EMDR

Jedz i chudnij – co jeść

19 stycznia 2017

Co jeść, żeby schudnąć?

To pytanie często pada w gabinecie, gdy przychodzi osoba, która przetestowała już dziesiątki różnych diet. Bezskutecznie.

Gdy siedząca na przeciwko mnie osoba słyszy o mitach, które przez lata wtłaczano jej do głowy, na temat tłuszczu, węglowodanów, ilości posiłków,  zaczyna rozumieć. Po krótkim czasie otwiera oczy i rozumie mechanizm. I to, że do nadwagi, insulinooporności lub kompulsywnego podjadania słodyczy doprowadziło ją nie co innego, ale „dobre”, uznane przez kilkaziesiąt lat rady. Rady dietetyczne z lat 70-tych i 80-tych.

No i… nieustanne odchudzanie.

 

Jedz to co lubisz i chudnij zdrowo

Najprościej byłoby napisać czego nie powinno się jeść.

Bezsprzecznie należy wyeliminować

  • Pszenicę w każdej postaci – chleb, bulki, pizza, ciasta, ciastka, makarony, kluski, naleśniki, zabielanie zup, dodawanie do sosów, produkty gotowe z mąką pszenną, płatki, otręby, kuskus, kaszka manna, orkisz również.
  • Alkohol – całkowicie, na czas odchudzania absolutnie do zera; nawet lampka szampana zatrzyma chudnięcie na 2-3 tygodni.
  • Należy wyeliminować mleko!
  • Frytki!
  • Należy wyeliminować cukier, słodziki, zastępniki cukru, fruktozę. A jeśli nie ma efektu, przyjrzeć się takim produktom jak miód. Słodzików wszelakich należy unikać – „zero cukru” na opakowaniu, czy „zero kalorii” nie oznacza, że Twój mózg to rozumie. Każdy słodki smak uruchamia ciąg cukrowy. Pamiętaj – dla Twojego mózgu słodkie to SŁODKIE.
  • Jeśli nie chudniesz, stosując te zasady, przyjrzyj się czy w Twojej diecie nie występuje zbyt dużo gotowanej marchwi. Lub też gotowanych buraków, gotowanych lub smażonych ziemniaków.
  • Fruktozę – zwłaszcza syntetyczną, dodawany do wielu przetworów jako syrop glukozowo-fruktozowy, maltodekstroza itp.
  • Perfumy – powodują stany zapalne.
  • Intensywne ćwiczenia – powodują stany zapalne.
  • Niedobór snu i stres powodują stany zapalne. A stany zapalne to podwyższony kortyzol, za którym biegnie podwyższona insulina.

 

 

A co możesz jeść?

Wszystkie wymienione poniżej pokarmy są dozwolone dla Ciebie i będziesz jeść i chudnąć. Oczywiście pod jednym warunkiem: że zastosujesz się do moich zaleceń dotyczących rozłożenia grup pokarmowych oraz pozostałych wskazówek. Ten spis służy przypomnieniu Ci o tym, o czym rozmawialiśmy podczas sesji.

Jedz i chudnij dzięki rybom!

Ryby i owoce morza

to białko, a zatem doskonale sprawdzą się na pierwszu i drugi posiłek

  • dorada, dorsz, halibut, kalmar, karmazyn, karp, krewetki, łosoś, makrela, małże, okoń, ostrygi, sum, ośmiornica, przegrzebki, pstrąg, sandacz, sardynki, szczupak, śledź, węgorz, żabnica
    Uwaga: unikać należy jedynie gatunków hodowlanych, a także takich ryb jak panga, ryba maślana, tilapia (modyfikacje i zanieczyszczenie)

Jedz i chudnij dzięki mięsu!

Jeśli nie jesteś wegetarianką lub weganką, mięso się dobrze sprawdza

na pierwszy i drugi posiłek

  • baranina, bażant, cielęcina, drób, dziczyzna, gęś, indyk, jagnięcina, kaczka, królik, przepiórka, sarnina, wieprzowina, wołowina, podroby
    znakomite i pełnowartościowe są wywary z grubych kości, które należy gotować na bardzo wolnym ogniu, nawet 24 godziny)

 

Jedz i chudnij dzięki jajom!

Jaja

– żółtka możesz jeść codziennie. Najlepiej nie do końca ścięte, a więc jaja sadzone, jaja na miękko, jajecznica niezbyt mocno wysmażona. Białko z jaja – najlepiej jedz jedno dziennie z jaja kurzego.

  • gęsie, kacze, kurze, przepiórcze, strusie, zielononóżek

Człowiek potrzebuje jedno białko na dzień, ale żółtek jaja kurzego może zjeść 3-5 na dobę (codziennie) i to najlepiej w postaci półpłynnej.

Jaja najlepiej z oznaczeniem „0”, czyli ekologiczne.

Jedz i chudnij dzięki tłuszczom!

Tłuszcze

– wskazane
Od tłuszczy się nie tyje. Tyje się od węglowodanów. Tłuszcze działają zbawiennie, gdy chce się schudnąć, ponieważ obniżają indeks glikemiczny pożywienia (sprawiają, że jedzenie nie podnosi cukru we krwi). Tłuszcze dają sytość.

  • masło ghee, masło z mleka krowiego surowe (sprawdzaj etykietę, czy jest napisane, że jest to tłuszcz mleczny), masło klarowane, olej kokosowy nierafinowany, olej z wiesiołka (1 łyżeczka dziennie), olej z ogórecznika (1 łyżka dziennie), oliwa z oliwek extra virgin, tłoczona na zimno, smalec, najlepiej ekologiczny, wolno wytapiany.

 

Dodatkowo do tej grupy włączam śmietanę, którą polecam (z wyjątkiem oczywiście ubijanej z cukrem, której nie polecam 🙂  )

Co jeszcze jest dobre, by żyć normalnie i jednocześnie chudnąć?

Orzechy, nasiona

Są świetne. Wymagają jednak trochę zachodu, jeśli chcemy je spożywać w naprawdę dobrej formie. Należy je moczyć przed spożyciem, niektóre nawet kilka godzin, wodę odlać i wtedy spożywać.

  • kokos, migdały, orzechy brazylijskie, orzechy laskowe, orzechy włoskie, orzechy macadamia, pestki dyni, sezam – siemię lniane (najlepiej złociste), kakao surowe, słonecznik

 

Napoje

Główny napój to woda!!! z odrobinką soli himalajskiej, kłodawskiej lub innej; sól ma być kopalniana, nieoczyszczona.

Dzień zacznij od dwóch – trzech szklanek wody, najlepiej w temperaturze pokojowej lub ciepłej.

Inne napoje, najlepiej przed posiłkiem:

  • jeśli lubisz – woda z cytryną,
  • woda z octem jabłkowym – jeśli nie tolerujesz całkowicie lub słabo wchodzi, nie zmuszaj się na siłę, ale jeśli tolerujesz, rano wlej łyżkę octu jabłkowego (żadnego innego) na szklankę wody,
  • ewentualnie woda kokosowa – czytaj etykiety, sprawdzaj czy nie ma dodatku cukru, słodzików
  • herbaty ziołowe – one też są dla organizmu informacją, by produkować insulinę, więc również ten napój pij w okolicach posiłku, by połączyć ją w jednym procesie trawienia (posiłku)
  • wody mineralne – najlepiej ze szklanych butelek! Jeśli chcesz uzupełnić wapń, dobrą wodą jest Muszynianka. Niestety, nie zalecam pić zbyt często z plaskikowych butelek, ponieważ bisfenol z plastiku bardzo uszkadza układ endokrynologiczny, więc zwłaszcza w przypadku chorób autoimmunologicznych należy zadbać o to
  • kawa – powinna być bez dodatku cukru, mleka, bitej śmietany, słodzików, natomiast dobrze dodać do niej kardamon świeżo zmielony, cynamon, imbir w proszku i ewentualnie inne aromatyczne przyprawy;
  • kawa kuloodporna! – może być traktowana jako śniadanie! do świeżo zaparzonej gorącej kawy dodaj dwie łyżeczki oleju kokosowego lub jedną oleju kokosowego i jedną masła, zmiksuj, np.spieniaczem do mleka – możesz taką kawę potraktować jako źródło energii i dodatkowy posiłek, ponieważ długo trzyma sytość, a jednocześnie sprzyja odchudzaniu.

 

Jedz i chudnij dzięki warzywom!

  • botwinka, brokuł, brukselka, burak, cebula, cukinia, czosnek, dynia, fasolka szparagowa, jarmuż, kalafior, kalarepa, kapusta, karczochy, kiełki (lucerna, rzeżucha, koniczyna, brokuł, por, rzodkiewka), koper, koper włoski, marchew, mniszek lekarski – liść, ogórek, pietruszka, pokrzywa, por, rukiew wodna, rzepa, rzodkiew biała, rzodkiewka, sałata, seler, szalotka, szczaw, szczypior, szparagi, szpinak, wodorosty i algi, zielony groszek

 

Uwaga! U osób z chorobami autoimmunologicznymi niewskazane są bakłażan, pomidory, papryka, ziemniaki, chili, pieprz, gorczyca, jagody goji.

Grzyby

– to jedzenie niedoceniane, a bardzo wartościowe. Zawierają mnóśwo witamin (z grupy B, beta-karoten, E, K, D, C, H). Dużo minerałów: żelazo, potas, fosfor, wapń, miedź, cynk, jod, mangan, molibden, fluor, selen, kobalt, tytan, sód. Zawierają białko o 90-procentowej przyswajalności! Mają działanie przeciwwirusowe i przeciwnowotworowe.

  • boczniak, borowik, koźlarz, kurka, maślak, pieczarka (z hodowli ekologicznej!), podgrzybek, rydz, shiitake

Owoce

1-2 na tydzień to ideał! Ale to akurat u mnie podstawowy grzech, ponieważ dzień bez jabłka uważam za dzień stracony 😉 .
Więc sprawdź, jak na Ciebie zadziała jedna porcja dziennie. Tzn.np. jeden owoc na dobę. Może stanowić ostatni posiłek, ponieważ przyniesie błogi stan, pożądany przed snem. A poza tym tak szybko zostanie strawiony, że nie będzie zakłócać spokoju podczas nocy.

Białkowy posiłek wieczorny działa wybudzająco, daje sen niespokojny. Węglowodanowy daje błogość.

Soki z owoców

Niestety nie. Soków z owoców nie zalecam. Kiedy pozbawi się je masy twardej, zwiększa się w soku nie tylko stężenie witamin, ale również, niestety, cukru. I jeśli nawet zjemy całą pomarańczę, to mniejszym to będzie grzechem, niż wypicie szklanki soku z pomarańczy, ponieważ w tej szklance możemy mieć wyciśnięte trzy pomarańcze, a nie jedną.

I a propos…

Wśród owoców wymieniam pomarańcze i winogrona, jako generalnie dopuszczalne w diecie ludzi bez żadnych wskazań żywieniowych. Ale jeśli chcemy chudnąć, powinniśmy ich unikać, ponieważ za mocno podnoszą cukier.

I jeszcze to, co polecam uwadze: łączenie spożywanego owoca z nierafinowanym olejem kokosowym. Daje to szybsze nasycenie, dłużej pozwala zachować uczucie spokojności, zaspokojenia, spowalnia podnoszenie cukru i insuliny, a o to nam właśnie chodzi.

  • acerola, agrest, ananas, arbuz, aronia, awokado (bardzo wskazane, również na śniadania), banan (na ostatni posiłek, tylko nie pięć sztuk od razu 😀 ) ,  borówka, brzoskwinia, cytryna, czereśnia, daktyl, figa, granat, grejpfrut, gruszka, jabłko, jagoda, jeżyna, kiwi, limonka, malina, mandarynka, mango, marakuja, melon (należy go spożywać zawsze oddzielnie! łączony z innym jedzeniem staje się ciężkostrawny), morela, papaja, pomelo, porzeczka, poziomka, śliwka, wiśnia

Banany – jeść czy nie jeść

I jeszcze uwaga na temat bananów. Jeśli jemy dojrzałe, stanowią szybkie źródło energii. Jeśli jemy niedojrzałe, „uzdrawiamy” nasze jelita, ponieważ takie banany są pokarmem dla dobrych bakterii jelitowych. Nie każdy jednak toleruje nie do końca dojrzałe banany, więc należy sprawdzić na sobie.
Banany można dusić, gotować, piec, np. z cynamonem. Można na kolację rozkroić banan, dodać trochę oleju kokosowego, cynamon i zjeść jako słodki posiłek (curku nie dodajemy do niczego, więc i tu nie).

Banany świetnie wiążą ciasto na placki – jeden banan wrzucamy do blendera, dodajemy całe jajko, odrobinę soli himalajskiej, blendujemy, smażymy na oleju kokosowym lub oliwie – i mamy naleźniki.

Można również pokrojone zamrozić, a następnie bez rozmrażania zblendować (mocnym blenderem) otrzymując w ten sposób fantastyczne lody.

 

    Zboża, pseudozboża, trawy

    • amarantus – również ten ekspandowany ma bardzo dobre wartości odżywcze, mąka amarantusowa,
    • gryka – najlepiej ekologiczna, mąka gryczana,
    • miłka abisyńska (teff),
    • quinoa czyli komosa ryżowa.

     

    Te powyżej wymienione to najbardziej wartościowe pseudozboża. Zawierają komplet aminokwasów egzogennych, są zasobne w witaminy i minerały.

    Mają dużo wapnia. Np. w stu gramach kaszy amarantusowej lub teff jest więcej wapnia niż w 100 ml mleka, a jeśli jeszcze weźmiemy pod uwagę, że wapń z mleka się nie przyswaja, a wręcz przeciwnie, powoduje wymywanie wapnia z kości i osteoporozę, to wybór staje się prosty.

    Węglowodany nieskrobiowe, czyli te bardziej o.k.

    • kasza jaglana, ryż basmati, ryż biały, ryż jaśminowy, mąka kasztanowa – znakomita, mąka ryżowa, mąka kokosowa, mąka konopna, mąka z tapioki

    I jeszcze słowo na temat strączkowych. Jeśli nie jest się wegetarianinem, to lepsze źródła białka są w mięsie i jajach, niż w strączkowych.

    Soja jest modyfikowana genetycznie i w Europie nie da się kupić raczej innej. Jedynie Japonia się uchowała i posiada niemodyfikowaną. Poza faktem GMO ważne jest też to, że strączkowe nie wpływają dobrze na tarczycę i mogą stymulować do chorób autoimmunologicznych. Jeśli więc nie ma potrzeby zastępowania mięsa, to raczej należy unikać strączkowych.

     

    Czy schudnę jeśli nie ćwiczę ?

    Najprościej i najkrócej

    Tak

    I nic więcej nie musiałabym już napisać.

    Ale dla dociekliwych kilka informacji.

    Czy to prawda, że…

    „Jeśli chcesz schudnąć jedz mniej, ćwicz więcej.”

    Hmm… Może nawet Ty masz doświadczenie z tą poradą. I może, jak ja kiedyś, należysz do osób, które przy restrykcyjnych dietach (zastraszająco ograniczonych kalorycznie) i intensywnych ćwiczeniach, zamiast chudnąć, tyją.

    Więc o co tu chodzi?

     

    70% twojego sukcesu to sposób odżywiania!

    Podczas pierwszej sesji z osobą, która przychodzi, by schudnąć, słyszę często:

    „Co mam zrobić, jeśli nie mogę ćwiczyć, bo po trzech dniach stawy odmawiają mi posłuszeństwa?”

    Albo:

    „Ćwiczę na siłowni 3 razy w tygodniu i biegam, i nie chudnę! Dlaczego tak się dzieje?!”

    Czasem też:

    „To moja wina, że nie chudnę, bo nie mogę się zmobilizować do biegania”

    Moja odpowiedź często wtedy brzmi:

    – A może właśnie lepiej nie ćwiczyć.

    A czasem, gdy widzę osobę o określonych cechach wskazujących na wysoki stan zapalny, mówię wprost:

    – Po pierwsze: masz zakaz intensywnego trenowania.

    W takim momencie na twarzach wielu osób rysuje się zdziwienie. A jednak.

    Pytasz „Czy schudnę, jeśli nie ćwiczę?”

    Tak.

    Ale… no bez „ale” być nie może.

    Zacznij chodzić. Niech Twoje łydki robią 10.000 kroków dziennie. I zmień kolejność posiłków. I… zacznij jeść świadomie.

    A wtedy przyjdź na sesję, by

    • pozbyć się kompulsji
    • uleczyć relacje, które powodowały zaspokajanie jedzeniem
    • pozbyć się z diety słodyczy
    • wyjść z niskiego poczucia własnej wartości
    • zmotywować się
    • odpuścić poczucie braku, które kryje się głębiej, bo zamiast miłości słyszałaś „zjedz kochanie”
    • przeprogramować błędne nawyki

    Łącząc to wszystko uzyskasz szczupłą zdrową sylwetkę i radość życia.

    Mira Chlebowska

    Kiedy ćwiczenia na odchudzanie szkodzą a nie pomagają?

    Gdy mamy do czynienia z dużą nadwagą lub z otyłością, obciążenia dla układu kostnego są tak duże, że próby intensywnego wysiłku fizycznego każdorazowo kończą się dolegliwościami bólowymi, a to ze strony stawów kolanowych, a to kręgosłupa, lub też kontuzją.

    Ale to nie to jest najistotniejsze.

    Może być tak, że im więcej będziesz ćwiczyć, tym trudniej będzie schudnąć.

    Kiedy tak jest?
    Kiedyś to był przypadek szczególny. Dziś, ze względu na tryb życia, jaki prowadzimy, jest to sytacja powszechna.

    Insulinooporność, choroby autoimmunizacyjne, policystyczne jajniki – co łączy te rzeczy?

    Można niemal z pewnością przyjąć, że osoba z chorobą autoimmunizacyjną ma również insulinooporność.

    Również osoby, które od dawna borykają się z nadwagą, a każda dieta kończy się przybraniem jeszcze więcej, mają zaburzony metabolizm.

    W dzisiejszym świecie, jeśli jesz „zdrowo” czyli zgodnie z powszechnymi zaleceniami, niemal na pewno masz insulinooporność.

     

    Insulinooporność

    Towarzyszy jej nadwaga/otyłość, ogromna trudność ze schudnięciem i jednocześnie odporność komórek na insulinę. Odporność, która może doprowadzić nawet do dystrofii mięśni, choć początkow, dosyć długo, objawia się nieustannym zmęczeniem, małą ilością energii, ogólną słabością przy potrzebie wykonania wysiłku fizycznego. Często współtowarzyszy stan bezsilności, tzw.doły, czasem nawet nazywane depresją.

    Sprawy nie ułatwia fakt, że większość powszechnie znanych i stosowanych zaleceń dietetycznych ma się nijak do chudnięcia osoby ze słabą wrażliwością komórek na insulinę. 5 posiłków na dobę, płatki od rana i tym podobne zalecenia, działają odwrotnie.

    Przy insulinooporności masz wysoki poziom „startowy” insuliny, ten po obudzeniu się. I nie warto patrzeć na normy laboratoryjne, gdyż one wskazują na inny obszar, a nie na Twoje możliwości schudnięcia. Zatem nawet jeśli masz insulinę w normie laboratoryjnej, norma ta może być przekroczona w kwestiach możliwości odchudzania.

    Aby chudnąć musisz mieć na czczo insulinę jednocyfrową!

    Gdy insulina jest wyższa, trudno Ci schudnąć. W takiej sytuacji zablokowany jest bowiem hormon glukagon – niezbędny, by spalać tkankę tłuszczową.

    Co ze mną jest nie tak, że nie chudnę?

    Jeśli jesteś taką osobą, to większość zaleceń dietetycznych będzie powodować u Ciebie albo zero efektu, albo wręcz tycie.

    To samo dotyczy intensywnej aktywności fizycznej. Im więcej będziesz ćwiczyć, tym więcej będziesz gromadzić tkanki tłuszczowej. Czasem dotyczy to trenerów fitness, dla których może to być dramatem, gdyż muszą uprawiać intensywne sporty zawodowo. Wiąże się to z powstawaniem w ciele stanów zapalnych pod wpływem intensywnej aktywności fizycznej.

    Tyję od listka sałaty

    Szczupli w to nie wierzą. Dla nich sprawa jest oczywista – MNIEJ ŻREĆ

    Ale osoba, która od lat próbowała już wszystkiego i przykładała się solidnie, a jednak nie osiągnęła rezultatu, wie, że to prawda.

    Ćwiczenia na odchudzanie dla opornych

    Aktywność fizyczna powinna być w takim przypadku krótka i intensywna. Mało intensywny wysiłek nie uwrażliwi naszych komórek na insulinę. Zbyt długotrwały i intensywny natomiast podniesie hormon stresu, kortyzol, który podniesie nam poziom insuliny, zablokuje w wątrobie glukagon, a co za tym idzie, pośle z mózgu informację, by zablokować chudniecie i gromadzić tkankę tłuszczową.

    Ćwiczyć albo nie ćwiczyć! Oto jest pytanie!

    Ćwiczyć, ale

    1. dobierać rodzaj ćwiczeń pod względem reakcji organizmu na insulinę
    2. intensywnie ćwiczyć dopiero wtedy, gdy Twoja waga spadnie na tyle, by nie powodować kontuzji.

    Przy zastosowaniu odpowiednich zaleceń żywieniowych będziesz chudnąć 3-5 kg na miesiąc. I dopiero wtedy, gdy osiągniesz wagę dającą Ci możliwość bezpiecznego wysiłku, możesz zacząć ćwiczyć intensywniej. A wtedy Twoim zadaniem będzie sprawdzanie czy zintensyfikowanie ćwiczeń nie powoduje tycia.

    CHODZENIE PIECHOTĄ

    6.000-10.000 kroków dziennie to najlepsze przykazanie Matki Natury!

    Spośród wielu korzyści wymienić tu koniecznie trzeba następujące:

    • redukcja masy ciała
    • zwiększenie wrażliwości tkanek na insulinę – i o to najbardziej chodzi
    • wzmocnienie mięśni
    • poprawa gęstości kości
    • usunięcie stresu, napięć, niepokoju
    • rozwija też korę przedczołową – a to oznacza wzmocnienie tego, co nazywamy SIŁĄ WOLI!

    Najlepsze ćwiczenia na odchudzanie to:

    • Najlepsze jest chodzenie – to już ustaliliśmy powyżej.
    • Tabata – 20-sekundowy intensywny wysiłek na przemian z 10-cio sekundowymi przerwami, zazwyczaj 8 serii (tabata przynosi znakomite korzyści również w niedoczynności tarczycy oraz cukrzycy typu II)
    • ćwiczenia takie, jak pływanie, jazda na rowerze, również , ale trzeba zwrócić wtedy uwagę, by nie przekraczać 60% swojej maksymalnej częstości pracy serca

    Jakich ćwiczeń unikać, by schudnąć?

    • niewskazane (niestety albo stety) jest bieganie!!!
    • źle może zadziałać pływanie długotrwałe z intensywnym wysiłkiem!
    • niewskazany każdy sport, w którym tętno będzie dochodzić do granicy Twojej normy

    Jak obliczyć 60% maksymalnego tętna?

    • Od 220 odejmuj wiek i w ten sposób otrzymujesz tętno maksymalne.
    • Następnie oblicz 60% z tej liczby.

    I to jest tętno, którego pilnujemy, by go nie przekraczać.

    [/et_pb_post_content][/et_pb_column][/et_pb_row]

    Co jeść, żeby schudnąć?

    To pytanie często pada w gabinecie, gdy przychodzi osoba, która przetestowała już dziesiątki różnych diet. Bezskutecznie.

    Gdy siedząca na przeciwko mnie osoba słyszy o mitach, które przez lata wtłaczano jej do głowy, na temat tłuszczu, węglowodanów, ilości posiłków,  zaczyna rozumieć. Po krótkim czasie otwiera oczy i rozumie mechanizm. I to, że do nadwagi, insulinooporności lub kompulsywnego podjadania słodyczy doprowadziło ją nie co innego, ale „dobre”, uznane przez kilkaziesiąt lat rady. Rady dietetyczne z lat 70-tych i 80-tych.

    No i… nieustanne odchudzanie.

     

    Jedz to co lubisz i chudnij zdrowo

    Najprościej byłoby napisać czego nie powinno się jeść.

    Bezsprzecznie należy wyeliminować

    • Pszenicę w każdej postaci – chleb, bulki, pizza, ciasta, ciastka, makarony, kluski, naleśniki, zabielanie zup, dodawanie do sosów, produkty gotowe z mąką pszenną, płatki, otręby, kuskus, kaszka manna, orkisz również.
    • Alkohol – całkowicie, na czas odchudzania absolutnie do zera; nawet lampka szampana zatrzyma chudnięcie na 2-3 tygodni.
    • Należy wyeliminować mleko!
    • Frytki!
    • Należy wyeliminować cukier, słodziki, zastępniki cukru, fruktozę. A jeśli nie ma efektu, przyjrzeć się takim produktom jak miód. Słodzików wszelakich należy unikać – „zero cukru” na opakowaniu, czy „zero kalorii” nie oznacza, że Twój mózg to rozumie. Każdy słodki smak uruchamia ciąg cukrowy. Pamiętaj – dla Twojego mózgu słodkie to SŁODKIE.
    • Jeśli nie chudniesz, stosując te zasady, przyjrzyj się czy w Twojej diecie nie występuje zbyt dużo gotowanej marchwi. Lub też gotowanych buraków, gotowanych lub smażonych ziemniaków.
    • Fruktozę – zwłaszcza syntetyczną, dodawany do wielu przetworów jako syrop glukozowo-fruktozowy, maltodekstroza itp.
    • Perfumy – powodują stany zapalne.
    • Intensywne ćwiczenia – powodują stany zapalne.
    • Niedobór snu i stres powodują stany zapalne. A stany zapalne to podwyższony kortyzol, za którym biegnie podwyższona insulina.

     

     

    A co możesz jeść?

    Wszystkie wymienione poniżej pokarmy są dozwolone dla Ciebie i będziesz jeść i chudnąć. Oczywiście pod jednym warunkiem: że zastosujesz się do moich zaleceń dotyczących rozłożenia grup pokarmowych oraz pozostałych wskazówek. Ten spis służy przypomnieniu Ci o tym, o czym rozmawialiśmy podczas sesji.

    Jedz i chudnij dzięki rybom!

    Ryby i owoce morza

    to białko, a zatem doskonale sprawdzą się na pierwszu i drugi posiłek

    • dorada, dorsz, halibut, kalmar, karmazyn, karp, krewetki, łosoś, makrela, małże, okoń, ostrygi, sum, ośmiornica, przegrzebki, pstrąg, sandacz, sardynki, szczupak, śledź, węgorz, żabnica
      Uwaga: unikać należy jedynie gatunków hodowlanych, a także takich ryb jak panga, ryba maślana, tilapia (modyfikacje i zanieczyszczenie)

    Jedz i chudnij dzięki mięsu!

    Jeśli nie jesteś wegetarianką lub weganką, mięso się dobrze sprawdza

    na pierwszy i drugi posiłek

    • baranina, bażant, cielęcina, drób, dziczyzna, gęś, indyk, jagnięcina, kaczka, królik, przepiórka, sarnina, wieprzowina, wołowina, podroby
      znakomite i pełnowartościowe są wywary z grubych kości, które należy gotować na bardzo wolnym ogniu, nawet 24 godziny)

     

    Jedz i chudnij dzięki jajom!

    Jaja

    – żółtka możesz jeść codziennie. Najlepiej nie do końca ścięte, a więc jaja sadzone, jaja na miękko, jajecznica niezbyt mocno wysmażona. Białko z jaja – najlepiej jedz jedno dziennie z jaja kurzego.

    • gęsie, kacze, kurze, przepiórcze, strusie, zielononóżek

    Człowiek potrzebuje jedno białko na dzień, ale żółtek jaja kurzego może zjeść 3-5 na dobę (codziennie) i to najlepiej w postaci półpłynnej.

    Jaja najlepiej z oznaczeniem „0”, czyli ekologiczne.

    Jedz i chudnij dzięki tłuszczom!

    Tłuszcze

    – wskazane
    Od tłuszczy się nie tyje. Tyje się od węglowodanów. Tłuszcze działają zbawiennie, gdy chce się schudnąć, ponieważ obniżają indeks glikemiczny pożywienia (sprawiają, że jedzenie nie podnosi cukru we krwi). Tłuszcze dają sytość.

    • masło ghee, masło z mleka krowiego surowe (sprawdzaj etykietę, czy jest napisane, że jest to tłuszcz mleczny), masło klarowane, olej kokosowy nierafinowany, olej z wiesiołka (1 łyżeczka dziennie), olej z ogórecznika (1 łyżka dziennie), oliwa z oliwek extra virgin, tłoczona na zimno, smalec, najlepiej ekologiczny, wolno wytapiany.

     

    Dodatkowo do tej grupy włączam śmietanę, którą polecam (z wyjątkiem oczywiście ubijanej z cukrem, której nie polecam 🙂  )

    Co jeszcze jest dobre, by żyć normalnie i jednocześnie chudnąć?

    Orzechy, nasiona

    Są świetne. Wymagają jednak trochę zachodu, jeśli chcemy je spożywać w naprawdę dobrej formie. Należy je moczyć przed spożyciem, niektóre nawet kilka godzin, wodę odlać i wtedy spożywać.

    • kokos, migdały, orzechy brazylijskie, orzechy laskowe, orzechy włoskie, orzechy macadamia, pestki dyni, sezam – siemię lniane (najlepiej złociste), kakao surowe, słonecznik

     

    Napoje

    Główny napój to woda!!! z odrobinką soli himalajskiej, kłodawskiej lub innej; sól ma być kopalniana, nieoczyszczona.

    Dzień zacznij od dwóch – trzech szklanek wody, najlepiej w temperaturze pokojowej lub ciepłej.

    Inne napoje, najlepiej przed posiłkiem:

    • jeśli lubisz – woda z cytryną,
    • woda z octem jabłkowym – jeśli nie tolerujesz całkowicie lub słabo wchodzi, nie zmuszaj się na siłę, ale jeśli tolerujesz, rano wlej łyżkę octu jabłkowego (żadnego innego) na szklankę wody,
    • ewentualnie woda kokosowa – czytaj etykiety, sprawdzaj czy nie ma dodatku cukru, słodzików
    • herbaty ziołowe – one też są dla organizmu informacją, by produkować insulinę, więc również ten napój pij w okolicach posiłku, by połączyć ją w jednym procesie trawienia (posiłku)
    • wody mineralne – najlepiej ze szklanych butelek! Jeśli chcesz uzupełnić wapń, dobrą wodą jest Muszynianka. Niestety, nie zalecam pić zbyt często z plaskikowych butelek, ponieważ bisfenol z plastiku bardzo uszkadza układ endokrynologiczny, więc zwłaszcza w przypadku chorób autoimmunologicznych należy zadbać o to
    • kawa – powinna być bez dodatku cukru, mleka, bitej śmietany, słodzików, natomiast dobrze dodać do niej kardamon świeżo zmielony, cynamon, imbir w proszku i ewentualnie inne aromatyczne przyprawy;
    • kawa kuloodporna! – może być traktowana jako śniadanie! do świeżo zaparzonej gorącej kawy dodaj dwie łyżeczki oleju kokosowego lub jedną oleju kokosowego i jedną masła, zmiksuj, np.spieniaczem do mleka – możesz taką kawę potraktować jako źródło energii i dodatkowy posiłek, ponieważ długo trzyma sytość, a jednocześnie sprzyja odchudzaniu.

     

    Jedz i chudnij dzięki warzywom!

    • botwinka, brokuł, brukselka, burak, cebula, cukinia, czosnek, dynia, fasolka szparagowa, jarmuż, kalafior, kalarepa, kapusta, karczochy, kiełki (lucerna, rzeżucha, koniczyna, brokuł, por, rzodkiewka), koper, koper włoski, marchew, mniszek lekarski – liść, ogórek, pietruszka, pokrzywa, por, rukiew wodna, rzepa, rzodkiew biała, rzodkiewka, sałata, seler, szalotka, szczaw, szczypior, szparagi, szpinak, wodorosty i algi, zielony groszek

     

    Uwaga! U osób z chorobami autoimmunologicznymi niewskazane są bakłażan, pomidory, papryka, ziemniaki, chili, pieprz, gorczyca, jagody goji.

    Grzyby

    – to jedzenie niedoceniane, a bardzo wartościowe. Zawierają mnóśwo witamin (z grupy B, beta-karoten, E, K, D, C, H). Dużo minerałów: żelazo, potas, fosfor, wapń, miedź, cynk, jod, mangan, molibden, fluor, selen, kobalt, tytan, sód. Zawierają białko o 90-procentowej przyswajalności! Mają działanie przeciwwirusowe i przeciwnowotworowe.

    • boczniak, borowik, koźlarz, kurka, maślak, pieczarka (z hodowli ekologicznej!), podgrzybek, rydz, shiitake

    Owoce

    1-2 na tydzień to ideał! Ale to akurat u mnie podstawowy grzech, ponieważ dzień bez jabłka uważam za dzień stracony 😉 .
    Więc sprawdź, jak na Ciebie zadziała jedna porcja dziennie. Tzn.np. jeden owoc na dobę. Może stanowić ostatni posiłek, ponieważ przyniesie błogi stan, pożądany przed snem. A poza tym tak szybko zostanie strawiony, że nie będzie zakłócać spokoju podczas nocy.

    Białkowy posiłek wieczorny działa wybudzająco, daje sen niespokojny. Węglowodanowy daje błogość.

    Soki z owoców

    Niestety nie. Soków z owoców nie zalecam. Kiedy pozbawi się je masy twardej, zwiększa się w soku nie tylko stężenie witamin, ale również, niestety, cukru. I jeśli nawet zjemy całą pomarańczę, to mniejszym to będzie grzechem, niż wypicie szklanki soku z pomarańczy, ponieważ w tej szklance możemy mieć wyciśnięte trzy pomarańcze, a nie jedną.

    I a propos…

    Wśród owoców wymieniam pomarańcze i winogrona, jako generalnie dopuszczalne w diecie ludzi bez żadnych wskazań żywieniowych. Ale jeśli chcemy chudnąć, powinniśmy ich unikać, ponieważ za mocno podnoszą cukier.

    I jeszcze to, co polecam uwadze: łączenie spożywanego owoca z nierafinowanym olejem kokosowym. Daje to szybsze nasycenie, dłużej pozwala zachować uczucie spokojności, zaspokojenia, spowalnia podnoszenie cukru i insuliny, a o to nam właśnie chodzi.

    • acerola, agrest, ananas, arbuz, aronia, awokado (bardzo wskazane, również na śniadania), banan (na ostatni posiłek, tylko nie pięć sztuk od razu 😀 ) ,  borówka, brzoskwinia, cytryna, czereśnia, daktyl, figa, granat, grejpfrut, gruszka, jabłko, jagoda, jeżyna, kiwi, limonka, malina, mandarynka, mango, marakuja, melon (należy go spożywać zawsze oddzielnie! łączony z innym jedzeniem staje się ciężkostrawny), morela, papaja, pomelo, porzeczka, poziomka, śliwka, wiśnia

    Banany – jeść czy nie jeść

    I jeszcze uwaga na temat bananów. Jeśli jemy dojrzałe, stanowią szybkie źródło energii. Jeśli jemy niedojrzałe, „uzdrawiamy” nasze jelita, ponieważ takie banany są pokarmem dla dobrych bakterii jelitowych. Nie każdy jednak toleruje nie do końca dojrzałe banany, więc należy sprawdzić na sobie.
    Banany można dusić, gotować, piec, np. z cynamonem. Można na kolację rozkroić banan, dodać trochę oleju kokosowego, cynamon i zjeść jako słodki posiłek (curku nie dodajemy do niczego, więc i tu nie).

    Banany świetnie wiążą ciasto na placki – jeden banan wrzucamy do blendera, dodajemy całe jajko, odrobinę soli himalajskiej, blendujemy, smażymy na oleju kokosowym lub oliwie – i mamy naleźniki.

    Można również pokrojone zamrozić, a następnie bez rozmrażania zblendować (mocnym blenderem) otrzymując w ten sposób fantastyczne lody.

     

      Zboża, pseudozboża, trawy

      • amarantus – również ten ekspandowany ma bardzo dobre wartości odżywcze, mąka amarantusowa,
      • gryka – najlepiej ekologiczna, mąka gryczana,
      • miłka abisyńska (teff),
      • quinoa czyli komosa ryżowa.

       

      Te powyżej wymienione to najbardziej wartościowe pseudozboża. Zawierają komplet aminokwasów egzogennych, są zasobne w witaminy i minerały.

      Mają dużo wapnia. Np. w stu gramach kaszy amarantusowej lub teff jest więcej wapnia niż w 100 ml mleka, a jeśli jeszcze weźmiemy pod uwagę, że wapń z mleka się nie przyswaja, a wręcz przeciwnie, powoduje wymywanie wapnia z kości i osteoporozę, to wybór staje się prosty.

      Węglowodany nieskrobiowe, czyli te bardziej o.k.

      • kasza jaglana, ryż basmati, ryż biały, ryż jaśminowy, mąka kasztanowa – znakomita, mąka ryżowa, mąka kokosowa, mąka konopna, mąka z tapioki

      I jeszcze słowo na temat strączkowych. Jeśli nie jest się wegetarianinem, to lepsze źródła białka są w mięsie i jajach, niż w strączkowych.

      Soja jest modyfikowana genetycznie i w Europie nie da się kupić raczej innej. Jedynie Japonia się uchowała i posiada niemodyfikowaną. Poza faktem GMO ważne jest też to, że strączkowe nie wpływają dobrze na tarczycę i mogą stymulować do chorób autoimmunologicznych. Jeśli więc nie ma potrzeby zastępowania mięsa, to raczej należy unikać strączkowych.

       

      [/et_pb_section]

      Inne na blogu

      EMDR

      EMDR

      e...

      Komentarze

      0 komentarzy

      Wyślij komentarz

      Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *