EMDR

Jaja na odchudzanie

24 lutego 2018

Od jak dawna marzysz o szczupłej sylwetce?

Co czułeś, gdy lekarz powiedział Ci, że musisz zrzucić kilkanaście kilogramów, bo Twój organizm jest na granicy?

Co myślisz, gdy słyszysz, że ktoś schudł 25 kg i że zrobił to bez wysiłku?

I co by się musiało stać, byś uwierzyła, że również dla Ciebie to może być proste?

Bo może być.

Jaja na odchudzanie

„Odkąd odkryłaś tą wiedzę przede mną,

moje spożycie jajek jest odwrotnie proporcjonalne do wagi :-)”

Jednak zanim poczujesz, że chciałabyś skorzystać z mojej sesji lub szkolenia Hipnoza na odchudzanie TUTAJ, najpierw sprawdź, ile możesz samodzielnie zdziałać. I jak wiele możesz zrobić, zmieniając niewiele rzeczy w swoim codziennym funkcjonowaniu.

A możesz naprawdę bardzo dużo.

W blogu piszę o tym, co każdy może samodzielnie wprowadzić.

A jeśli coś będzie dla Ciebie trudnością, to wtedy z niezwykłymi narzędziami zarządzania umysłem wkroczyć mogę ja i pomóc Ci, by trudne stało się łatwe.

Jaja na odchudzanie – jajecznica – Królowa Śniadań

Dobrze zrobiona jajecznica, spożyta w odpowiedni sposób, pozwoli Ci okiełznać

  • zredukować nadwagę,
  • zredukować otyłość,
  • okiełznać insulinooporność,
  • wyregulować poziom cholestreolu,
  • poprawić odżywienie organizmu,
  • dostarczyć bardzo dobrej jakości i dobrze wchłaniane witaminy i minerały,
  • poprawić jakość życia psychicznego,
  • poprawić zdrowie fizyczne.

Zrobiona według tego przepisu da Ci sytość na 4,5 do 6 godzin. Wystarczy zadbać, by użyta została solidna ilość tłuszczu oraz by nie spożywać przy tym węglodowanów skrobiowych.

Czyli jemy: bez chleba, bez pieczywa, bez ziemniaków, bez kaszy, bez makaronu, bez produktów mącznych, bez ryżu, bez kukurydzy… chyba wymieniłam wszystko.

Część z Was może mieć czasem wrażenie, że powtarzam w różnych wpisach wiele razy prawdy oczywiste, ale wychodzę z założenia, że lepiej powtórzyć coś kilka razy, niż narazić kogoś na brak wiedzy tak podstawowej.

 

Składniki na jedną porcję:

  • 1 całe jajko i cztery żółtka (zerówki lub jedynki, lub ze wsi, od szczęśliwych kur)
  • woda – 5 łyżeczek (może być prosto z kranu, i tak się wysmaży)
  • sól himalajska lub kłodawska drobna
  • masło prawdziwe lub klarowane, lub smalec, lub olej kokosowy – według uznania pod warunkiem, że się nie ograniczasz, a minimum 15 gram; możesz dać nawet 25 gram
  • opcjonalnie – boczek, mięso, pomidory, papryka, sałata, kapusta rzymska, oliwki, pieczarki – w ten sposób będziesz zmieniać potrawy, bo czym innym jest jajecznica na boczku, a czym innym jajecznica z pieczarkami

 

Jajka umyć i sparzyć przez kilka sekund wrzątkiem.

Z czterech jajek oddzielić same żółtka, dodać jedno jajko całe, dodać wodę (na każdej żółtko jedna łyżeczka) i sól, rozbełtać.

Na patelni rozgrzać tłuszcz, wlać jajka, smażyć do ulubionej przez siebie „mokrości”.

Im mniej przysmażone, tym lepiej. Ale to już kwestia gustu.

Opcjonalnie:

Jeśli z boczkiem – boczek lekko przysmażyć najpierw.

Jeśli  z pomidorami, cebulą, szczypiorem, papryką lub innym warzywem, można zmieszać z jajami tuż przed wylaniem.

Najlepsze danie na świecie!

Jeśli już

jaja na odchudzanie

to oczywiście zerówki lub jedynki!

Przy takiej ilości spożywanych jajek jest ważne, by razem z nimi nie zjadać mnóstwa antybiotyków, więc jaja z ferm kurzych to kiepski pomysł.

Ciekawostka:

Czy wiesz, że jajka są naprawdę zdrowe, jeśli przy stadzie kur jest kogut?

Tak, to nie żart. Badania wykazały, że jeśli kura tworzy w swoim organizmie jajo z nastawieniem, że może ono dać początek życiu kurczęcia (wymaga to zapłodnienia przez koguta oczywiście), organizuje wewętrzną gospodarkę tak, by w jajku nie było szkodliwych substancji, które kura również przyjmuje z pożywieniem, powietrzem itd.

Ale jeśli nie ma w pobliżu koguta, kura oczyszcza swój organizm z toksyn i zanieczyszczeń ewakuując do jaja wszystko, co jest szkodliwe. I tak wie, że jajo nie będzie początkiem nowego życia, więc „myśli sobie”, że może w ten sposób oczyścić siebie i przygotować na ten lepszy czas, gdy w pobliżu znajdzie się kogut.

Dlatego najlepiej kupować jaja od baby z kogutem.

I uwaga!

Taką jajecznicę możesz jeść codziennie.

Tak.

Możesz jeść nawet 30-35 żółtek tygodniowo.

A jeśli tak, zadbaj, by te żółtka były bez antybiotyków, od zdrowych szczęśliwych kur.

I na koniec pytanie, które czasem słyszę:

„A nie znudzą mi się te jajka? Jak tak codziennie mam jeść?”

A czy większość ludzi nie je codziennie pieczywa?

🙂

© Mira Chlebowska Hipnoza Poznań, Szkolenia Coaching Mirosława Kopta-Chlebowska, 2019, 20,8,19,0;

Czy schudnę jeśli nie ćwiczę ?

Najprościej i najkrócej

Tak

I nic więcej nie musiałabym już napisać.

Ale dla dociekliwych kilka informacji.

Czy to prawda, że…

„Jeśli chcesz schudnąć jedz mniej, ćwicz więcej.”

Hmm… Może nawet Ty masz doświadczenie z tą poradą. I może, jak ja kiedyś, należysz do osób, które przy restrykcyjnych dietach (zastraszająco ograniczonych kalorycznie) i intensywnych ćwiczeniach, zamiast chudnąć, tyją.

Więc o co tu chodzi?

 

70% twojego sukcesu to sposób odżywiania!

Podczas pierwszej sesji z osobą, która przychodzi, by schudnąć, słyszę często:

„Co mam zrobić, jeśli nie mogę ćwiczyć, bo po trzech dniach stawy odmawiają mi posłuszeństwa?”

Albo:

„Ćwiczę na siłowni 3 razy w tygodniu i biegam, i nie chudnę! Dlaczego tak się dzieje?!”

Czasem też:

„To moja wina, że nie chudnę, bo nie mogę się zmobilizować do biegania”

Moja odpowiedź często wtedy brzmi:

– A może właśnie lepiej nie ćwiczyć.

A czasem, gdy widzę osobę o określonych cechach wskazujących na wysoki stan zapalny, mówię wprost:

– Po pierwsze: masz zakaz intensywnego trenowania.

W takim momencie na twarzach wielu osób rysuje się zdziwienie. A jednak.

Pytasz „Czy schudnę, jeśli nie ćwiczę?”

Tak.

Ale… no bez „ale” być nie może.

Zacznij chodzić. Niech Twoje łydki robią 10.000 kroków dziennie. I zmień kolejność posiłków. I… zacznij jeść świadomie.

A wtedy przyjdź na sesję, by

  • pozbyć się kompulsji
  • uleczyć relacje, które powodowały zaspokajanie jedzeniem
  • pozbyć się z diety słodyczy
  • wyjść z niskiego poczucia własnej wartości
  • zmotywować się
  • odpuścić poczucie braku, które kryje się głębiej, bo zamiast miłości słyszałaś „zjedz kochanie”
  • przeprogramować błędne nawyki

Łącząc to wszystko uzyskasz szczupłą zdrową sylwetkę i radość życia.

Mira Chlebowska

Kiedy ćwiczenia na odchudzanie szkodzą a nie pomagają?

Gdy mamy do czynienia z dużą nadwagą lub z otyłością, obciążenia dla układu kostnego są tak duże, że próby intensywnego wysiłku fizycznego każdorazowo kończą się dolegliwościami bólowymi, a to ze strony stawów kolanowych, a to kręgosłupa, lub też kontuzją.

Ale to nie to jest najistotniejsze.

Może być tak, że im więcej będziesz ćwiczyć, tym trudniej będzie schudnąć.

Kiedy tak jest?
Kiedyś to był przypadek szczególny. Dziś, ze względu na tryb życia, jaki prowadzimy, jest to sytacja powszechna.

Insulinooporność, choroby autoimmunizacyjne, policystyczne jajniki – co łączy te rzeczy?

Można niemal z pewnością przyjąć, że osoba z chorobą autoimmunizacyjną ma również insulinooporność.

Również osoby, które od dawna borykają się z nadwagą, a każda dieta kończy się przybraniem jeszcze więcej, mają zaburzony metabolizm.

W dzisiejszym świecie, jeśli jesz „zdrowo” czyli zgodnie z powszechnymi zaleceniami, niemal na pewno masz insulinooporność.

 

Insulinooporność

Towarzyszy jej nadwaga/otyłość, ogromna trudność ze schudnięciem i jednocześnie odporność komórek na insulinę. Odporność, która może doprowadzić nawet do dystrofii mięśni, choć początkow, dosyć długo, objawia się nieustannym zmęczeniem, małą ilością energii, ogólną słabością przy potrzebie wykonania wysiłku fizycznego. Często współtowarzyszy stan bezsilności, tzw.doły, czasem nawet nazywane depresją.

Sprawy nie ułatwia fakt, że większość powszechnie znanych i stosowanych zaleceń dietetycznych ma się nijak do chudnięcia osoby ze słabą wrażliwością komórek na insulinę. 5 posiłków na dobę, płatki od rana i tym podobne zalecenia, działają odwrotnie.

Przy insulinooporności masz wysoki poziom „startowy” insuliny, ten po obudzeniu się. I nie warto patrzeć na normy laboratoryjne, gdyż one wskazują na inny obszar, a nie na Twoje możliwości schudnięcia. Zatem nawet jeśli masz insulinę w normie laboratoryjnej, norma ta może być przekroczona w kwestiach możliwości odchudzania.

Aby chudnąć musisz mieć na czczo insulinę jednocyfrową!

Gdy insulina jest wyższa, trudno Ci schudnąć. W takiej sytuacji zablokowany jest bowiem hormon glukagon – niezbędny, by spalać tkankę tłuszczową.

Co ze mną jest nie tak, że nie chudnę?

Jeśli jesteś taką osobą, to większość zaleceń dietetycznych będzie powodować u Ciebie albo zero efektu, albo wręcz tycie.

To samo dotyczy intensywnej aktywności fizycznej. Im więcej będziesz ćwiczyć, tym więcej będziesz gromadzić tkanki tłuszczowej. Czasem dotyczy to trenerów fitness, dla których może to być dramatem, gdyż muszą uprawiać intensywne sporty zawodowo. Wiąże się to z powstawaniem w ciele stanów zapalnych pod wpływem intensywnej aktywności fizycznej.

Tyję od listka sałaty

Szczupli w to nie wierzą. Dla nich sprawa jest oczywista – MNIEJ ŻREĆ

Ale osoba, która od lat próbowała już wszystkiego i przykładała się solidnie, a jednak nie osiągnęła rezultatu, wie, że to prawda.

Ćwiczenia na odchudzanie dla opornych

Aktywność fizyczna powinna być w takim przypadku krótka i intensywna. Mało intensywny wysiłek nie uwrażliwi naszych komórek na insulinę. Zbyt długotrwały i intensywny natomiast podniesie hormon stresu, kortyzol, który podniesie nam poziom insuliny, zablokuje w wątrobie glukagon, a co za tym idzie, pośle z mózgu informację, by zablokować chudniecie i gromadzić tkankę tłuszczową.

Ćwiczyć albo nie ćwiczyć! Oto jest pytanie!

Ćwiczyć, ale

  1. dobierać rodzaj ćwiczeń pod względem reakcji organizmu na insulinę
  2. intensywnie ćwiczyć dopiero wtedy, gdy Twoja waga spadnie na tyle, by nie powodować kontuzji.

Przy zastosowaniu odpowiednich zaleceń żywieniowych będziesz chudnąć 3-5 kg na miesiąc. I dopiero wtedy, gdy osiągniesz wagę dającą Ci możliwość bezpiecznego wysiłku, możesz zacząć ćwiczyć intensywniej. A wtedy Twoim zadaniem będzie sprawdzanie czy zintensyfikowanie ćwiczeń nie powoduje tycia.

CHODZENIE PIECHOTĄ

6.000-10.000 kroków dziennie to najlepsze przykazanie Matki Natury!

Spośród wielu korzyści wymienić tu koniecznie trzeba następujące:

  • redukcja masy ciała
  • zwiększenie wrażliwości tkanek na insulinę – i o to najbardziej chodzi
  • wzmocnienie mięśni
  • poprawa gęstości kości
  • usunięcie stresu, napięć, niepokoju
  • rozwija też korę przedczołową – a to oznacza wzmocnienie tego, co nazywamy SIŁĄ WOLI!

Najlepsze ćwiczenia na odchudzanie to:

  • Najlepsze jest chodzenie – to już ustaliliśmy powyżej.
  • Tabata – 20-sekundowy intensywny wysiłek na przemian z 10-cio sekundowymi przerwami, zazwyczaj 8 serii (tabata przynosi znakomite korzyści również w niedoczynności tarczycy oraz cukrzycy typu II)
  • ćwiczenia takie, jak pływanie, jazda na rowerze, również , ale trzeba zwrócić wtedy uwagę, by nie przekraczać 60% swojej maksymalnej częstości pracy serca

Jakich ćwiczeń unikać, by schudnąć?

  • niewskazane (niestety albo stety) jest bieganie!!!
  • źle może zadziałać pływanie długotrwałe z intensywnym wysiłkiem!
  • niewskazany każdy sport, w którym tętno będzie dochodzić do granicy Twojej normy

Jak obliczyć 60% maksymalnego tętna?

  • Od 220 odejmuj wiek i w ten sposób otrzymujesz tętno maksymalne.
  • Następnie oblicz 60% z tej liczby.

I to jest tętno, którego pilnujemy, by go nie przekraczać.

[/et_pb_post_content][/et_pb_column][/et_pb_row]

Od jak dawna marzysz o szczupłej sylwetce?

Co czułeś, gdy lekarz powiedział Ci, że musisz zrzucić kilkanaście kilogramów, bo Twój organizm jest na granicy?

Co myślisz, gdy słyszysz, że ktoś schudł 25 kg i że zrobił to bez wysiłku?

I co by się musiało stać, byś uwierzyła, że również dla Ciebie to może być proste?

Bo może być.

Jaja na odchudzanie

„Odkąd odkryłaś tą wiedzę przede mną,

moje spożycie jajek jest odwrotnie proporcjonalne do wagi :-)”

Jednak zanim poczujesz, że chciałabyś skorzystać z mojej sesji lub szkolenia Hipnoza na odchudzanie TUTAJ, najpierw sprawdź, ile możesz samodzielnie zdziałać. I jak wiele możesz zrobić, zmieniając niewiele rzeczy w swoim codziennym funkcjonowaniu.

A możesz naprawdę bardzo dużo.

W blogu piszę o tym, co każdy może samodzielnie wprowadzić.

A jeśli coś będzie dla Ciebie trudnością, to wtedy z niezwykłymi narzędziami zarządzania umysłem wkroczyć mogę ja i pomóc Ci, by trudne stało się łatwe.

Jaja na odchudzanie – jajecznica – Królowa Śniadań

Dobrze zrobiona jajecznica, spożyta w odpowiedni sposób, pozwoli Ci okiełznać

  • zredukować nadwagę,
  • zredukować otyłość,
  • okiełznać insulinooporność,
  • wyregulować poziom cholestreolu,
  • poprawić odżywienie organizmu,
  • dostarczyć bardzo dobrej jakości i dobrze wchłaniane witaminy i minerały,
  • poprawić jakość życia psychicznego,
  • poprawić zdrowie fizyczne.

Zrobiona według tego przepisu da Ci sytość na 4,5 do 6 godzin. Wystarczy zadbać, by użyta została solidna ilość tłuszczu oraz by nie spożywać przy tym węglodowanów skrobiowych.

Czyli jemy: bez chleba, bez pieczywa, bez ziemniaków, bez kaszy, bez makaronu, bez produktów mącznych, bez ryżu, bez kukurydzy… chyba wymieniłam wszystko.

Część z Was może mieć czasem wrażenie, że powtarzam w różnych wpisach wiele razy prawdy oczywiste, ale wychodzę z założenia, że lepiej powtórzyć coś kilka razy, niż narazić kogoś na brak wiedzy tak podstawowej.

 

Składniki na jedną porcję:

  • 1 całe jajko i cztery żółtka (zerówki lub jedynki, lub ze wsi, od szczęśliwych kur)
  • woda – 5 łyżeczek (może być prosto z kranu, i tak się wysmaży)
  • sól himalajska lub kłodawska drobna
  • masło prawdziwe lub klarowane, lub smalec, lub olej kokosowy – według uznania pod warunkiem, że się nie ograniczasz, a minimum 15 gram; możesz dać nawet 25 gram
  • opcjonalnie – boczek, mięso, pomidory, papryka, sałata, kapusta rzymska, oliwki, pieczarki – w ten sposób będziesz zmieniać potrawy, bo czym innym jest jajecznica na boczku, a czym innym jajecznica z pieczarkami

 

Jajka umyć i sparzyć przez kilka sekund wrzątkiem.

Z czterech jajek oddzielić same żółtka, dodać jedno jajko całe, dodać wodę (na każdej żółtko jedna łyżeczka) i sól, rozbełtać.

Na patelni rozgrzać tłuszcz, wlać jajka, smażyć do ulubionej przez siebie „mokrości”.

Im mniej przysmażone, tym lepiej. Ale to już kwestia gustu.

Opcjonalnie:

Jeśli z boczkiem – boczek lekko przysmażyć najpierw.

Jeśli  z pomidorami, cebulą, szczypiorem, papryką lub innym warzywem, można zmieszać z jajami tuż przed wylaniem.

Najlepsze danie na świecie!

Jeśli już

jaja na odchudzanie

to oczywiście zerówki lub jedynki!

Przy takiej ilości spożywanych jajek jest ważne, by razem z nimi nie zjadać mnóstwa antybiotyków, więc jaja z ferm kurzych to kiepski pomysł.

Ciekawostka:

Czy wiesz, że jajka są naprawdę zdrowe, jeśli przy stadzie kur jest kogut?

Tak, to nie żart. Badania wykazały, że jeśli kura tworzy w swoim organizmie jajo z nastawieniem, że może ono dać początek życiu kurczęcia (wymaga to zapłodnienia przez koguta oczywiście), organizuje wewętrzną gospodarkę tak, by w jajku nie było szkodliwych substancji, które kura również przyjmuje z pożywieniem, powietrzem itd.

Ale jeśli nie ma w pobliżu koguta, kura oczyszcza swój organizm z toksyn i zanieczyszczeń ewakuując do jaja wszystko, co jest szkodliwe. I tak wie, że jajo nie będzie początkiem nowego życia, więc „myśli sobie”, że może w ten sposób oczyścić siebie i przygotować na ten lepszy czas, gdy w pobliżu znajdzie się kogut.

Dlatego najlepiej kupować jaja od baby z kogutem.

I uwaga!

Taką jajecznicę możesz jeść codziennie.

Tak.

Możesz jeść nawet 30-35 żółtek tygodniowo.

A jeśli tak, zadbaj, by te żółtka były bez antybiotyków, od zdrowych szczęśliwych kur.

I na koniec pytanie, które czasem słyszę:

„A nie znudzą mi się te jajka? Jak tak codziennie mam jeść?”

A czy większość ludzi nie je codziennie pieczywa?

🙂

© Mira Chlebowska Hipnoza Poznań, Szkolenia Coaching Mirosława Kopta-Chlebowska, 2019, 20,8,19,0;

[/et_pb_section]

Inne na blogu

EMDR

EMDR

e...

Komentarze

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *