EMDR

Jak kontrolować myśli

18 kwietnia 2019

Jeśli zdarzy się, że Twoje myśli zaczynają rządzić Twoim życiem, emocjami, samopoczuciem, nie pozwalają Ci zasnąć, budzą niepokój, stań z boku i przypatrz im się. Pozwól im płynąć i obserwuj.

Jak kontrolować myśli

I sprawdź – czy są głośne, czy ciche. Jakim tempem płyną i jakie mają zabarwienie, i ton…

I z jakiego miejsca dochodzą teraz, gdy Ty patrzysz na nie z boku…
To jedna z metod, choć nie jedyna…

Istnieje szereg metod, dzięki którym można wyciszać dialog wewnętrzny. To ważne szczególnie wtedy, gdy podlegasz tak dużym stresom, że dodatkowe natrętne myśli nie pozwalają się zregenerować. Dlatego tak ważne jest wiedzieć, jak kontrolować myśli nawracające, nieokiełznane, głośno krzyczące w naszej głowie.

Czy każdy może kontrolować myśli?

Jak się pod tym względem różnimy?
Można podzielić nas na grupy zróżniocowane pod względem naszego ulubionego zmysłu, z jakiego korzystamy.

Są ludzie, którzy szczególnie chętnie używają zmysłu wzroku i to z niego korzystają w największej mierze, gdy podejmują jakąś decyzję, gdy dokonują wyborów, gdy wyciągają wnioski w codziennym życiu. Tych ludzi nazywamy wzrokowcami. I  odpowiadając od razu na pytanie, które często się pojawia, nie ma to nic wspólnego z płcią, ponieważ to nie o ten podział chodzi.

Kinestetycy kontrolują myśli inaczej

Inni z nas szczególnie chętnie odwołują się do uczuć, do wewnętrznych wrażeń powstających w ciele. Te odczucia to sygnały, za pomocą których kinestetycy, bo tak ich nazywamy, komunikują się z podświadomością. To osoby, które wszystkie decyzje konsultują z własnym… brzuchem. Tak, brzuchem, lub klatką piersiową, lub podbrzuszem. Kiedy usłyszą jakieś pytanie, kiedy mają jakieś zadanie do wykonania, gdy oczekuje się od nich jakiejś wypowiedzi, odwołują się do ośrodków w ciele, gdzie najpierw weryfikują to, co za chwilę będą chcieli odpowiedzieć.

Słuchowcy – w stresie myśli nie kontrolują

Trzecia zaś grupa to tzw.słuchowcy – to osoby, które mają bogate życie wewnętrzne w sferze audio. Dlatego to właśnie u nich najczęściej można dostrzec pilną potrzebę pracy z głosem wewnętrznym. To dla nich powracające komentarz w głowie, destrukcyjne myśli wypowiadane lub nawet wykrzykiwane w środku głowy lub dochodzące od tyłu, są bardzo dokuczliwe. Zwłaszcza, gdy znajdują się w trudnej, stresogennej sytuacji.

W związku z tym może zrodzić się pytanie, jak kontrolować myśli w zależności od tego, jakim typem jesteśmy?

Gdy w głowie głos krzyczy, każdy jest słuchowcem!

To trochę tak, jakby człowiek, niezależnie od typu, w pewnych okolicznościach stawał się dominującym słuchowcem.

Jak uciszyć wewnętrznego krzykacza?
Od wieków znane są sposoby na to, by SIĘ WYCISZYĆ. Niektóre z nich możesz poznać na szkoleniu praktycznych metod zarządzania sobą już wkrótce.

Już sama nazwa wskazuje nam,  w jakim kierunku powinniśmy zmierzać. Wśród podsuwanych nam metod są takie, które wymagają czasu, ale nie potrzeba przy nich myśleć, są również takie, które działają bardzo szybko, ale trzeba mieć odrobinę wiedzy z zakresu tego, jak pracuje ludzki umysł.

Chyba nastarszą metodą i bardzo uniwersalną jest

MODLITWA

W jednych kręgach kultorowych i religijnych mówimy o modlitwie, w innych o mantrach, ale istota wykonywania tej czynności jest jedna, jak również efekt, do jakiego ma ona prowadzić, jest identyczny. Pomijając otoczkę ideologiczną i religijną wypowiadanie dobrze znanych na pamięć słów, jest pomocne. Bez rozważania ich treści, bez zastanawiania się, jakby się wypowiadało automatycznie ciąg słów, działa niezwykle uspokajająco na nasze emocje.

 

© Mira Chlebowska, Szkolenia Coaching Mirosława Kopta-Chlebowska, 2019, 8, 8, 19, 0

 

Czy schudnę jeśli nie ćwiczę ?

Najprościej i najkrócej

Tak

I nic więcej nie musiałabym już napisać.

Ale dla dociekliwych kilka informacji.

Czy to prawda, że…

„Jeśli chcesz schudnąć jedz mniej, ćwicz więcej.”

Hmm… Może nawet Ty masz doświadczenie z tą poradą. I może, jak ja kiedyś, należysz do osób, które przy restrykcyjnych dietach (zastraszająco ograniczonych kalorycznie) i intensywnych ćwiczeniach, zamiast chudnąć, tyją.

Więc o co tu chodzi?

 

70% twojego sukcesu to sposób odżywiania!

Podczas pierwszej sesji z osobą, która przychodzi, by schudnąć, słyszę często:

„Co mam zrobić, jeśli nie mogę ćwiczyć, bo po trzech dniach stawy odmawiają mi posłuszeństwa?”

Albo:

„Ćwiczę na siłowni 3 razy w tygodniu i biegam, i nie chudnę! Dlaczego tak się dzieje?!”

Czasem też:

„To moja wina, że nie chudnę, bo nie mogę się zmobilizować do biegania”

Moja odpowiedź często wtedy brzmi:

– A może właśnie lepiej nie ćwiczyć.

A czasem, gdy widzę osobę o określonych cechach wskazujących na wysoki stan zapalny, mówię wprost:

– Po pierwsze: masz zakaz intensywnego trenowania.

W takim momencie na twarzach wielu osób rysuje się zdziwienie. A jednak.

Pytasz „Czy schudnę, jeśli nie ćwiczę?”

Tak.

Ale… no bez „ale” być nie może.

Zacznij chodzić. Niech Twoje łydki robią 10.000 kroków dziennie. I zmień kolejność posiłków. I… zacznij jeść świadomie.

A wtedy przyjdź na sesję, by

  • pozbyć się kompulsji
  • uleczyć relacje, które powodowały zaspokajanie jedzeniem
  • pozbyć się z diety słodyczy
  • wyjść z niskiego poczucia własnej wartości
  • zmotywować się
  • odpuścić poczucie braku, które kryje się głębiej, bo zamiast miłości słyszałaś „zjedz kochanie”
  • przeprogramować błędne nawyki

Łącząc to wszystko uzyskasz szczupłą zdrową sylwetkę i radość życia.

Mira Chlebowska

Kiedy ćwiczenia na odchudzanie szkodzą a nie pomagają?

Gdy mamy do czynienia z dużą nadwagą lub z otyłością, obciążenia dla układu kostnego są tak duże, że próby intensywnego wysiłku fizycznego każdorazowo kończą się dolegliwościami bólowymi, a to ze strony stawów kolanowych, a to kręgosłupa, lub też kontuzją.

Ale to nie to jest najistotniejsze.

Może być tak, że im więcej będziesz ćwiczyć, tym trudniej będzie schudnąć.

Kiedy tak jest?
Kiedyś to był przypadek szczególny. Dziś, ze względu na tryb życia, jaki prowadzimy, jest to sytacja powszechna.

Insulinooporność, choroby autoimmunizacyjne, policystyczne jajniki – co łączy te rzeczy?

Można niemal z pewnością przyjąć, że osoba z chorobą autoimmunizacyjną ma również insulinooporność.

Również osoby, które od dawna borykają się z nadwagą, a każda dieta kończy się przybraniem jeszcze więcej, mają zaburzony metabolizm.

W dzisiejszym świecie, jeśli jesz „zdrowo” czyli zgodnie z powszechnymi zaleceniami, niemal na pewno masz insulinooporność.

 

Insulinooporność

Towarzyszy jej nadwaga/otyłość, ogromna trudność ze schudnięciem i jednocześnie odporność komórek na insulinę. Odporność, która może doprowadzić nawet do dystrofii mięśni, choć początkow, dosyć długo, objawia się nieustannym zmęczeniem, małą ilością energii, ogólną słabością przy potrzebie wykonania wysiłku fizycznego. Często współtowarzyszy stan bezsilności, tzw.doły, czasem nawet nazywane depresją.

Sprawy nie ułatwia fakt, że większość powszechnie znanych i stosowanych zaleceń dietetycznych ma się nijak do chudnięcia osoby ze słabą wrażliwością komórek na insulinę. 5 posiłków na dobę, płatki od rana i tym podobne zalecenia, działają odwrotnie.

Przy insulinooporności masz wysoki poziom „startowy” insuliny, ten po obudzeniu się. I nie warto patrzeć na normy laboratoryjne, gdyż one wskazują na inny obszar, a nie na Twoje możliwości schudnięcia. Zatem nawet jeśli masz insulinę w normie laboratoryjnej, norma ta może być przekroczona w kwestiach możliwości odchudzania.

Aby chudnąć musisz mieć na czczo insulinę jednocyfrową!

Gdy insulina jest wyższa, trudno Ci schudnąć. W takiej sytuacji zablokowany jest bowiem hormon glukagon – niezbędny, by spalać tkankę tłuszczową.

Co ze mną jest nie tak, że nie chudnę?

Jeśli jesteś taką osobą, to większość zaleceń dietetycznych będzie powodować u Ciebie albo zero efektu, albo wręcz tycie.

To samo dotyczy intensywnej aktywności fizycznej. Im więcej będziesz ćwiczyć, tym więcej będziesz gromadzić tkanki tłuszczowej. Czasem dotyczy to trenerów fitness, dla których może to być dramatem, gdyż muszą uprawiać intensywne sporty zawodowo. Wiąże się to z powstawaniem w ciele stanów zapalnych pod wpływem intensywnej aktywności fizycznej.

Tyję od listka sałaty

Szczupli w to nie wierzą. Dla nich sprawa jest oczywista – MNIEJ ŻREĆ

Ale osoba, która od lat próbowała już wszystkiego i przykładała się solidnie, a jednak nie osiągnęła rezultatu, wie, że to prawda.

Ćwiczenia na odchudzanie dla opornych

Aktywność fizyczna powinna być w takim przypadku krótka i intensywna. Mało intensywny wysiłek nie uwrażliwi naszych komórek na insulinę. Zbyt długotrwały i intensywny natomiast podniesie hormon stresu, kortyzol, który podniesie nam poziom insuliny, zablokuje w wątrobie glukagon, a co za tym idzie, pośle z mózgu informację, by zablokować chudniecie i gromadzić tkankę tłuszczową.

Ćwiczyć albo nie ćwiczyć! Oto jest pytanie!

Ćwiczyć, ale

  1. dobierać rodzaj ćwiczeń pod względem reakcji organizmu na insulinę
  2. intensywnie ćwiczyć dopiero wtedy, gdy Twoja waga spadnie na tyle, by nie powodować kontuzji.

Przy zastosowaniu odpowiednich zaleceń żywieniowych będziesz chudnąć 3-5 kg na miesiąc. I dopiero wtedy, gdy osiągniesz wagę dającą Ci możliwość bezpiecznego wysiłku, możesz zacząć ćwiczyć intensywniej. A wtedy Twoim zadaniem będzie sprawdzanie czy zintensyfikowanie ćwiczeń nie powoduje tycia.

CHODZENIE PIECHOTĄ

6.000-10.000 kroków dziennie to najlepsze przykazanie Matki Natury!

Spośród wielu korzyści wymienić tu koniecznie trzeba następujące:

  • redukcja masy ciała
  • zwiększenie wrażliwości tkanek na insulinę – i o to najbardziej chodzi
  • wzmocnienie mięśni
  • poprawa gęstości kości
  • usunięcie stresu, napięć, niepokoju
  • rozwija też korę przedczołową – a to oznacza wzmocnienie tego, co nazywamy SIŁĄ WOLI!

Najlepsze ćwiczenia na odchudzanie to:

  • Najlepsze jest chodzenie – to już ustaliliśmy powyżej.
  • Tabata – 20-sekundowy intensywny wysiłek na przemian z 10-cio sekundowymi przerwami, zazwyczaj 8 serii (tabata przynosi znakomite korzyści również w niedoczynności tarczycy oraz cukrzycy typu II)
  • ćwiczenia takie, jak pływanie, jazda na rowerze, również , ale trzeba zwrócić wtedy uwagę, by nie przekraczać 60% swojej maksymalnej częstości pracy serca

Jakich ćwiczeń unikać, by schudnąć?

  • niewskazane (niestety albo stety) jest bieganie!!!
  • źle może zadziałać pływanie długotrwałe z intensywnym wysiłkiem!
  • niewskazany każdy sport, w którym tętno będzie dochodzić do granicy Twojej normy

Jak obliczyć 60% maksymalnego tętna?

  • Od 220 odejmuj wiek i w ten sposób otrzymujesz tętno maksymalne.
  • Następnie oblicz 60% z tej liczby.

I to jest tętno, którego pilnujemy, by go nie przekraczać.

[/et_pb_post_content][/et_pb_column][/et_pb_row]

Jeśli zdarzy się, że Twoje myśli zaczynają rządzić Twoim życiem, emocjami, samopoczuciem, nie pozwalają Ci zasnąć, budzą niepokój, stań z boku i przypatrz im się. Pozwól im płynąć i obserwuj.

Jak kontrolować myśli

I sprawdź – czy są głośne, czy ciche. Jakim tempem płyną i jakie mają zabarwienie, i ton…

I z jakiego miejsca dochodzą teraz, gdy Ty patrzysz na nie z boku…
To jedna z metod, choć nie jedyna…

Istnieje szereg metod, dzięki którym można wyciszać dialog wewnętrzny. To ważne szczególnie wtedy, gdy podlegasz tak dużym stresom, że dodatkowe natrętne myśli nie pozwalają się zregenerować. Dlatego tak ważne jest wiedzieć, jak kontrolować myśli nawracające, nieokiełznane, głośno krzyczące w naszej głowie.

Czy każdy może kontrolować myśli?

Jak się pod tym względem różnimy?
Można podzielić nas na grupy zróżniocowane pod względem naszego ulubionego zmysłu, z jakiego korzystamy.

Są ludzie, którzy szczególnie chętnie używają zmysłu wzroku i to z niego korzystają w największej mierze, gdy podejmują jakąś decyzję, gdy dokonują wyborów, gdy wyciągają wnioski w codziennym życiu. Tych ludzi nazywamy wzrokowcami. I  odpowiadając od razu na pytanie, które często się pojawia, nie ma to nic wspólnego z płcią, ponieważ to nie o ten podział chodzi.

Kinestetycy kontrolują myśli inaczej

Inni z nas szczególnie chętnie odwołują się do uczuć, do wewnętrznych wrażeń powstających w ciele. Te odczucia to sygnały, za pomocą których kinestetycy, bo tak ich nazywamy, komunikują się z podświadomością. To osoby, które wszystkie decyzje konsultują z własnym… brzuchem. Tak, brzuchem, lub klatką piersiową, lub podbrzuszem. Kiedy usłyszą jakieś pytanie, kiedy mają jakieś zadanie do wykonania, gdy oczekuje się od nich jakiejś wypowiedzi, odwołują się do ośrodków w ciele, gdzie najpierw weryfikują to, co za chwilę będą chcieli odpowiedzieć.

Słuchowcy – w stresie myśli nie kontrolują

Trzecia zaś grupa to tzw.słuchowcy – to osoby, które mają bogate życie wewnętrzne w sferze audio. Dlatego to właśnie u nich najczęściej można dostrzec pilną potrzebę pracy z głosem wewnętrznym. To dla nich powracające komentarz w głowie, destrukcyjne myśli wypowiadane lub nawet wykrzykiwane w środku głowy lub dochodzące od tyłu, są bardzo dokuczliwe. Zwłaszcza, gdy znajdują się w trudnej, stresogennej sytuacji.

W związku z tym może zrodzić się pytanie, jak kontrolować myśli w zależności od tego, jakim typem jesteśmy?

Gdy w głowie głos krzyczy, każdy jest słuchowcem!

To trochę tak, jakby człowiek, niezależnie od typu, w pewnych okolicznościach stawał się dominującym słuchowcem.

Jak uciszyć wewnętrznego krzykacza?
Od wieków znane są sposoby na to, by SIĘ WYCISZYĆ. Niektóre z nich możesz poznać na szkoleniu praktycznych metod zarządzania sobą już wkrótce.

Już sama nazwa wskazuje nam,  w jakim kierunku powinniśmy zmierzać. Wśród podsuwanych nam metod są takie, które wymagają czasu, ale nie potrzeba przy nich myśleć, są również takie, które działają bardzo szybko, ale trzeba mieć odrobinę wiedzy z zakresu tego, jak pracuje ludzki umysł.

Chyba nastarszą metodą i bardzo uniwersalną jest

MODLITWA

W jednych kręgach kultorowych i religijnych mówimy o modlitwie, w innych o mantrach, ale istota wykonywania tej czynności jest jedna, jak również efekt, do jakiego ma ona prowadzić, jest identyczny. Pomijając otoczkę ideologiczną i religijną wypowiadanie dobrze znanych na pamięć słów, jest pomocne. Bez rozważania ich treści, bez zastanawiania się, jakby się wypowiadało automatycznie ciąg słów, działa niezwykle uspokajająco na nasze emocje.

 

© Mira Chlebowska, Szkolenia Coaching Mirosława Kopta-Chlebowska, 2019, 8, 8, 19, 0

 

[/et_pb_section]

Inne na blogu

EMDR

EMDR

e...

Komentarze

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *