EMDR

Coaching – teoria i praktyka

23 lutego 2019

Coaching – teoria i praktyka

Czym jest coaching?

Czym coaching nie jest?

Coaching, stosunkowo młoda dyscyplina, od ponad 20 lat jest uznawany w świecie zachodnim za jedną z najbardziej efektywnych i przynoszących najszybsze rezultaty metod rozwoju i to zarówno rozwoju osobistego, jak też rozwoju organizacji.

Jest jedną z najdynamiczniej rozwijających się dziedzin na świecie, a popularność ta wynika przede wszystkim z obserwowanych bardzo spektakularnych rezultatów w planowaniu i osiąganiu sukcesów.[1]

W języku polskim nie zdecydowano się na żaden polski odpowiednik dla słowa „coaching”, zatem posługujemy się tym słowem w oryginale.

W języku angielskim słowo „coach” posiada kilka znaczeń:

  • wagon,
  • powóz,
  • kareta,
  • karoca,
  • ale i trener.

Natomiast w formie czasownika tłumaczy się je dziś jako trenować, podszkolić.

  • Rzeczownik odczasownikowy, „coaching” , to trening, korepetycje.
  • Termin „coach” w sensie edukacyjnym, czyli tym, który jest przedmiotem tego artykułuu, wywodzi się od średniowiecznego angielskiego słowa coche, oznaczającego wóz podróżny, powóz.
  • „Coach” to wehikuł, pojazd, przenoszący osobę czy grupę ludzi z punktu wyjścia do punktu przeznaczenia.

Pojęcie coachingu w sensie edukacyjnym ma swoje źródło w koncepcji nauczyciela „przeprowadzającego” ucznia, studenta przez egzaminy.
Często coach edukacyjny jest określany mianem prywatnego nauczyciela, korepetytora, osoby instruującej wykonawcę/ucznia.

Natomiast zadania coacha są definiowane jako „intensywne szkolenie” przebiegające za pomocą instrukcji i prezentacji.[2]

Czym coaching nie jest?

Teoretycy i praktycy coachingu zgodnie twierdzą, że

coaching nie jest tym samym co, mentoring, doradztwo czy uczenie poprzez szkolenie pojęte w ogólnym sensie.

Pozornie subtelna, ale istotna różnica dobrze przedstawiona jest w poniższej definicji, zaproponowanej przez Anne Scoular, osobę, która w 2009 roku znalazła się w gronie pięciu ekspertów, wybranych przez Harvard Business Review, aby wypowiedziały swoją opinię w zakresie badań nad coachingiem biznesowym.
Anne Scoular proponuje następującą podstawową definicję coachingu:

„Tradycyjny mentoring (szkolenie, doradztwo, konsulting) polega na przekazywaniu rad, treści, informacji. Coaching zaś to wydobywanie z ludzi tkwiącego w nich potencjału.
Istota wszystkich innych metod zasadza się więc na <> przez klienta, któremu się mówi, co ma robić. W języku komputerowym proces ten nazywa się downloading. Istotą coachingu jest zaś <<przesyłanie danych>> – uploading – wyłonionych z pomysłów, nadziei, marzeń i planów.”[3]

 

A zatem w praktyce oznacza to, że coach podczas sesji wydobywa z ludzi ukryte zasoby, które przejawiają się np. jako umiejętność jasnego myślenia, osiągania lepszych wyników, tworzenia kreatywnych wizji, inicjowania efektywnych działań itd.

Podstawę do sformułowania takiej metody pracy, do podążenia tą drogą przynoszącą efektywne rezultaty, dały doświadczenia wypracowane między innymi przez człowieka, którego dokonania zawodowe stały się się wzorem dobrego kontaktu i udanej komunikacji z drugim człowiekiem. Tą osobą był hipnoterapeuta kliniczny, Milton Hyland Erickson.
Jednym z podstawowych założeń, którym kierował się w swojej pracy Erickson było to, że każdy człowiek posiada wszystkie zasoby, potrzebne do osiągnięcia sukcesu.[4] To założenie otworzyło kierunek na coaching. Stworzyło nowe możliwości w pracy z drugim człowiekiem i pokazało, że w każdym tkwi potencjał, który czeka na uwolnienie i najczęściej nie jest wykorzystany w pełni.
W podobnym ujęciu przestawia tę kwestię Robert Dilts, coach, trener NLP i pomysłodawca jednego z podstawowych narzędzi coachingu, tak zwanej piramidy logicznej Diltsa, który we Wprowadzeniu do swojej książki pisze:
„W ogólnym ujęciu coaching jest procesem pomagania ludziom i zespołom w wykonywaniu zadań w możliwie jak najbardziej skuteczny sposób. Obejmuje on wydobywanie mocnych stron ludzi, pomaganie w omijaniu wewnętrznych barier i ograniczeń w celu osiągnięcia osobistej doskonałości oraz ułatwianie im bardziej efektywnego funkcjonowania w zespole.”[5]

Coaching nie jest terapią

Wiele osób niezaznajomionych z tematem sądzi, że coaching to rodzaj terapii, rodzaj działania naprawczego, stosowanego wtedy, gdy ktoś nie radzi sobie z jakimś tematem, np. zawodowym lub też osobistym. Stąd zdarza się jeszcze i dziś, że na propozycję odbycia coachingu taka osoba reaguje, jakby została uznana za kogoś z problemami psychicznymi.

Tymczasem, jak podkreśla, jako jeden z pierwszych, Robert Dilts,

  1. coaching koncentruje się na osiąganiu konkretnych celów w przyszłości.
  2. Jest modelem generatywnym, skupiającym się na rozwiązaniach, wydobywaniu możliwości, nie zaś na problemach z przeszłości.
  3. Metodologie coachingu są zorientowane na wynik, a nie na problem. Maja one stałą tendencję do koncentrowania się na efekcie końcowym. Nie zajmują się rozdrapywaniem przeszłości, ale promują rozwój strategii myślenia i działania.[6]

Nieporozumienie z mylną interpretacją uczestnictwa w coachingu jako brania udziału w terapii może się brać czasem z metodologii pracy, mającej swoje źródła w różnych szkołach psychologicznych, gdzie możemy się spotkać z modelami coachingu opartymi na systemach, takich jak np.: behawioralny, behawioralno-kognitywny, NLP, transpersonalny, skupiony na rozwiązywaniu problemów, oparty na pozytywnych dociekaniach, integracyjny.[7]

Modele te mogą być stosowane w formie czystej, najkorzystniej jednak dla jakości coachingu jest łączyć różne metody pracy w zależności od potrzeb, nie trzymając się sztywno jednej opcji, lecz elastycznie włączając narzędzia potrzebne na danym etapie coachingu. Okazało się bowiem w trakcie tworzenia poszczególnych szkół, że różne rodzaje coachingu, różne metody, w jednych przypadkach sprawdzają się lepiej niż inne, w innych zaś nie są tak skuteczne.[8]

Niezależnie jednak od przyjętej podczas coachingu szkoły, metody opartej odpowiednio na określonym nurcie w psychologii, stałym elementem pracy coacha i podstawą procesu coachingowego jest

aktywna, pełna akceptacji komunikacja z poddawaną mu osobą .

 

Należy jednocześnie mieć na uwadze, że słowo „komunikacja” w kontekście coachingu nie oznacza tylko i wyłącznie zadawania pytań i słuchania odpowiedzi, jak można by sądzić, choć taki model czasem jest uważany za jedyny obowiązujący. Owszem, wielu coachów stosuje pytania jako główne narzędzie, równie wielu jednak wprowadza modele konkretnych ćwiczeń mentalnych w celu dokonania zmian, a pytania i odpowiedzi są niezwykle ważnym narzędziem, które służy innym celom niż powszechnie przyjęte. Jakie to cele?
Nie można mówić o coachingu bez wspomnienia osoby Johna Whitmore’a, człowieka uznanego za twórcę coachingu zorientowanego na efektywność, który za swą wieloletnią działalność został uhonorowany tytułem Britain’s Number One Business Coach. Jest on autorem książki o metodologii coachingu, w której prezentuje zasady i przebieg coachingu, i pisze, co następuje: „Coaching uwalnia ludzki potencjał maksymalizowania własnej efektywności. Raczej pomaga się uczyć, niż uczy.”[9]

On również wyjaśnia znaczenie i rolę pytań w procesie coachingu:
”Pytania zadawane są przeważnie w celu zdobycia informacji. Informacje te mogą mi być potrzebne do rozwiązania własnego problemu albo w sytuacji, gdy oferuję komuś radę lub rozwiązanie dotyczące jego problemu. Jeżeli natomiast to ja jestem coachem, odpowiedzi na pytania są natury drugorzędnej. Informacje nie mają mi do niczego posłużyć, nie muszą też być kompletne. Muszę jedynie wiedzieć, że osoba coachowana ma konieczne informacje.”[10]

 

Jak widać, w coachingu zadawanie pytań służy czemuś więcej niż tylko uzyskanie odpowiedzi. Często jest tak, że ważniejsze jest skierowanie umysłu słuchacza na nowe obszary, otworzenie go na znalezienie nowego rozwiązania, zyskanie niedostępnej wcześniej perspektywy. A sam proces coachingu polega na wydobywaniu potencjału i pełnej mocy tego, co człowiek już w sobie ma – wewnętrznych zasobów.

 

Dobry hipnoterapeuta – coach

Dobry coach – hipnoterapeuta

Dla hipnoterapeuty zasady prowadzenia są jak chleb powszedni.

Z kolei coach, poznając metodologię hipnoterapii, ma już opanowaną znaczą część pracy, związaną z byciem wiernym zasadom prowadzenia hipnoterapii.

Kto zna techniki hipnotyczne, doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że dobrze prowadzony proces coachingowy wywołuje najczęściej stan hipnotyczny.

Jeśli jednak coach nie zna hipnozy, może być tak, że hipnoza nie jest przez niego „robiona” świadomie. Nie jest więc przez niego kontrolowana i to nie on prowadzi.

W procesie coachingu istnieją dwie opcje: abo to coach zahipnotyzuje klienta, albo kient coacha, a ten ostatni nawet nie będzie tego wiedział.

Bibliografia:

• Dilts R., Od Przewodnika do Inspiratora. Coaching przez Duże „C”, Wydawnictwo PINLP, Warszawa 2006
• Passmore J. (red.), Coaching doskonały, MUZA SA, Warszawa 2012
• Scoular A., Coaching biznesowy, Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne Sp.z o.o., Sopot 2014
• Whitmore J., Coaching. Trening efektywności, G+J Gruner + Jahr Polska, Warszawa 2011
• Wilczyńska M., Nowak M., Kućka J., Sawicka J., Sztajerwald K., Moc coachingu. Poznaj narzędzia rozwijające umiejętności i kompetencje osobiste, Wydawnictwo HELION, Gliwice 2013, wydanie 2 rozszerzone
________________________________________
[1] Wilczyńska Maja i In., Moc coachingu. Poznaj narzędzia rozwijające umiejętności i kompetencje osobiste, Gliwice 2013, wyd.2, s. 5.
[2] Dilts Robert, Od Przewodnika do Inspiratora. Coaching przez Duże „C”, Warszawa 2006, s.XX
[3] Scoular Anne, Coaching biznesowy, Sopot 2014, s.17.
[4] Wilczyńska Maja i In., Moc coachingu. Poznaj narzędzia rozwijające umiejętności i kompetencje osobiste, Gliwice 2013, wyd.2, s. 23.
[5] Dilts Robert, Od Przewodnika do Inspiratora. Coaching przez Duże „C”, Warszawa 2006, s.XX.
[6] Ibidem s.XX
[7] Red.Passmore Jonathan, Coaching doskonały, Warszawa 2012, s.24.
[8] Ibidem s.27
[9] Whitmore John, Coaching. Trening efektywności, Warszawa 2011, s.17.

Czy schudnę jeśli nie ćwiczę ?

Najprościej i najkrócej

Tak

I nic więcej nie musiałabym już napisać.

Ale dla dociekliwych kilka informacji.

Czy to prawda, że…

„Jeśli chcesz schudnąć jedz mniej, ćwicz więcej.”

Hmm… Może nawet Ty masz doświadczenie z tą poradą. I może, jak ja kiedyś, należysz do osób, które przy restrykcyjnych dietach (zastraszająco ograniczonych kalorycznie) i intensywnych ćwiczeniach, zamiast chudnąć, tyją.

Więc o co tu chodzi?

 

70% twojego sukcesu to sposób odżywiania!

Podczas pierwszej sesji z osobą, która przychodzi, by schudnąć, słyszę często:

„Co mam zrobić, jeśli nie mogę ćwiczyć, bo po trzech dniach stawy odmawiają mi posłuszeństwa?”

Albo:

„Ćwiczę na siłowni 3 razy w tygodniu i biegam, i nie chudnę! Dlaczego tak się dzieje?!”

Czasem też:

„To moja wina, że nie chudnę, bo nie mogę się zmobilizować do biegania”

Moja odpowiedź często wtedy brzmi:

– A może właśnie lepiej nie ćwiczyć.

A czasem, gdy widzę osobę o określonych cechach wskazujących na wysoki stan zapalny, mówię wprost:

– Po pierwsze: masz zakaz intensywnego trenowania.

W takim momencie na twarzach wielu osób rysuje się zdziwienie. A jednak.

Pytasz „Czy schudnę, jeśli nie ćwiczę?”

Tak.

Ale… no bez „ale” być nie może.

Zacznij chodzić. Niech Twoje łydki robią 10.000 kroków dziennie. I zmień kolejność posiłków. I… zacznij jeść świadomie.

A wtedy przyjdź na sesję, by

  • pozbyć się kompulsji
  • uleczyć relacje, które powodowały zaspokajanie jedzeniem
  • pozbyć się z diety słodyczy
  • wyjść z niskiego poczucia własnej wartości
  • zmotywować się
  • odpuścić poczucie braku, które kryje się głębiej, bo zamiast miłości słyszałaś „zjedz kochanie”
  • przeprogramować błędne nawyki

Łącząc to wszystko uzyskasz szczupłą zdrową sylwetkę i radość życia.

Mira Chlebowska

Kiedy ćwiczenia na odchudzanie szkodzą a nie pomagają?

Gdy mamy do czynienia z dużą nadwagą lub z otyłością, obciążenia dla układu kostnego są tak duże, że próby intensywnego wysiłku fizycznego każdorazowo kończą się dolegliwościami bólowymi, a to ze strony stawów kolanowych, a to kręgosłupa, lub też kontuzją.

Ale to nie to jest najistotniejsze.

Może być tak, że im więcej będziesz ćwiczyć, tym trudniej będzie schudnąć.

Kiedy tak jest?
Kiedyś to był przypadek szczególny. Dziś, ze względu na tryb życia, jaki prowadzimy, jest to sytacja powszechna.

Insulinooporność, choroby autoimmunizacyjne, policystyczne jajniki – co łączy te rzeczy?

Można niemal z pewnością przyjąć, że osoba z chorobą autoimmunizacyjną ma również insulinooporność.

Również osoby, które od dawna borykają się z nadwagą, a każda dieta kończy się przybraniem jeszcze więcej, mają zaburzony metabolizm.

W dzisiejszym świecie, jeśli jesz „zdrowo” czyli zgodnie z powszechnymi zaleceniami, niemal na pewno masz insulinooporność.

 

Insulinooporność

Towarzyszy jej nadwaga/otyłość, ogromna trudność ze schudnięciem i jednocześnie odporność komórek na insulinę. Odporność, która może doprowadzić nawet do dystrofii mięśni, choć początkow, dosyć długo, objawia się nieustannym zmęczeniem, małą ilością energii, ogólną słabością przy potrzebie wykonania wysiłku fizycznego. Często współtowarzyszy stan bezsilności, tzw.doły, czasem nawet nazywane depresją.

Sprawy nie ułatwia fakt, że większość powszechnie znanych i stosowanych zaleceń dietetycznych ma się nijak do chudnięcia osoby ze słabą wrażliwością komórek na insulinę. 5 posiłków na dobę, płatki od rana i tym podobne zalecenia, działają odwrotnie.

Przy insulinooporności masz wysoki poziom „startowy” insuliny, ten po obudzeniu się. I nie warto patrzeć na normy laboratoryjne, gdyż one wskazują na inny obszar, a nie na Twoje możliwości schudnięcia. Zatem nawet jeśli masz insulinę w normie laboratoryjnej, norma ta może być przekroczona w kwestiach możliwości odchudzania.

Aby chudnąć musisz mieć na czczo insulinę jednocyfrową!

Gdy insulina jest wyższa, trudno Ci schudnąć. W takiej sytuacji zablokowany jest bowiem hormon glukagon – niezbędny, by spalać tkankę tłuszczową.

Co ze mną jest nie tak, że nie chudnę?

Jeśli jesteś taką osobą, to większość zaleceń dietetycznych będzie powodować u Ciebie albo zero efektu, albo wręcz tycie.

To samo dotyczy intensywnej aktywności fizycznej. Im więcej będziesz ćwiczyć, tym więcej będziesz gromadzić tkanki tłuszczowej. Czasem dotyczy to trenerów fitness, dla których może to być dramatem, gdyż muszą uprawiać intensywne sporty zawodowo. Wiąże się to z powstawaniem w ciele stanów zapalnych pod wpływem intensywnej aktywności fizycznej.

Tyję od listka sałaty

Szczupli w to nie wierzą. Dla nich sprawa jest oczywista – MNIEJ ŻREĆ

Ale osoba, która od lat próbowała już wszystkiego i przykładała się solidnie, a jednak nie osiągnęła rezultatu, wie, że to prawda.

Ćwiczenia na odchudzanie dla opornych

Aktywność fizyczna powinna być w takim przypadku krótka i intensywna. Mało intensywny wysiłek nie uwrażliwi naszych komórek na insulinę. Zbyt długotrwały i intensywny natomiast podniesie hormon stresu, kortyzol, który podniesie nam poziom insuliny, zablokuje w wątrobie glukagon, a co za tym idzie, pośle z mózgu informację, by zablokować chudniecie i gromadzić tkankę tłuszczową.

Ćwiczyć albo nie ćwiczyć! Oto jest pytanie!

Ćwiczyć, ale

  1. dobierać rodzaj ćwiczeń pod względem reakcji organizmu na insulinę
  2. intensywnie ćwiczyć dopiero wtedy, gdy Twoja waga spadnie na tyle, by nie powodować kontuzji.

Przy zastosowaniu odpowiednich zaleceń żywieniowych będziesz chudnąć 3-5 kg na miesiąc. I dopiero wtedy, gdy osiągniesz wagę dającą Ci możliwość bezpiecznego wysiłku, możesz zacząć ćwiczyć intensywniej. A wtedy Twoim zadaniem będzie sprawdzanie czy zintensyfikowanie ćwiczeń nie powoduje tycia.

CHODZENIE PIECHOTĄ

6.000-10.000 kroków dziennie to najlepsze przykazanie Matki Natury!

Spośród wielu korzyści wymienić tu koniecznie trzeba następujące:

  • redukcja masy ciała
  • zwiększenie wrażliwości tkanek na insulinę – i o to najbardziej chodzi
  • wzmocnienie mięśni
  • poprawa gęstości kości
  • usunięcie stresu, napięć, niepokoju
  • rozwija też korę przedczołową – a to oznacza wzmocnienie tego, co nazywamy SIŁĄ WOLI!

Najlepsze ćwiczenia na odchudzanie to:

  • Najlepsze jest chodzenie – to już ustaliliśmy powyżej.
  • Tabata – 20-sekundowy intensywny wysiłek na przemian z 10-cio sekundowymi przerwami, zazwyczaj 8 serii (tabata przynosi znakomite korzyści również w niedoczynności tarczycy oraz cukrzycy typu II)
  • ćwiczenia takie, jak pływanie, jazda na rowerze, również , ale trzeba zwrócić wtedy uwagę, by nie przekraczać 60% swojej maksymalnej częstości pracy serca

Jakich ćwiczeń unikać, by schudnąć?

  • niewskazane (niestety albo stety) jest bieganie!!!
  • źle może zadziałać pływanie długotrwałe z intensywnym wysiłkiem!
  • niewskazany każdy sport, w którym tętno będzie dochodzić do granicy Twojej normy

Jak obliczyć 60% maksymalnego tętna?

  • Od 220 odejmuj wiek i w ten sposób otrzymujesz tętno maksymalne.
  • Następnie oblicz 60% z tej liczby.

I to jest tętno, którego pilnujemy, by go nie przekraczać.

[/et_pb_post_content][/et_pb_column][/et_pb_row]

Coaching – teoria i praktyka

Czym jest coaching?

Czym coaching nie jest?

Coaching, stosunkowo młoda dyscyplina, od ponad 20 lat jest uznawany w świecie zachodnim za jedną z najbardziej efektywnych i przynoszących najszybsze rezultaty metod rozwoju i to zarówno rozwoju osobistego, jak też rozwoju organizacji.

Jest jedną z najdynamiczniej rozwijających się dziedzin na świecie, a popularność ta wynika przede wszystkim z obserwowanych bardzo spektakularnych rezultatów w planowaniu i osiąganiu sukcesów.[1]

W języku polskim nie zdecydowano się na żaden polski odpowiednik dla słowa „coaching”, zatem posługujemy się tym słowem w oryginale.

W języku angielskim słowo „coach” posiada kilka znaczeń:

  • wagon,
  • powóz,
  • kareta,
  • karoca,
  • ale i trener.

Natomiast w formie czasownika tłumaczy się je dziś jako trenować, podszkolić.

  • Rzeczownik odczasownikowy, „coaching” , to trening, korepetycje.
  • Termin „coach” w sensie edukacyjnym, czyli tym, który jest przedmiotem tego artykułuu, wywodzi się od średniowiecznego angielskiego słowa coche, oznaczającego wóz podróżny, powóz.
  • „Coach” to wehikuł, pojazd, przenoszący osobę czy grupę ludzi z punktu wyjścia do punktu przeznaczenia.

Pojęcie coachingu w sensie edukacyjnym ma swoje źródło w koncepcji nauczyciela „przeprowadzającego” ucznia, studenta przez egzaminy.
Często coach edukacyjny jest określany mianem prywatnego nauczyciela, korepetytora, osoby instruującej wykonawcę/ucznia.

Natomiast zadania coacha są definiowane jako „intensywne szkolenie” przebiegające za pomocą instrukcji i prezentacji.[2]

Czym coaching nie jest?

Teoretycy i praktycy coachingu zgodnie twierdzą, że

coaching nie jest tym samym co, mentoring, doradztwo czy uczenie poprzez szkolenie pojęte w ogólnym sensie.

Pozornie subtelna, ale istotna różnica dobrze przedstawiona jest w poniższej definicji, zaproponowanej przez Anne Scoular, osobę, która w 2009 roku znalazła się w gronie pięciu ekspertów, wybranych przez Harvard Business Review, aby wypowiedziały swoją opinię w zakresie badań nad coachingiem biznesowym.
Anne Scoular proponuje następującą podstawową definicję coachingu:

„Tradycyjny mentoring (szkolenie, doradztwo, konsulting) polega na przekazywaniu rad, treści, informacji. Coaching zaś to wydobywanie z ludzi tkwiącego w nich potencjału.
Istota wszystkich innych metod zasadza się więc na <> przez klienta, któremu się mówi, co ma robić. W języku komputerowym proces ten nazywa się downloading. Istotą coachingu jest zaś <<przesyłanie danych>> – uploading – wyłonionych z pomysłów, nadziei, marzeń i planów.”[3]

 

A zatem w praktyce oznacza to, że coach podczas sesji wydobywa z ludzi ukryte zasoby, które przejawiają się np. jako umiejętność jasnego myślenia, osiągania lepszych wyników, tworzenia kreatywnych wizji, inicjowania efektywnych działań itd.

Podstawę do sformułowania takiej metody pracy, do podążenia tą drogą przynoszącą efektywne rezultaty, dały doświadczenia wypracowane między innymi przez człowieka, którego dokonania zawodowe stały się się wzorem dobrego kontaktu i udanej komunikacji z drugim człowiekiem. Tą osobą był hipnoterapeuta kliniczny, Milton Hyland Erickson.
Jednym z podstawowych założeń, którym kierował się w swojej pracy Erickson było to, że każdy człowiek posiada wszystkie zasoby, potrzebne do osiągnięcia sukcesu.[4] To założenie otworzyło kierunek na coaching. Stworzyło nowe możliwości w pracy z drugim człowiekiem i pokazało, że w każdym tkwi potencjał, który czeka na uwolnienie i najczęściej nie jest wykorzystany w pełni.
W podobnym ujęciu przestawia tę kwestię Robert Dilts, coach, trener NLP i pomysłodawca jednego z podstawowych narzędzi coachingu, tak zwanej piramidy logicznej Diltsa, który we Wprowadzeniu do swojej książki pisze:
„W ogólnym ujęciu coaching jest procesem pomagania ludziom i zespołom w wykonywaniu zadań w możliwie jak najbardziej skuteczny sposób. Obejmuje on wydobywanie mocnych stron ludzi, pomaganie w omijaniu wewnętrznych barier i ograniczeń w celu osiągnięcia osobistej doskonałości oraz ułatwianie im bardziej efektywnego funkcjonowania w zespole.”[5]

Coaching nie jest terapią

Wiele osób niezaznajomionych z tematem sądzi, że coaching to rodzaj terapii, rodzaj działania naprawczego, stosowanego wtedy, gdy ktoś nie radzi sobie z jakimś tematem, np. zawodowym lub też osobistym. Stąd zdarza się jeszcze i dziś, że na propozycję odbycia coachingu taka osoba reaguje, jakby została uznana za kogoś z problemami psychicznymi.

Tymczasem, jak podkreśla, jako jeden z pierwszych, Robert Dilts,

  1. coaching koncentruje się na osiąganiu konkretnych celów w przyszłości.
  2. Jest modelem generatywnym, skupiającym się na rozwiązaniach, wydobywaniu możliwości, nie zaś na problemach z przeszłości.
  3. Metodologie coachingu są zorientowane na wynik, a nie na problem. Maja one stałą tendencję do koncentrowania się na efekcie końcowym. Nie zajmują się rozdrapywaniem przeszłości, ale promują rozwój strategii myślenia i działania.[6]

Nieporozumienie z mylną interpretacją uczestnictwa w coachingu jako brania udziału w terapii może się brać czasem z metodologii pracy, mającej swoje źródła w różnych szkołach psychologicznych, gdzie możemy się spotkać z modelami coachingu opartymi na systemach, takich jak np.: behawioralny, behawioralno-kognitywny, NLP, transpersonalny, skupiony na rozwiązywaniu problemów, oparty na pozytywnych dociekaniach, integracyjny.[7]

Modele te mogą być stosowane w formie czystej, najkorzystniej jednak dla jakości coachingu jest łączyć różne metody pracy w zależności od potrzeb, nie trzymając się sztywno jednej opcji, lecz elastycznie włączając narzędzia potrzebne na danym etapie coachingu. Okazało się bowiem w trakcie tworzenia poszczególnych szkół, że różne rodzaje coachingu, różne metody, w jednych przypadkach sprawdzają się lepiej niż inne, w innych zaś nie są tak skuteczne.[8]

Niezależnie jednak od przyjętej podczas coachingu szkoły, metody opartej odpowiednio na określonym nurcie w psychologii, stałym elementem pracy coacha i podstawą procesu coachingowego jest

aktywna, pełna akceptacji komunikacja z poddawaną mu osobą .

 

Należy jednocześnie mieć na uwadze, że słowo „komunikacja” w kontekście coachingu nie oznacza tylko i wyłącznie zadawania pytań i słuchania odpowiedzi, jak można by sądzić, choć taki model czasem jest uważany za jedyny obowiązujący. Owszem, wielu coachów stosuje pytania jako główne narzędzie, równie wielu jednak wprowadza modele konkretnych ćwiczeń mentalnych w celu dokonania zmian, a pytania i odpowiedzi są niezwykle ważnym narzędziem, które służy innym celom niż powszechnie przyjęte. Jakie to cele?
Nie można mówić o coachingu bez wspomnienia osoby Johna Whitmore’a, człowieka uznanego za twórcę coachingu zorientowanego na efektywność, który za swą wieloletnią działalność został uhonorowany tytułem Britain’s Number One Business Coach. Jest on autorem książki o metodologii coachingu, w której prezentuje zasady i przebieg coachingu, i pisze, co następuje: „Coaching uwalnia ludzki potencjał maksymalizowania własnej efektywności. Raczej pomaga się uczyć, niż uczy.”[9]

On również wyjaśnia znaczenie i rolę pytań w procesie coachingu:
”Pytania zadawane są przeważnie w celu zdobycia informacji. Informacje te mogą mi być potrzebne do rozwiązania własnego problemu albo w sytuacji, gdy oferuję komuś radę lub rozwiązanie dotyczące jego problemu. Jeżeli natomiast to ja jestem coachem, odpowiedzi na pytania są natury drugorzędnej. Informacje nie mają mi do niczego posłużyć, nie muszą też być kompletne. Muszę jedynie wiedzieć, że osoba coachowana ma konieczne informacje.”[10]

 

Jak widać, w coachingu zadawanie pytań służy czemuś więcej niż tylko uzyskanie odpowiedzi. Często jest tak, że ważniejsze jest skierowanie umysłu słuchacza na nowe obszary, otworzenie go na znalezienie nowego rozwiązania, zyskanie niedostępnej wcześniej perspektywy. A sam proces coachingu polega na wydobywaniu potencjału i pełnej mocy tego, co człowiek już w sobie ma – wewnętrznych zasobów.

 

Dobry hipnoterapeuta – coach

Dobry coach – hipnoterapeuta

Dla hipnoterapeuty zasady prowadzenia są jak chleb powszedni.

Z kolei coach, poznając metodologię hipnoterapii, ma już opanowaną znaczą część pracy, związaną z byciem wiernym zasadom prowadzenia hipnoterapii.

Kto zna techniki hipnotyczne, doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że dobrze prowadzony proces coachingowy wywołuje najczęściej stan hipnotyczny.

Jeśli jednak coach nie zna hipnozy, może być tak, że hipnoza nie jest przez niego „robiona” świadomie. Nie jest więc przez niego kontrolowana i to nie on prowadzi.

W procesie coachingu istnieją dwie opcje: abo to coach zahipnotyzuje klienta, albo kient coacha, a ten ostatni nawet nie będzie tego wiedział.

Bibliografia:

• Dilts R., Od Przewodnika do Inspiratora. Coaching przez Duże „C”, Wydawnictwo PINLP, Warszawa 2006
• Passmore J. (red.), Coaching doskonały, MUZA SA, Warszawa 2012
• Scoular A., Coaching biznesowy, Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne Sp.z o.o., Sopot 2014
• Whitmore J., Coaching. Trening efektywności, G+J Gruner + Jahr Polska, Warszawa 2011
• Wilczyńska M., Nowak M., Kućka J., Sawicka J., Sztajerwald K., Moc coachingu. Poznaj narzędzia rozwijające umiejętności i kompetencje osobiste, Wydawnictwo HELION, Gliwice 2013, wydanie 2 rozszerzone
________________________________________
[1] Wilczyńska Maja i In., Moc coachingu. Poznaj narzędzia rozwijające umiejętności i kompetencje osobiste, Gliwice 2013, wyd.2, s. 5.
[2] Dilts Robert, Od Przewodnika do Inspiratora. Coaching przez Duże „C”, Warszawa 2006, s.XX
[3] Scoular Anne, Coaching biznesowy, Sopot 2014, s.17.
[4] Wilczyńska Maja i In., Moc coachingu. Poznaj narzędzia rozwijające umiejętności i kompetencje osobiste, Gliwice 2013, wyd.2, s. 23.
[5] Dilts Robert, Od Przewodnika do Inspiratora. Coaching przez Duże „C”, Warszawa 2006, s.XX.
[6] Ibidem s.XX
[7] Red.Passmore Jonathan, Coaching doskonały, Warszawa 2012, s.24.
[8] Ibidem s.27
[9] Whitmore John, Coaching. Trening efektywności, Warszawa 2011, s.17.

[/et_pb_section]

Inne na blogu

EMDR

EMDR

e...

Komentarze

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *