Coaching

23 lutego 2019

Czym jest coaching?

Czym coaching nie jest?

I dlaczego, będąc coachem, warto znać hipnozę?

 

Coaching, stosunkowo młoda dyscyplina, od ponad 20 lat jest uznawany w świecie zachodnim za jedną z najbardziej efektywnych i przynoszących najszybsze rezultaty metod rozwoju i to zarówno rozwoju osobistego, jak też rozwoju organizacji.

Jest jedną z najdynamiczniej rozwijających się dziedzin na świecie, a popularność ta wynika przede wszystkim z obserwowanych bardzo spektakularnych rezultatów w planowaniu i osiąganiu sukcesów.[1]

W języku polskim nie zdecydowano się na żaden polski odpowiednik dla słowa „coaching”, zatem posługujemy się tym słowem w oryginale.

W języku angielskim słowo „coach” posiada kilka znaczeń:

  • wagon,
  • powóz,
  • kareta,
  • karoca,
  • ale i trener.

Natomiast w formie czasownika tłumaczy się je dziś jako trenować, podszkolić.

  • Rzeczownik odczasownikowy, „coaching” , to trening, korepetycje.
  • Termin „coach” w sensie edukacyjnym, czyli tym, który jest przedmiotem tego artykułuu, wywodzi się od średniowiecznego angielskiego słowa coche, oznaczającego wóz podróżny, powóz.
  • „Coach” to wehikuł, pojazd, przenoszący osobę czy grupę ludzi z punktu wyjścia do punktu przeznaczenia.

Pojęcie coachingu w sensie edukacyjnym ma swoje źródło w koncepcji nauczyciela „przeprowadzającego” ucznia, studenta przez egzaminy.
Często coach edukacyjny jest określany mianem prywatnego nauczyciela, korepetytora, osoby instruującej wykonawcę/ucznia.

Natomiast zadania coacha są definiowane jako „intensywne szkolenie” przebiegające za pomocą instrukcji i prezentacji.[2]

 

Czym coaching nie jest?

Teoretycy i praktycy coachingu zgodnie twierdzą, że

coaching nie jest tym samym co, mentoring, doradztwo czy uczenie poprzez szkolenie pojęte w ogólnym sensie.

Pozornie subtelna, ale istotna różnica dobrze przedstawiona jest w poniższej definicji, zaproponowanej przez Anne Scoular, osobę, która w 2009 roku znalazła się w gronie pięciu ekspertów, wybranych przez Harvard Business Review, aby wypowiedziały swoją opinię w zakresie badań nad coachingiem biznesowym.
Anne Scoular proponuje następującą podstawową definicję coachingu:

„Tradycyjny mentoring (szkolenie, doradztwo, konsulting) polega na przekazywaniu rad, treści, informacji. Coaching zaś to wydobywanie z ludzi tkwiącego w nich potencjału.
Istota wszystkich innych metod zasadza się więc na <> przez klienta, któremu się mówi, co ma robić. W języku komputerowym proces ten nazywa się downloading. Istotą coachingu jest zaś <<przesyłanie danych>> – uploading – wyłonionych z pomysłów, nadziei, marzeń i planów.”[3]

A zatem w praktyce oznacza to, że coach podczas sesji wydobywa z ludzi ukryte zasoby, które przejawiają się np. jako umiejętność jasnego myślenia, osiągania lepszych wyników, tworzenia kreatywnych wizji, inicjowania efektywnych działań itd.
Podstawę do sformułowania takiej metody pracy, do podążenia tą drogą przynoszącą efektywne rezultaty, dały doświadczenia wypracowane między innymi przez człowieka, którego dokonania zawodowe stały się się wzorem dobrego kontaktu i udanej komunikacji z drugim człowiekiem. Tą osobą był hipnoterapeuta kliniczny, Milton Hyland Erickson.
Jednym z podstawowych założeń, którym kierował się w swojej pracy Erickson było to, że każdy człowiek posiada wszystkie zasoby, potrzebne do osiągnięcia sukcesu.[4] To założenie otworzyło kierunek na coaching. Stworzyło nowe możliwości w pracy z drugim człowiekiem i pokazało, że w każdym tkwi potencjał, który czeka na uwolnienie i najczęściej nie jest wykorzystany w pełni.
W podobnym ujęciu przestawia tę kwestię Robert Dilts, coach, trener NLP i pomysłodawca jednego z podstawowych narzędzi coachingu, tak zwanej piramidy logicznej Diltsa, który we Wprowadzeniu do swojej książki pisze:
„W ogólnym ujęciu coaching jest procesem pomagania ludziom i zespołom w wykonywaniu zadań w możliwie jak najbardziej skuteczny sposób. Obejmuje on wydobywanie mocnych stron ludzi, pomaganie w omijaniu wewnętrznych barier i ograniczeń w celu osiągnięcia osobistej doskonałości oraz ułatwianie im bardziej efektywnego funkcjonowania w zespole.”[5]

Coaching nie jest terapią

Wiele osób niezaznajomionych z tematem sądzi, że coaching to rodzaj terapii, rodzaj działania naprawczego, stosowanego wtedy, gdy ktoś nie radzi sobie z jakimś tematem, np. zawodowym lub też osobistym. Stąd zdarza się jeszcze i dziś, że na propozycję odbycia coachingu taka osoba reaguje, jakby została uznana za kogoś z problemami psychicznymi.

Tymczasem, jak podkreśla, jako jeden z pierwszych, Robert Dilts,

  1. coaching koncentruje się na osiąganiu konkretnych celów w przyszłości.
  2. Jest modelem generatywnym, skupiającym się na rozwiązaniach, wydobywaniu możliwości, nie zaś na problemach z przeszłości.
  3. Metodologie coachingu są zorientowane na wynik, a nie na problem. Maja one stałą tendencję do koncentrowania się na efekcie końcowym. Nie zajmują się rozdrapywaniem przeszłości, ale promują rozwój strategii myślenia i działania.[6]

Nieporozumienie z mylną interpretacją uczestnictwa w coachingu jako brania udziału w terapii może się brać czasem z metodologii pracy, mającej swoje źródła w różnych szkołach psychologicznych, gdzie możemy się spotkać z modelami coachingu opartymi na systemach, takich jak np.: behawioralny, behawioralno-kognitywny, NLP, transpersonalny, skupiony na rozwiązywaniu problemów, oparty na pozytywnych dociekaniach, integracyjny.[7]

Modele te mogą być stosowane w formie czystej, najkorzystniej jednak dla jakości coachingu jest łączyć różne metody pracy w zależności od potrzeb, nie trzymając się sztywno jednej opcji, lecz elastycznie włączając narzędzia potrzebne na danym etapie coachingu. Okazało się bowiem w trakcie tworzenia poszczególnych szkół, że różne rodzaje coachingu, różne metody, w jednych przypadkach sprawdzają się lepiej niż inne, w innych zaś nie są tak skuteczne.[8]

Niezależnie jednak od przyjętej podczas coachingu szkoły, metody opartej odpowiednio na określonym nurcie w psychologii, stałym elementem pracy coacha i podstawą procesu coachingowego jest

aktywna, pełna akceptacji komunikacja z poddawaną mu osobą .

Należy jednocześnie mieć na uwadze, że słowo „komunikacja” w kontekście coachingu nie oznacza tylko i wyłącznie zadawania pytań i słuchania odpowiedzi, jak można by sądzić, choć taki model czasem jest uważany za jedyny obowiązujący. Owszem, wielu coachów stosuje pytania jako główne narzędzie, równie wielu jednak wprowadza modele konkretnych ćwiczeń mentalnych w celu dokonania zmian, a pytania i odpowiedzi są niezwykle ważnym narzędziem, które służy innym celom niż powszechnie przyjęte. Jakie to cele?
Nie można mówić o coachingu bez wspomnienia osoby Johna Whitmore’a, człowieka uznanego za twórcę coachingu zorientowanego na efektywność, który za swą wieloletnią działalność został uhonorowany tytułem Britain’s Number One Business Coach. Jest on autorem książki o metodologii coachingu, w której prezentuje zasady i przebieg coachingu, i pisze, co następuje: „Coaching uwalnia ludzki potencjał maksymalizowania własnej efektywności. Raczej pomaga się uczyć, niż uczy.”[9]

On również wyjaśnia znaczenie i rolę pytań w procesie coachingu:
”Pytania zadawane są przeważnie w celu zdobycia informacji. Informacje te mogą mi być potrzebne do rozwiązania własnego problemu albo w sytuacji, gdy oferuję komuś radę lub rozwiązanie dotyczące jego problemu. Jeżeli natomiast to ja jestem coachem, odpowiedzi na pytania są natury drugorzędnej. Informacje nie mają mi do niczego posłużyć, nie muszą też być kompletne. Muszę jedynie wiedzieć, że osoba coachowana ma konieczne informacje.”[10]

Jak widać, w coachingu zadawanie pytań służy czemuś więcej niż tylko uzyskanie odpowiedzi. Często jest tak, że ważniejsze jest skierowanie umysłu słuchacza na nowe obszary, otworzenie go na znalezienie nowego rozwiązania, zyskanie niedostępnej wcześniej perspektywy. A sam proces coachingu polega na wydobywaniu potencjału i pełnej mocy tego, co człowiek już w sobie ma – wewnętrznych zasobów.

A skąd pomysł, by coachingu stosować hipnozę?

Otóż każdy, kto zna techniki hipnotyczne, doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że proces coachingu wywołuje najczęściej stan hipnotyczny, ale… no właśnie. Jest to stan hipnozy niekontrolowanej przez nikogo. Więc opinia jest taka, że albo coach nauczy się hipnozy, by stosować ją w sposób świadomy i celowy, albo zahipnotyzuje go klient, a on sam nawet nie będzie tego świadom.

(Warsztat z hipnozy znajdziesz tutaj: https://www.mirachlebowska.pl/szkolenia/hipnoza-od-podstaw/)

Mirosława Chlebowska, 19.02.2014.
Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie zezwolone z podaniem źródła i linku do artykułu.

Bibliografia:

• Dilts R., Od Przewodnika do Inspiratora. Coaching przez Duże „C”, Wydawnictwo PINLP, Warszawa 2006
• Passmore J. (red.), Coaching doskonały, MUZA SA, Warszawa 2012
• Scoular A., Coaching biznesowy, Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne Sp.z o.o., Sopot 2014
• Whitmore J., Coaching. Trening efektywności, G+J Gruner + Jahr Polska, Warszawa 2011
• Wilczyńska M., Nowak M., Kućka J., Sawicka J., Sztajerwald K., Moc coachingu. Poznaj narzędzia rozwijające umiejętności i kompetencje osobiste, Wydawnictwo HELION, Gliwice 2013, wydanie 2 rozszerzone
________________________________________
[1] Wilczyńska Maja i In., Moc coachingu. Poznaj narzędzia rozwijające umiejętności i kompetencje osobiste, Gliwice 2013, wyd.2, s. 5.
[2] Dilts Robert, Od Przewodnika do Inspiratora. Coaching przez Duże „C”, Warszawa 2006, s.XX
[3] Scoular Anne, Coaching biznesowy, Sopot 2014, s.17.
[4] Wilczyńska Maja i In., Moc coachingu. Poznaj narzędzia rozwijające umiejętności i kompetencje osobiste, Gliwice 2013, wyd.2, s. 23.
[5] Dilts Robert, Od Przewodnika do Inspiratora. Coaching przez Duże „C”, Warszawa 2006, s.XX.
[6] Ibidem s.XX
[7] Red.Passmore Jonathan, Coaching doskonały, Warszawa 2012, s.24.
[8] Ibidem s.27
[9] Whitmore John, Coaching. Trening efektywności, Warszawa 2011, s.17.

Inne na blogu

Komentarze

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *