasie odkrył to, co nazywamy dziś pamięcią aktywności mięśniowej ciała. Koncentrował się na wspomnieniach. Obserwował też swoją  niedawno narodzoną siostrę, uczącą się chodzenia. (Erickson miał ośmioro rodzeństwa, co dawało dużo możliwości obserwacji).

Jak wstał z wózka inwalidzkiego

Przez rok, obserwując naukę chodzenia swojej małej siostrzyczki, aktywował neurony lustrzane. A jednocześnie, analizując pracę mięśni dziewczynki, nie do końca jeszcze świadomy co robić należy, wysyłał „polecenia” do poszczególnych mięśni swojego ciała. Rozkazy.

Najlepszy hipnoterapeuta w kajaku

W ten sposób, jak mówi jedna z opowieści powtarzanych przez jego uczniów, po roku wstał. I… popłynął (sam) na spływ kajakowy. Po czym ukończył psychologię na University of Wisconsin.

W trakcie następnych kilkudziesięciu lat pracy był dyrektorem do spraw badań i szkoleń w Szpitalu Psychiatrycznym w Eloise, w stanie Michigan. Był wybitny, stąd miano najlepszy hipnoterapeuta. Podobno ze wszystkich stanów psychiatrzy i psychoterapeuci przywozili do niego swoich pacjentów, którym sami nie potrafili pomóc. A dlaczego udawali się wraz z pacjentami do niego? Prawdopodobnie po to, by móc obserwować Ericksona przy pracy.

Wprowadził hipnozę do praktyki klinicznej

Założył, wraz z kolegami po fachu, American Society of Clinical Hypnosis, a także American Journal of Clinical Hypnosis, którego był redaktorem przez 10 lat. Pisał, publikował, wykładał w Stanach i w innych krajach, prowadził badania i pracował nieustannie w gabinecie. Prowadził seminaria szkolące profesjonalistów.

W 1979 roku, wraz z J.K.Zeigiem, założył Milton H.Erickson Foundation.

 

Najlepszy hipnoterapeuta

Stosuje opowieści

Milton opowiadał czesto różne historie ze swojego dzieciństwa, młodości i dorosłego życia. Jednym z narzędzi jego pracy była metafora. Wykorzystywał ją w pracy wtedy,gdy pacjent, wychodząc z gabinetu, miał wrażenie, że wcale nie był w transie. A jednak, po sesji, następowały u niego pozytywne zmiany.

Jedna z historii – jego historia

Pewnego dnia Milton obudził się i nie mógł wstać z łóżka.Wezwalny lekarz stwierdził chorobę Heinego-Medina i sprowadził do pomocy jeszcze dwóch lekarzy. Wszyscy trzej, w pokoju obok, oświadczyli jego matce, że jej syn nie przeżyje nocy.

„Jak można coś takiego powiedzieć matce?” – oburzył się milcząco. I… przeżył.

I bardzo pragnął odzyskać sprawność.

Leżąc bezwładnie, dzień po dniu obserwował swoje, bawiące się, rodzeństwo. A szczególnie maleńką siostrzyczkę, która dopiero co zaczynała uczyć się nauki chodzenia. Obserwował, jak robi się coraz silniejsza, jak unosi główkę, w jaki sposób przewraca się na bok, jak zaczyna się podnosić.

I zaczął trenować w umyśle

Wizualizował, że to on sam podnosi głowę, aż po pewnym czasie zaczął coś czuć. Drgnięcie w sparaliżowanych mięśniach lub jakiś impuls. To napełniło go nową nadzieją. Wiedział, że dzieje się coś niezwykłego. Uważnie to obserwował. I pracował mentalnie dalej, dzień po dniu, całymi miesiącami.

Cud boski czy ludzka wiara i determinacja?

Dzisiejsze autorytety z zakresu neurologii orzekłyby, że Milton odbudował uszkodzone ścieżki nerwowe. W związku z tym zaangażował inny obszar mózgu do funkcji utraconych wcześniej z powodu choroby.

Dla Miltona to nie tylko był powrót do życia, ale też pierwszy krok do tego, by stać się doskonałym hipnoterapeutą.

 

Największy dramat stał się inspiracją

Milton Erickson, zainspirowany własnym doświadczeniem, wybrał swoją życiową ścieżkę.

I godne uwagi jest to, że przez całe swoje życie doskonalił zdobyte wtedy umiejętności wizualizacji, utrzymywania skupionej uwagi, słuchania wewnętrznego głosu – umiejętności autohipnozy.

Wyjątkowy i, według części opinii, najlepszy, bo…

Hipnoza Miltona Ericksona różni się od hipnozy dyrektywnej w sposób radykalny. Wcześniejsze kierunki w hipnozie opierały się na silnych sugestiach hipnotyzera, instrukcjach i rozkazach  wydawanych biernemu pacjentowi, którego zadaniem było być posłusznym.

Hipnoza ericksonowska

ma inną strukturę i opiera się na ważnych założeniach.

Jedno z założeń towarzyszących pracy Ericksona brzmi w dzisiejszej, współczesnej formie: człowiek ma wszystkie zasoby, by osiągnąć to, czego chce.

A to oznacza, że kiedy przychodzi pacjent, hipnoterapeuta nie wkłada mu niczego nowego do umysłu, czego wcześniej tam nie było. Uczy go natomiast odkrywać w sobie to, czego wcześniej nie dostrzegał. Pokazuje mu, gdzie korzystał z talentów, których dziś potrzebuje, choć wcześniej nie zdawał sobie sprawy z tego, że już je posiada.

Erickson odkrył w swojej pracy, że decydujące znaczenie dla skuteczności hipnoterapii ma interaktywna relacja między hipnotyzerem i hipnotyzowanym, nazywana dziś bardzo dobrym rapportem, bardzo dobrym kontaktem. Kiedy następuje takie wyjątkowe połączenie, łatwo jest hipnotyzerowi zaanagażować wewnętrzne zasoby pacjenta. A to pozwala temu ostatniemu osiągać, spektakularne często, rezultaty w transformacji.

Najlepszy hipnoterapeuta odkrył równiż, że stosowanie formalnej hipnozy, tej indukowanej w sposób dyrektywny i polegającej na „uśpieniu” pacjenta jest absolutnie zbędna.

80% jego sesj była to hipnoza werbalna, stosowana podczas tzw.”zwykłej” rozmowy, a wykorzystująca ukrete przed świadomością wzorce językowe kierowane wprost do podświadomości.

Dr Erickson dokonał fundamentalnej zmiany w psychoterapii i hipnoterapii.

W ciągu następnych lat, do dziś, założenia Ericksona i jego metody pracy zostały włączone do głównego nurtu współczesnej praktyki terapeutycznej, hipnoterapii i coachingu wiernego wysokim standardom.

O mnie

Jestem hipnoterapeutką, psychodietetykiem i trenerem technik mentalnych, służących odkodowywaniu programów umysłu, i ustawianiu nowych.

Co uzyskasz

Nauczę Cię, jak mogą ze sobą współpracować – Twój umysł, serce i dusza. Połączysz pełniej umysł z sercem, świadomość z intuicją. 

Niczego nowego jednak „nie włożę” Ci ani do głowy, ani do serca. Ponieważ już to wszystko, czego potrzebujesz, masz w sobie. Jesteś cudem, co budzi mój nieustający zachwyt.

Opinie

„Mira była dla mnie bezpieczną łodzią na szalejącym oceanie. Jej spokój, dobro i głębia spojrzenia powodowały ogromne poczucie bezpieczeństwa. Dzięki sesjom odnalazłam siebie. Dziękuję i polecam każdemu zajrzenie w głąb wlasnego ja.”

Katarzyna Czajkowska

CER COACHING

“Hej wszystkim! 🙂 Z całą pewnością mogę polecić Mirę jako super coacha i hipnoterapeutkę. Po jednej sesji z pracą z linią czasu udało mi się zmienić moje negatywne nastawienie do wielu ważnych spraw w moim życiu! Jestem pod wrażeniem posiadanej przez Mirę wiedzy jak i zasobów, które posiada. Na prawdę ze szczerością w sercu POLECAM!

Krzysztof Weremiński

[/et_pb_section]

Inne na blogu

EMDR

EMDR

e...

Komentarze

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *