EMDR

Myśl i chudnij

26 lutego 2018

Cudownie gorzki smak

Kiedy ostatnio jadłaś coś gorzkiego?

Czy umiesz wymienić 3 gorzkie rzeczy do spożywania?

I nie, nie chodzi o „tabletkę z krzyżykiem”.

Jak szybko zapominamy

Gorzki smak został został praktycznie zapomniany.

Konsument, w obecnym czasie nadprodukcji jedzenia, dyktuje warunki i woła portfelem i kartą:

„My chcemy słodkie! My chcemy słodkie! My chcemy słodkie!”.

I dostaje.

Nawet w kabanosach! – może w nich być do 40% cukru!

Hmmm…

Producent, chcąc sprzedać, robi wszystko, by nawet to, co przez naturę obdarzone zostało niesłodkim smakiem, stało się słodkie.

Dzisiejsze warzywa zawierają nie tylko mniej witamin. Poprzez krzyżówki i modyfikacje roślin doprowadza się do tego, że w naturalnych pokarmach jest coraz mniej goryczek.
Przeciętny człowiek z krajów uprzemysłowionych spożywa jedynie 5-8% pokarmów z „gorzkimi” kaloriami.
To zdecydowanie za mało.

Dawne codzienne potrawy były bardziej bogate w substancje nadające im gorzki smak.
Obecnie, „ulepszone” zawierają ich mniej.

Preferujemy smaki słodki i słony, umami czyli rosołowo mięsny,  rzadziej kwaśny.

Gorzki smak dla wielu osób dziś jest niemal nieznany.

Kiedy prowadzę rozmowę z klientami przychodzącymi, by schudnąć, rozmawiam z nimi o gorzkim smaku i okazuje się, że często pytają: „a co jest gorzkie?” I jedyną gorzką rzeczą do spożycia, jaka przychodzi im do głowy, jest… tabletka!

Gorzko – klucz do szczupłej sylwetki!

I nie tylko do szczupłej sylwetki, ale również do zdrowia.

Okazuje się, że mała podaż goryczek może doprowadzić do chorób i wpływa niekorzystnie na jakość naszego zdrowia, życia, na naszą przemianę materii.

goryczka = hamulec apetytu

Smaki słodki uruchamia w naszym organizmie procesy prowadzące do napędzenia pętli głodu. Szczególnie słodki smak, który podnosi poziom insuliny, sprawia, że bardzo szybko powtórnie musimy sięgnąć po jedzenie, a nasze komórki z czasem tak bardzo tracą wrażliwość na insulinę, że przestają prawidłowo reagować. To w tej fazie człowiek albo już jest na granicy cukrzycy, albo trafia do mnie z problemem otyłości. Źródłem tych problemów zdrowotnych, jak i innych związanych z układem trawiennym jest w dużej mierze słodki smak.

Tymczasem gorzki smak ma szerokie działanie uzdrawiające cały organizm i przywracające równowagę. Mówi się, że jest nie tylko smakiem, ale wręcz składnikiem odżywczym, a jego receptory znajdują się nie tylko na języku, ale również w oskrzelach i płucach, co sugeruje, że warto otaczać się gorzkimi zapachami (naturalnymi).

 

Gorzki smak jest istotny w medycynie chińskiej i ayurwedyjskiej. Jego znaczenie znane było od tysiącleci, również na naszych terenach.

Osobą szczególnie znaną w naszym kręgu kulturowym jest

św. Hildegarda z Bingen

która uważała gorzki smak za niezbędny warunek zdrowia i zdrowienia, i wielokrotnie podkreślała jego znaczenie w procesach przemiany materii.

Św.Hildegarda z Bingen – uznawana jest za największą średniowieczną zielarkę, znawczynię medycyny naturalnej. Kompozytorka, poetka, wizjonerka – wspaniała i utalentowana kobieta.

 

Co goryczki robią dla Ciebie

  1. Stymulują wytwarzanie kwasu żołądkowego i produkcję enzymów trawiennych.
  2. Stymuluje przepływ żółci, a więc również wspomaga trawienie, dając tym samym więsze szanse na przyswajanie odpowiedniej ilości składników z pożywienia. Za tym idzie: zdrowie i szczupła sylwetka.
  3. Niweluje dolegliwości trawienne – codzienne dodanie gorzkiego, choćby jednego listka, pokarmu do jedzenia może pomóc w takich przypadkach.
  4. Leczą – wskazaniem jest refluks i zgaga.
  5. Odchudzają – ponieważ przyspieszają przemianę materii.
  6. Goryczki dbają o żołądek, trzustkę, wątrobę i jelita.
  7. Detoksykują wątrobę.
  8. Przeciwdziałają wzdęciom, fermentacji, gniciu pokarmu. Kto miewa przelewanie w jelitach, burczenie w brzuchu itp. wie, w czym rzecz. W terapii chorób jelit goryczki odgrywają ogromną rolę i należy je podawać, najlepiej w formie płynnej, czyli np.naparów z gorzkich ziół.
  9. Działają naprawczo na błonę śluzową jelit (tzw. rozszczelenienie jelit ). Goryczki wzmacniają błonę śluzową żołądka i jelit czyli pierwszą i najważniejszą barierę immunologiczną naszego organizmu.
  10. Pomagają wątrobie w odtruwaniu organizmu i regulują nieprawidłowości w trawieniu.
  11. Usuwają z organizmu toksyny, wirusy, bakterie i grzyby.
  12. Zmieniają preferencje smakowe. Zmniejszają ochotę na słodycze!!!
  13. Dzięki goryczkom organizm produkuje więcej leptyny – hormonu wytwarzanego w podskórnej tkance tłuszczowej, wpływającego na jej redukcję.
  14. Gorzki smak reguluje działanie greliny – hormonu odpowiedzialnego za odczuwanie głodu. W pół godziny po spożyciu goryczek poziom greliny spada, a my jesteśmy długo syci i nie odczuwamy chęci jedzenia.
  15. Odkwaszają organizm (Uwaga! organizm powinien być odkwaszony, żołądek powinien być zakwaszony. To dwie zupełnie różne rzeczy, pomimo zbieżności słowa „zakwaszenie” w obu przypadkach. Organizm powienien być odkwaszony.)
  16. Już nawet na początku układu trawiennego, czyli w ustach, gorzki smak wykonuje ważną pracę. Dlatego warto, np. napar z gorzkich ziół, przez chwilę potrzymać w ustach.

 

POMYŚL O GORZKIM I CHUDNIJ

Czy wiesz, że…

Już nawet skierowanie myśli na odczucie gorzkiego smaku i wyobrażenie go sobie na języku, przypomnienie tak dokładne, by poczuć, jak ślina napływa do ust pod wpływem wyimaginowanej goryczki, ma korzystny wpływ na Twoje zdrowie oraz przyspiesza przemianę materii?

W czym są goryczki?

  • Brukselka
  • Centuria
  • Cykoria podróżnik
  • Cykoria sałatowa
  • Drapacz lekarski
  • Dziurawiec
  • Gałka muszkatałowa
  • Gorczyca
  • Gorzki melon (leczy trzustkę)
  • Grajpfrut
  • Karczoch
  • Kurkuma
  • Rzodkiew
  • Rukola
  • Piołun
  • Orzech włoski
  • Ostropest plamisty
  • Pokrzywa
  • Lebiodka oregano

Czy schudnę jeśli nie ćwiczę ?

Najprościej i najkrócej

Tak

I nic więcej nie musiałabym już napisać.

Ale dla dociekliwych kilka informacji.

Czy to prawda, że…

„Jeśli chcesz schudnąć jedz mniej, ćwicz więcej.”

Hmm… Może nawet Ty masz doświadczenie z tą poradą. I może, jak ja kiedyś, należysz do osób, które przy restrykcyjnych dietach (zastraszająco ograniczonych kalorycznie) i intensywnych ćwiczeniach, zamiast chudnąć, tyją.

Więc o co tu chodzi?

 

70% twojego sukcesu to sposób odżywiania!

Podczas pierwszej sesji z osobą, która przychodzi, by schudnąć, słyszę często:

„Co mam zrobić, jeśli nie mogę ćwiczyć, bo po trzech dniach stawy odmawiają mi posłuszeństwa?”

Albo:

„Ćwiczę na siłowni 3 razy w tygodniu i biegam, i nie chudnę! Dlaczego tak się dzieje?!”

Czasem też:

„To moja wina, że nie chudnę, bo nie mogę się zmobilizować do biegania”

Moja odpowiedź często wtedy brzmi:

– A może właśnie lepiej nie ćwiczyć.

A czasem, gdy widzę osobę o określonych cechach wskazujących na wysoki stan zapalny, mówię wprost:

– Po pierwsze: masz zakaz intensywnego trenowania.

W takim momencie na twarzach wielu osób rysuje się zdziwienie. A jednak.

Pytasz „Czy schudnę, jeśli nie ćwiczę?”

Tak.

Ale… no bez „ale” być nie może.

Zacznij chodzić. Niech Twoje łydki robią 10.000 kroków dziennie. I zmień kolejność posiłków. I… zacznij jeść świadomie.

A wtedy przyjdź na sesję, by

  • pozbyć się kompulsji
  • uleczyć relacje, które powodowały zaspokajanie jedzeniem
  • pozbyć się z diety słodyczy
  • wyjść z niskiego poczucia własnej wartości
  • zmotywować się
  • odpuścić poczucie braku, które kryje się głębiej, bo zamiast miłości słyszałaś „zjedz kochanie”
  • przeprogramować błędne nawyki

Łącząc to wszystko uzyskasz szczupłą zdrową sylwetkę i radość życia.

Mira Chlebowska

Kiedy ćwiczenia na odchudzanie szkodzą a nie pomagają?

Gdy mamy do czynienia z dużą nadwagą lub z otyłością, obciążenia dla układu kostnego są tak duże, że próby intensywnego wysiłku fizycznego każdorazowo kończą się dolegliwościami bólowymi, a to ze strony stawów kolanowych, a to kręgosłupa, lub też kontuzją.

Ale to nie to jest najistotniejsze.

Może być tak, że im więcej będziesz ćwiczyć, tym trudniej będzie schudnąć.

Kiedy tak jest?
Kiedyś to był przypadek szczególny. Dziś, ze względu na tryb życia, jaki prowadzimy, jest to sytacja powszechna.

Insulinooporność, choroby autoimmunizacyjne, policystyczne jajniki – co łączy te rzeczy?

Można niemal z pewnością przyjąć, że osoba z chorobą autoimmunizacyjną ma również insulinooporność.

Również osoby, które od dawna borykają się z nadwagą, a każda dieta kończy się przybraniem jeszcze więcej, mają zaburzony metabolizm.

W dzisiejszym świecie, jeśli jesz „zdrowo” czyli zgodnie z powszechnymi zaleceniami, niemal na pewno masz insulinooporność.

 

Insulinooporność

Towarzyszy jej nadwaga/otyłość, ogromna trudność ze schudnięciem i jednocześnie odporność komórek na insulinę. Odporność, która może doprowadzić nawet do dystrofii mięśni, choć początkow, dosyć długo, objawia się nieustannym zmęczeniem, małą ilością energii, ogólną słabością przy potrzebie wykonania wysiłku fizycznego. Często współtowarzyszy stan bezsilności, tzw.doły, czasem nawet nazywane depresją.

Sprawy nie ułatwia fakt, że większość powszechnie znanych i stosowanych zaleceń dietetycznych ma się nijak do chudnięcia osoby ze słabą wrażliwością komórek na insulinę. 5 posiłków na dobę, płatki od rana i tym podobne zalecenia, działają odwrotnie.

Przy insulinooporności masz wysoki poziom „startowy” insuliny, ten po obudzeniu się. I nie warto patrzeć na normy laboratoryjne, gdyż one wskazują na inny obszar, a nie na Twoje możliwości schudnięcia. Zatem nawet jeśli masz insulinę w normie laboratoryjnej, norma ta może być przekroczona w kwestiach możliwości odchudzania.

Aby chudnąć musisz mieć na czczo insulinę jednocyfrową!

Gdy insulina jest wyższa, trudno Ci schudnąć. W takiej sytuacji zablokowany jest bowiem hormon glukagon – niezbędny, by spalać tkankę tłuszczową.

Co ze mną jest nie tak, że nie chudnę?

Jeśli jesteś taką osobą, to większość zaleceń dietetycznych będzie powodować u Ciebie albo zero efektu, albo wręcz tycie.

To samo dotyczy intensywnej aktywności fizycznej. Im więcej będziesz ćwiczyć, tym więcej będziesz gromadzić tkanki tłuszczowej. Czasem dotyczy to trenerów fitness, dla których może to być dramatem, gdyż muszą uprawiać intensywne sporty zawodowo. Wiąże się to z powstawaniem w ciele stanów zapalnych pod wpływem intensywnej aktywności fizycznej.

Tyję od listka sałaty

Szczupli w to nie wierzą. Dla nich sprawa jest oczywista – MNIEJ ŻREĆ

Ale osoba, która od lat próbowała już wszystkiego i przykładała się solidnie, a jednak nie osiągnęła rezultatu, wie, że to prawda.

Ćwiczenia na odchudzanie dla opornych

Aktywność fizyczna powinna być w takim przypadku krótka i intensywna. Mało intensywny wysiłek nie uwrażliwi naszych komórek na insulinę. Zbyt długotrwały i intensywny natomiast podniesie hormon stresu, kortyzol, który podniesie nam poziom insuliny, zablokuje w wątrobie glukagon, a co za tym idzie, pośle z mózgu informację, by zablokować chudniecie i gromadzić tkankę tłuszczową.

Ćwiczyć albo nie ćwiczyć! Oto jest pytanie!

Ćwiczyć, ale

  1. dobierać rodzaj ćwiczeń pod względem reakcji organizmu na insulinę
  2. intensywnie ćwiczyć dopiero wtedy, gdy Twoja waga spadnie na tyle, by nie powodować kontuzji.

Przy zastosowaniu odpowiednich zaleceń żywieniowych będziesz chudnąć 3-5 kg na miesiąc. I dopiero wtedy, gdy osiągniesz wagę dającą Ci możliwość bezpiecznego wysiłku, możesz zacząć ćwiczyć intensywniej. A wtedy Twoim zadaniem będzie sprawdzanie czy zintensyfikowanie ćwiczeń nie powoduje tycia.

CHODZENIE PIECHOTĄ

6.000-10.000 kroków dziennie to najlepsze przykazanie Matki Natury!

Spośród wielu korzyści wymienić tu koniecznie trzeba następujące:

  • redukcja masy ciała
  • zwiększenie wrażliwości tkanek na insulinę – i o to najbardziej chodzi
  • wzmocnienie mięśni
  • poprawa gęstości kości
  • usunięcie stresu, napięć, niepokoju
  • rozwija też korę przedczołową – a to oznacza wzmocnienie tego, co nazywamy SIŁĄ WOLI!

Najlepsze ćwiczenia na odchudzanie to:

  • Najlepsze jest chodzenie – to już ustaliliśmy powyżej.
  • Tabata – 20-sekundowy intensywny wysiłek na przemian z 10-cio sekundowymi przerwami, zazwyczaj 8 serii (tabata przynosi znakomite korzyści również w niedoczynności tarczycy oraz cukrzycy typu II)
  • ćwiczenia takie, jak pływanie, jazda na rowerze, również , ale trzeba zwrócić wtedy uwagę, by nie przekraczać 60% swojej maksymalnej częstości pracy serca

Jakich ćwiczeń unikać, by schudnąć?

  • niewskazane (niestety albo stety) jest bieganie!!!
  • źle może zadziałać pływanie długotrwałe z intensywnym wysiłkiem!
  • niewskazany każdy sport, w którym tętno będzie dochodzić do granicy Twojej normy

Jak obliczyć 60% maksymalnego tętna?

  • Od 220 odejmuj wiek i w ten sposób otrzymujesz tętno maksymalne.
  • Następnie oblicz 60% z tej liczby.

I to jest tętno, którego pilnujemy, by go nie przekraczać.

[/et_pb_post_content][/et_pb_column][/et_pb_row]

Cudownie gorzki smak

Kiedy ostatnio jadłaś coś gorzkiego?

Czy umiesz wymienić 3 gorzkie rzeczy do spożywania?

I nie, nie chodzi o „tabletkę z krzyżykiem”.

Jak szybko zapominamy

Gorzki smak został został praktycznie zapomniany.

Konsument, w obecnym czasie nadprodukcji jedzenia, dyktuje warunki i woła portfelem i kartą:

„My chcemy słodkie! My chcemy słodkie! My chcemy słodkie!”.

I dostaje.

Nawet w kabanosach! – może w nich być do 40% cukru!

Hmmm…

Producent, chcąc sprzedać, robi wszystko, by nawet to, co przez naturę obdarzone zostało niesłodkim smakiem, stało się słodkie.

Dzisiejsze warzywa zawierają nie tylko mniej witamin. Poprzez krzyżówki i modyfikacje roślin doprowadza się do tego, że w naturalnych pokarmach jest coraz mniej goryczek.
Przeciętny człowiek z krajów uprzemysłowionych spożywa jedynie 5-8% pokarmów z „gorzkimi” kaloriami.
To zdecydowanie za mało.

Dawne codzienne potrawy były bardziej bogate w substancje nadające im gorzki smak.
Obecnie, „ulepszone” zawierają ich mniej.

Preferujemy smaki słodki i słony, umami czyli rosołowo mięsny,  rzadziej kwaśny.

Gorzki smak dla wielu osób dziś jest niemal nieznany.

Kiedy prowadzę rozmowę z klientami przychodzącymi, by schudnąć, rozmawiam z nimi o gorzkim smaku i okazuje się, że często pytają: „a co jest gorzkie?” I jedyną gorzką rzeczą do spożycia, jaka przychodzi im do głowy, jest… tabletka!

Gorzko – klucz do szczupłej sylwetki!

I nie tylko do szczupłej sylwetki, ale również do zdrowia.

Okazuje się, że mała podaż goryczek może doprowadzić do chorób i wpływa niekorzystnie na jakość naszego zdrowia, życia, na naszą przemianę materii.

goryczka = hamulec apetytu

Smaki słodki uruchamia w naszym organizmie procesy prowadzące do napędzenia pętli głodu. Szczególnie słodki smak, który podnosi poziom insuliny, sprawia, że bardzo szybko powtórnie musimy sięgnąć po jedzenie, a nasze komórki z czasem tak bardzo tracą wrażliwość na insulinę, że przestają prawidłowo reagować. To w tej fazie człowiek albo już jest na granicy cukrzycy, albo trafia do mnie z problemem otyłości. Źródłem tych problemów zdrowotnych, jak i innych związanych z układem trawiennym jest w dużej mierze słodki smak.

Tymczasem gorzki smak ma szerokie działanie uzdrawiające cały organizm i przywracające równowagę. Mówi się, że jest nie tylko smakiem, ale wręcz składnikiem odżywczym, a jego receptory znajdują się nie tylko na języku, ale również w oskrzelach i płucach, co sugeruje, że warto otaczać się gorzkimi zapachami (naturalnymi).

 

Gorzki smak jest istotny w medycynie chińskiej i ayurwedyjskiej. Jego znaczenie znane było od tysiącleci, również na naszych terenach.

Osobą szczególnie znaną w naszym kręgu kulturowym jest

św. Hildegarda z Bingen

która uważała gorzki smak za niezbędny warunek zdrowia i zdrowienia, i wielokrotnie podkreślała jego znaczenie w procesach przemiany materii.

Św.Hildegarda z Bingen – uznawana jest za największą średniowieczną zielarkę, znawczynię medycyny naturalnej. Kompozytorka, poetka, wizjonerka – wspaniała i utalentowana kobieta.

 

Co goryczki robią dla Ciebie

  1. Stymulują wytwarzanie kwasu żołądkowego i produkcję enzymów trawiennych.
  2. Stymuluje przepływ żółci, a więc również wspomaga trawienie, dając tym samym więsze szanse na przyswajanie odpowiedniej ilości składników z pożywienia. Za tym idzie: zdrowie i szczupła sylwetka.
  3. Niweluje dolegliwości trawienne – codzienne dodanie gorzkiego, choćby jednego listka, pokarmu do jedzenia może pomóc w takich przypadkach.
  4. Leczą – wskazaniem jest refluks i zgaga.
  5. Odchudzają – ponieważ przyspieszają przemianę materii.
  6. Goryczki dbają o żołądek, trzustkę, wątrobę i jelita.
  7. Detoksykują wątrobę.
  8. Przeciwdziałają wzdęciom, fermentacji, gniciu pokarmu. Kto miewa przelewanie w jelitach, burczenie w brzuchu itp. wie, w czym rzecz. W terapii chorób jelit goryczki odgrywają ogromną rolę i należy je podawać, najlepiej w formie płynnej, czyli np.naparów z gorzkich ziół.
  9. Działają naprawczo na błonę śluzową jelit (tzw. rozszczelenienie jelit ). Goryczki wzmacniają błonę śluzową żołądka i jelit czyli pierwszą i najważniejszą barierę immunologiczną naszego organizmu.
  10. Pomagają wątrobie w odtruwaniu organizmu i regulują nieprawidłowości w trawieniu.
  11. Usuwają z organizmu toksyny, wirusy, bakterie i grzyby.
  12. Zmieniają preferencje smakowe. Zmniejszają ochotę na słodycze!!!
  13. Dzięki goryczkom organizm produkuje więcej leptyny – hormonu wytwarzanego w podskórnej tkance tłuszczowej, wpływającego na jej redukcję.
  14. Gorzki smak reguluje działanie greliny – hormonu odpowiedzialnego za odczuwanie głodu. W pół godziny po spożyciu goryczek poziom greliny spada, a my jesteśmy długo syci i nie odczuwamy chęci jedzenia.
  15. Odkwaszają organizm (Uwaga! organizm powinien być odkwaszony, żołądek powinien być zakwaszony. To dwie zupełnie różne rzeczy, pomimo zbieżności słowa „zakwaszenie” w obu przypadkach. Organizm powienien być odkwaszony.)
  16. Już nawet na początku układu trawiennego, czyli w ustach, gorzki smak wykonuje ważną pracę. Dlatego warto, np. napar z gorzkich ziół, przez chwilę potrzymać w ustach.

 

POMYŚL O GORZKIM I CHUDNIJ

Czy wiesz, że…

Już nawet skierowanie myśli na odczucie gorzkiego smaku i wyobrażenie go sobie na języku, przypomnienie tak dokładne, by poczuć, jak ślina napływa do ust pod wpływem wyimaginowanej goryczki, ma korzystny wpływ na Twoje zdrowie oraz przyspiesza przemianę materii?

W czym są goryczki?

  • Brukselka
  • Centuria
  • Cykoria podróżnik
  • Cykoria sałatowa
  • Drapacz lekarski
  • Dziurawiec
  • Gałka muszkatałowa
  • Gorczyca
  • Gorzki melon (leczy trzustkę)
  • Grajpfrut
  • Karczoch
  • Kurkuma
  • Rzodkiew
  • Rukola
  • Piołun
  • Orzech włoski
  • Ostropest plamisty
  • Pokrzywa
  • Lebiodka oregano

[/et_pb_section]

Inne na blogu

EMDR

EMDR

e...

Komentarze

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *