EMDR

Stan w hipnozie

20 lutego 2019

Aby wejść w stan hipnozy, nie musisz specjalnie się przygotowywać.

Nie musisz nic wiedzieć na temat hipnozy i odmiennych stanów świadomości. Masz jednak prawo zadawać sobie pytanie: „Hipnoza… Jaki to stan?”

Stan w hipnozie – co warto wiedzieć

Często w momencie umawiania się na sesję słyszę pytania o to, jak się przygotować przed sesją. Czy trzeba mieć wcześniejsze doświadczenia z hipnozą. Oraz „czy na pewno to na mnie zadziała?”

W wielu miejscach piszę tutaj oraz powtarzam na żywo, że każdy człowiek zna już stan w hipnozie. Tylko nie zdaje sobie sprawy z tego, że wielokrotnie w ciągu życia był i bywa w zmienionym stanie świadomości.

Praktyczne przygotowanie

Jeśli jednak mamy tu mówić o praktycznych przygotowaniach, to jest coś, o co zawsze proszę przed spotkaniem.

Aby szybko i łatwo osiągnąć stan w hipnozie, zawsze proszę, aby w wieczór przed sesją nie stosować środków zmieniających świadomość (zwłaszcza alkoholu). Chodzi o to, by umysł był wypoczęty, świeży i gotowy do pracy.

Również proszę, by wypić co najmniej 1,5 litra wody, dzień wcześniej, z odrobiną soli himalajskiej lub kłodawskiej.

Oraz, co najbardziej wszystkich dziwi, by nie używać perfum. Są to najsilniejsze „kotwice”, jakmi podlegamy – wytłumaczenie tego znają uczestnicy mojego szkolenia z neurocoachingu – link TUTAJ  (W skórcie chodzi o to, że mózg może inaczej reagować, gdy podlega zapachom perfum).

Omawiamy problem, z którym przychodzisz, a zwłaszcza przygotuj się na pytania, jakie rezultaty są Twoim celem, co chcesz osiągnąć po sesji, w czym oczekujesz zmiany. Dla podświadomości ważna jest precyzja określenia celu.

Następnie przeprowadzam indukcję stanu hipnotycznego transu metodą konwersacyjną. Zdarza się, że cała sesja jest prowadzona przeze mnie konwersacyjnie, klient siedzi na krześle i nie wygląda to, jak wyobrażenie większości ludzi na temat hipnozy. Innym razem klient leży na szezlongu (wszyscy zgodnie wyrażają zachwyt nad jego wygodą). Zawsze uprzedzę Cię, że będziesz mieć kontrolę nad sobą w stanie transu.

Hipnoza to nie jest sen!

Istnieją mity krążące od lat, podtrzymywane przez mające podnieść sensację media lub ludzi, którzy chcą w ten sposób zwiększyć popyt. Wbrew jednemu z tych mitów trzeba wiedzieć, że stan w hipnozie to nie jest stan bezwolności. I nie ma nic wspólnego z utratą kontroli. Wręcz przeciwnie.

Osoba która osiąga stan hipnozy, decyduje o tym

  • co zrobi,
  • co powie,
  • na co wyraża zgodę.

Hipnoza to stan zwiększonej koncentracji. To jest ten sam trans, jaki masz, gdy podczas gry w piłkę „ogarniasz” całe boisko, siatkę lub bramkę, przeciwników, Twoja uwaga obejmuje wszystko to, co się liczy. To ten stan, gdy jadąc nocą samochodem jesteś maksymalnie skupiony na tym, co się dzieje, chociaż Twoja świadomość nie jest w stanie dokładnie tego kontrolować. Ale gdy na poboczu będzie zwierzę, Twoja podświadomość da Ci o tym znać, zanim Twój świadomy umysł zdąży zauważyć cokolwiek. To jest również ten stan, w którym jest dziecko, gdy maluje w ogromnym skupieniu, lub ten, w którym grasz w grę komputerową.

Twoja uwaga w stanie hipnozy jest maksymalnie skoncentrowana na tym, co uważasz za ważne w danym momencie.

 

Stan w hipnozie a „wyciąganie” prawdy

Już wiele razy zdarzyło mi się odebrać telefon lub mail od kogoś, kto chciał przeprowadzić sesję hipnozy dla kogoś. W jakim celu? Ano, w celu udowodnienia kłamstwa, sprawdzenia czy ktoś mówi prawdę. Np. mąż chciał kupić sesję dla żony, by ta w stanie transu przyznała się, czy jest mu wierna.

Oczywiście odmówiłam. Jak zawsze w takich okolicznościach.

Zdarza się też, że dzwonią ludzie, którzy chcą stan hipnozy i zeznania w nim wykorzystać jako dowód w sądzie.

Oczywiście, również odmawiam.

Czy stan w hipnozie pozwala na uzyskanie zeznań?

Stan hipnozy i dowody uzyskane podczas sesji nie mogą stanowić dowodu dla Sądu, i bardzo słusznie.

Ponieważ w stanie hipnozy można ukryć prawdę!

To świadczy o tym, że człowiek nie tylko nie traci kontroli nad sobą, ale wręcz przeciwnie – ta kontrola jest większa niż zazwyczaj. A jednocześnie umysł osoby w transie działa sprawniej, lepiej, zbiera i analizuje szybciej informacje. Jest otwarty na informacje płynące ze świadomości i podświadomości, a zatem ma znacznie więcej danych, niż w stanie normalnej świadomości.

Stan w hipnozie jest piękny właśnie między innymi dlatego, że człowiek otrzymuje dostęp do wyjątkowych wewnętrznych zasobów. Do takich umiejętności, które bardzo cenimy. Np. maksymalna koncentracja, umiejętność głębokiej samoobserwacji, dokonywanie trafnej oceny itd.

 

Stan w hipnozie
otwiera cię na nowe możliwości, ponieważ:

  • w stanie hipnozy ulegają zawieszeniu zwykłe, codzienne reakcje, automatyczne nawyki, które często nie są użyteczne, np. sięganie bezwiednie po jedzenie,
  • utrwalone schematy myślenia, odczuwania i zachowania zostają poszerzone, ponieważ podświadomość dostrzega nowe możliwości,
  • umysł może łatwo nauczyć się nowych sposobów zachowania, odchuwania, myślenia,
  • podczas hipnozy umysł przestawia się na inny tryb pracy, dzięki czemu można też skorzystać z ogromnych zasobów nieświadomości i odnaleźć twórcze rozwiązania,
  • codzienne ograniczenia, również te, o których myślisz, że są nie do pokonania, w stanie hipnozy zostają zawieszone, rozbrojone,
  • no i to, co jest nie do przecenienia – Twoja podświadomość kryje w sobie rozwiązania i pomysły, o których nie śni się człowiekowi na poziomie świadomym!

 

Jeśli chcesz nauczyć się aktywnie korzystać ze stanu hipnozy, znajdź szkolenie TUTAJ

 

Dzięki hipnozie możesz skorzystać z tej skarbnicy mądrości!

I jeszcze słowo o geniuszu Miltona H.Ericksona, mojego mistrza hipnozy i hipnoterapii.

(Żródło: Revenstorf Dirk, „Neurofizjologiczne podstawy hipnozy” na V Europejskim Kongresie Ericksonowskim w Krakowie, w dniach 12-15.06.2014 r.)

„Nasz umysł działa w ten sposób, że kiedy widzimy nasze zdjęcie lub kiedy słyszymy nasze imię, uaktywnia się pamięć epizodyczna, odniesienie do samego siebie i samoświadomość. Kiedy wchodzimy w trans, odpuszczamy tę aktywność. W rezultacie możemy działać tak, jakbyśmy mieli inny rodzaj ego.
To ego jest bogatsze w zasoby, o których zapomnieliśmy np. wspomnienia z dzieciństwa. Jest również wzbogacone o obrazy i sugestie terapeuty, więc jest to bardzo dobry stan, który pomaga nam zmienić nasze pojęcie o życiu i zmienić zachowanie, postawę, doświadczenia.

Ciekawe jest to, że Erickson nie wiedział nic o obrazowaniu mózgu, ponieważ ta metoda nie istniała jeszcze w jego czasach.

Intuicyjnie powiedział to, co okazało się prawdą.

Powiedział, że

<<jest to stan, w którym codzienne przekonania są zmieniane i rozszerza się zakres referencji. Osoba staje się podatna na inne schematy, asocjacje i modelowanie funkcjonowania umysłowego, które prowadzą do opracowania rozwiązań.>>
Czy nie jest to niesamowite, że odkrył rzeczy potwierdzone potem przez obrazowanie mózgu 20 lat później?”

Tak. Wiele rzeczy, które od wieków działy się w relacji hipnotycznej i gabinetach hipnotyzerów, dziś znajduje potwierdzenie w badaniach nad mózgiem. I to jest wspaniałe.

 

© Mira Chlebowska Hipnoza Poznań, Szkolenia Coaching Mirosława Kopta-Chlebowska, 2019, 8, 8, 18, 0

 

Czy schudnę jeśli nie ćwiczę ?

Najprościej i najkrócej

Tak

I nic więcej nie musiałabym już napisać.

Ale dla dociekliwych kilka informacji.

Czy to prawda, że…

„Jeśli chcesz schudnąć jedz mniej, ćwicz więcej.”

Hmm… Może nawet Ty masz doświadczenie z tą poradą. I może, jak ja kiedyś, należysz do osób, które przy restrykcyjnych dietach (zastraszająco ograniczonych kalorycznie) i intensywnych ćwiczeniach, zamiast chudnąć, tyją.

Więc o co tu chodzi?

 

70% twojego sukcesu to sposób odżywiania!

Podczas pierwszej sesji z osobą, która przychodzi, by schudnąć, słyszę często:

„Co mam zrobić, jeśli nie mogę ćwiczyć, bo po trzech dniach stawy odmawiają mi posłuszeństwa?”

Albo:

„Ćwiczę na siłowni 3 razy w tygodniu i biegam, i nie chudnę! Dlaczego tak się dzieje?!”

Czasem też:

„To moja wina, że nie chudnę, bo nie mogę się zmobilizować do biegania”

Moja odpowiedź często wtedy brzmi:

– A może właśnie lepiej nie ćwiczyć.

A czasem, gdy widzę osobę o określonych cechach wskazujących na wysoki stan zapalny, mówię wprost:

– Po pierwsze: masz zakaz intensywnego trenowania.

W takim momencie na twarzach wielu osób rysuje się zdziwienie. A jednak.

Pytasz „Czy schudnę, jeśli nie ćwiczę?”

Tak.

Ale… no bez „ale” być nie może.

Zacznij chodzić. Niech Twoje łydki robią 10.000 kroków dziennie. I zmień kolejność posiłków. I… zacznij jeść świadomie.

A wtedy przyjdź na sesję, by

  • pozbyć się kompulsji
  • uleczyć relacje, które powodowały zaspokajanie jedzeniem
  • pozbyć się z diety słodyczy
  • wyjść z niskiego poczucia własnej wartości
  • zmotywować się
  • odpuścić poczucie braku, które kryje się głębiej, bo zamiast miłości słyszałaś „zjedz kochanie”
  • przeprogramować błędne nawyki

Łącząc to wszystko uzyskasz szczupłą zdrową sylwetkę i radość życia.

Mira Chlebowska

Kiedy ćwiczenia na odchudzanie szkodzą a nie pomagają?

Gdy mamy do czynienia z dużą nadwagą lub z otyłością, obciążenia dla układu kostnego są tak duże, że próby intensywnego wysiłku fizycznego każdorazowo kończą się dolegliwościami bólowymi, a to ze strony stawów kolanowych, a to kręgosłupa, lub też kontuzją.

Ale to nie to jest najistotniejsze.

Może być tak, że im więcej będziesz ćwiczyć, tym trudniej będzie schudnąć.

Kiedy tak jest?
Kiedyś to był przypadek szczególny. Dziś, ze względu na tryb życia, jaki prowadzimy, jest to sytacja powszechna.

Insulinooporność, choroby autoimmunizacyjne, policystyczne jajniki – co łączy te rzeczy?

Można niemal z pewnością przyjąć, że osoba z chorobą autoimmunizacyjną ma również insulinooporność.

Również osoby, które od dawna borykają się z nadwagą, a każda dieta kończy się przybraniem jeszcze więcej, mają zaburzony metabolizm.

W dzisiejszym świecie, jeśli jesz „zdrowo” czyli zgodnie z powszechnymi zaleceniami, niemal na pewno masz insulinooporność.

 

Insulinooporność

Towarzyszy jej nadwaga/otyłość, ogromna trudność ze schudnięciem i jednocześnie odporność komórek na insulinę. Odporność, która może doprowadzić nawet do dystrofii mięśni, choć początkow, dosyć długo, objawia się nieustannym zmęczeniem, małą ilością energii, ogólną słabością przy potrzebie wykonania wysiłku fizycznego. Często współtowarzyszy stan bezsilności, tzw.doły, czasem nawet nazywane depresją.

Sprawy nie ułatwia fakt, że większość powszechnie znanych i stosowanych zaleceń dietetycznych ma się nijak do chudnięcia osoby ze słabą wrażliwością komórek na insulinę. 5 posiłków na dobę, płatki od rana i tym podobne zalecenia, działają odwrotnie.

Przy insulinooporności masz wysoki poziom „startowy” insuliny, ten po obudzeniu się. I nie warto patrzeć na normy laboratoryjne, gdyż one wskazują na inny obszar, a nie na Twoje możliwości schudnięcia. Zatem nawet jeśli masz insulinę w normie laboratoryjnej, norma ta może być przekroczona w kwestiach możliwości odchudzania.

Aby chudnąć musisz mieć na czczo insulinę jednocyfrową!

Gdy insulina jest wyższa, trudno Ci schudnąć. W takiej sytuacji zablokowany jest bowiem hormon glukagon – niezbędny, by spalać tkankę tłuszczową.

Co ze mną jest nie tak, że nie chudnę?

Jeśli jesteś taką osobą, to większość zaleceń dietetycznych będzie powodować u Ciebie albo zero efektu, albo wręcz tycie.

To samo dotyczy intensywnej aktywności fizycznej. Im więcej będziesz ćwiczyć, tym więcej będziesz gromadzić tkanki tłuszczowej. Czasem dotyczy to trenerów fitness, dla których może to być dramatem, gdyż muszą uprawiać intensywne sporty zawodowo. Wiąże się to z powstawaniem w ciele stanów zapalnych pod wpływem intensywnej aktywności fizycznej.

Tyję od listka sałaty

Szczupli w to nie wierzą. Dla nich sprawa jest oczywista – MNIEJ ŻREĆ

Ale osoba, która od lat próbowała już wszystkiego i przykładała się solidnie, a jednak nie osiągnęła rezultatu, wie, że to prawda.

Ćwiczenia na odchudzanie dla opornych

Aktywność fizyczna powinna być w takim przypadku krótka i intensywna. Mało intensywny wysiłek nie uwrażliwi naszych komórek na insulinę. Zbyt długotrwały i intensywny natomiast podniesie hormon stresu, kortyzol, który podniesie nam poziom insuliny, zablokuje w wątrobie glukagon, a co za tym idzie, pośle z mózgu informację, by zablokować chudniecie i gromadzić tkankę tłuszczową.

Ćwiczyć albo nie ćwiczyć! Oto jest pytanie!

Ćwiczyć, ale

  1. dobierać rodzaj ćwiczeń pod względem reakcji organizmu na insulinę
  2. intensywnie ćwiczyć dopiero wtedy, gdy Twoja waga spadnie na tyle, by nie powodować kontuzji.

Przy zastosowaniu odpowiednich zaleceń żywieniowych będziesz chudnąć 3-5 kg na miesiąc. I dopiero wtedy, gdy osiągniesz wagę dającą Ci możliwość bezpiecznego wysiłku, możesz zacząć ćwiczyć intensywniej. A wtedy Twoim zadaniem będzie sprawdzanie czy zintensyfikowanie ćwiczeń nie powoduje tycia.

CHODZENIE PIECHOTĄ

6.000-10.000 kroków dziennie to najlepsze przykazanie Matki Natury!

Spośród wielu korzyści wymienić tu koniecznie trzeba następujące:

  • redukcja masy ciała
  • zwiększenie wrażliwości tkanek na insulinę – i o to najbardziej chodzi
  • wzmocnienie mięśni
  • poprawa gęstości kości
  • usunięcie stresu, napięć, niepokoju
  • rozwija też korę przedczołową – a to oznacza wzmocnienie tego, co nazywamy SIŁĄ WOLI!

Najlepsze ćwiczenia na odchudzanie to:

  • Najlepsze jest chodzenie – to już ustaliliśmy powyżej.
  • Tabata – 20-sekundowy intensywny wysiłek na przemian z 10-cio sekundowymi przerwami, zazwyczaj 8 serii (tabata przynosi znakomite korzyści również w niedoczynności tarczycy oraz cukrzycy typu II)
  • ćwiczenia takie, jak pływanie, jazda na rowerze, również , ale trzeba zwrócić wtedy uwagę, by nie przekraczać 60% swojej maksymalnej częstości pracy serca

Jakich ćwiczeń unikać, by schudnąć?

  • niewskazane (niestety albo stety) jest bieganie!!!
  • źle może zadziałać pływanie długotrwałe z intensywnym wysiłkiem!
  • niewskazany każdy sport, w którym tętno będzie dochodzić do granicy Twojej normy

Jak obliczyć 60% maksymalnego tętna?

  • Od 220 odejmuj wiek i w ten sposób otrzymujesz tętno maksymalne.
  • Następnie oblicz 60% z tej liczby.

I to jest tętno, którego pilnujemy, by go nie przekraczać.

[/et_pb_post_content][/et_pb_column][/et_pb_row]

Aby wejść w stan hipnozy, nie musisz specjalnie się przygotowywać.

Nie musisz nic wiedzieć na temat hipnozy i odmiennych stanów świadomości. Masz jednak prawo zadawać sobie pytanie: „Hipnoza… Jaki to stan?”

Stan w hipnozie – co warto wiedzieć

Często w momencie umawiania się na sesję słyszę pytania o to, jak się przygotować przed sesją. Czy trzeba mieć wcześniejsze doświadczenia z hipnozą. Oraz „czy na pewno to na mnie zadziała?”

W wielu miejscach piszę tutaj oraz powtarzam na żywo, że każdy człowiek zna już stan w hipnozie. Tylko nie zdaje sobie sprawy z tego, że wielokrotnie w ciągu życia był i bywa w zmienionym stanie świadomości.

Praktyczne przygotowanie

Jeśli jednak mamy tu mówić o praktycznych przygotowaniach, to jest coś, o co zawsze proszę przed spotkaniem.

Aby szybko i łatwo osiągnąć stan w hipnozie, zawsze proszę, aby w wieczór przed sesją nie stosować środków zmieniających świadomość (zwłaszcza alkoholu). Chodzi o to, by umysł był wypoczęty, świeży i gotowy do pracy.

Również proszę, by wypić co najmniej 1,5 litra wody, dzień wcześniej, z odrobiną soli himalajskiej lub kłodawskiej.

Oraz, co najbardziej wszystkich dziwi, by nie używać perfum. Są to najsilniejsze „kotwice”, jakmi podlegamy – wytłumaczenie tego znają uczestnicy mojego szkolenia z neurocoachingu – link TUTAJ  (W skórcie chodzi o to, że mózg może inaczej reagować, gdy podlega zapachom perfum).

Omawiamy problem, z którym przychodzisz, a zwłaszcza przygotuj się na pytania, jakie rezultaty są Twoim celem, co chcesz osiągnąć po sesji, w czym oczekujesz zmiany. Dla podświadomości ważna jest precyzja określenia celu.

Następnie przeprowadzam indukcję stanu hipnotycznego transu metodą konwersacyjną. Zdarza się, że cała sesja jest prowadzona przeze mnie konwersacyjnie, klient siedzi na krześle i nie wygląda to, jak wyobrażenie większości ludzi na temat hipnozy. Innym razem klient leży na szezlongu (wszyscy zgodnie wyrażają zachwyt nad jego wygodą). Zawsze uprzedzę Cię, że będziesz mieć kontrolę nad sobą w stanie transu.

Hipnoza to nie jest sen!

Istnieją mity krążące od lat, podtrzymywane przez mające podnieść sensację media lub ludzi, którzy chcą w ten sposób zwiększyć popyt. Wbrew jednemu z tych mitów trzeba wiedzieć, że stan w hipnozie to nie jest stan bezwolności. I nie ma nic wspólnego z utratą kontroli. Wręcz przeciwnie.

Osoba która osiąga stan hipnozy, decyduje o tym

  • co zrobi,
  • co powie,
  • na co wyraża zgodę.

Hipnoza to stan zwiększonej koncentracji. To jest ten sam trans, jaki masz, gdy podczas gry w piłkę „ogarniasz” całe boisko, siatkę lub bramkę, przeciwników, Twoja uwaga obejmuje wszystko to, co się liczy. To ten stan, gdy jadąc nocą samochodem jesteś maksymalnie skupiony na tym, co się dzieje, chociaż Twoja świadomość nie jest w stanie dokładnie tego kontrolować. Ale gdy na poboczu będzie zwierzę, Twoja podświadomość da Ci o tym znać, zanim Twój świadomy umysł zdąży zauważyć cokolwiek. To jest również ten stan, w którym jest dziecko, gdy maluje w ogromnym skupieniu, lub ten, w którym grasz w grę komputerową.

Twoja uwaga w stanie hipnozy jest maksymalnie skoncentrowana na tym, co uważasz za ważne w danym momencie.

 

Stan w hipnozie a „wyciąganie” prawdy

Już wiele razy zdarzyło mi się odebrać telefon lub mail od kogoś, kto chciał przeprowadzić sesję hipnozy dla kogoś. W jakim celu? Ano, w celu udowodnienia kłamstwa, sprawdzenia czy ktoś mówi prawdę. Np. mąż chciał kupić sesję dla żony, by ta w stanie transu przyznała się, czy jest mu wierna.

Oczywiście odmówiłam. Jak zawsze w takich okolicznościach.

Zdarza się też, że dzwonią ludzie, którzy chcą stan hipnozy i zeznania w nim wykorzystać jako dowód w sądzie.

Oczywiście, również odmawiam.

Czy stan w hipnozie pozwala na uzyskanie zeznań?

Stan hipnozy i dowody uzyskane podczas sesji nie mogą stanowić dowodu dla Sądu, i bardzo słusznie.

Ponieważ w stanie hipnozy można ukryć prawdę!

To świadczy o tym, że człowiek nie tylko nie traci kontroli nad sobą, ale wręcz przeciwnie – ta kontrola jest większa niż zazwyczaj. A jednocześnie umysł osoby w transie działa sprawniej, lepiej, zbiera i analizuje szybciej informacje. Jest otwarty na informacje płynące ze świadomości i podświadomości, a zatem ma znacznie więcej danych, niż w stanie normalnej świadomości.

Stan w hipnozie jest piękny właśnie między innymi dlatego, że człowiek otrzymuje dostęp do wyjątkowych wewnętrznych zasobów. Do takich umiejętności, które bardzo cenimy. Np. maksymalna koncentracja, umiejętność głębokiej samoobserwacji, dokonywanie trafnej oceny itd.

 

Stan w hipnozie
otwiera cię na nowe możliwości, ponieważ:

  • w stanie hipnozy ulegają zawieszeniu zwykłe, codzienne reakcje, automatyczne nawyki, które często nie są użyteczne, np. sięganie bezwiednie po jedzenie,
  • utrwalone schematy myślenia, odczuwania i zachowania zostają poszerzone, ponieważ podświadomość dostrzega nowe możliwości,
  • umysł może łatwo nauczyć się nowych sposobów zachowania, odchuwania, myślenia,
  • podczas hipnozy umysł przestawia się na inny tryb pracy, dzięki czemu można też skorzystać z ogromnych zasobów nieświadomości i odnaleźć twórcze rozwiązania,
  • codzienne ograniczenia, również te, o których myślisz, że są nie do pokonania, w stanie hipnozy zostają zawieszone, rozbrojone,
  • no i to, co jest nie do przecenienia – Twoja podświadomość kryje w sobie rozwiązania i pomysły, o których nie śni się człowiekowi na poziomie świadomym!

 

Jeśli chcesz nauczyć się aktywnie korzystać ze stanu hipnozy, znajdź szkolenie TUTAJ

 

Dzięki hipnozie możesz skorzystać z tej skarbnicy mądrości!

I jeszcze słowo o geniuszu Miltona H.Ericksona, mojego mistrza hipnozy i hipnoterapii.

(Żródło: Revenstorf Dirk, „Neurofizjologiczne podstawy hipnozy” na V Europejskim Kongresie Ericksonowskim w Krakowie, w dniach 12-15.06.2014 r.)

„Nasz umysł działa w ten sposób, że kiedy widzimy nasze zdjęcie lub kiedy słyszymy nasze imię, uaktywnia się pamięć epizodyczna, odniesienie do samego siebie i samoświadomość. Kiedy wchodzimy w trans, odpuszczamy tę aktywność. W rezultacie możemy działać tak, jakbyśmy mieli inny rodzaj ego.
To ego jest bogatsze w zasoby, o których zapomnieliśmy np. wspomnienia z dzieciństwa. Jest również wzbogacone o obrazy i sugestie terapeuty, więc jest to bardzo dobry stan, który pomaga nam zmienić nasze pojęcie o życiu i zmienić zachowanie, postawę, doświadczenia.

Ciekawe jest to, że Erickson nie wiedział nic o obrazowaniu mózgu, ponieważ ta metoda nie istniała jeszcze w jego czasach.

Intuicyjnie powiedział to, co okazało się prawdą.

Powiedział, że

<<jest to stan, w którym codzienne przekonania są zmieniane i rozszerza się zakres referencji. Osoba staje się podatna na inne schematy, asocjacje i modelowanie funkcjonowania umysłowego, które prowadzą do opracowania rozwiązań.>>
Czy nie jest to niesamowite, że odkrył rzeczy potwierdzone potem przez obrazowanie mózgu 20 lat później?”

Tak. Wiele rzeczy, które od wieków działy się w relacji hipnotycznej i gabinetach hipnotyzerów, dziś znajduje potwierdzenie w badaniach nad mózgiem. I to jest wspaniałe.

 

© Mira Chlebowska Hipnoza Poznań, Szkolenia Coaching Mirosława Kopta-Chlebowska, 2019, 8, 8, 18, 0

 

[/et_pb_section]

Inne na blogu

EMDR

EMDR

e...

Komentarze

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *