+48 608 319 571

Myślisz, że nie hipnotyzujesz?

31 sierpnia 2026

Hipnoza w Twoim codziennym życiu

Być może hipnoza kojarzy Ci się z formalną sesją, zamkniętymi oczyma i głosem hipnotyzera. Tymczasem mechanizmy wykorzystywane w hipnozie występują w zwyczajnych rozmowach – w komunikacji rodzica z dzieckiem, partnerów, osób powiązanych ze sobą wspólną pracą. Używamy ich często bezwiednie, nie zdając sobie sprawy z tego, jakie znaczenia budujemy słowami w umyśle drugiego człowieka.

35-cioletnia kobieta siada przede mną bez sił, wzdycha głęboko i trochę sztywnieje. Przyszła, by uwolnić się od tego, co przyjęła do siebie, jako dziecko. Od programów i przekonań, które otrzymała od matki.

W rozmowie orientuję się, że już jest bardzo świadoma. Już wie, że nie po to tu jest, by wskazywać winnych. Wie również, że obwinianie do niczego pozytywnego nie prowadzi. Uświadamia sobie przyczyny, wie, że jej mama nie jest winna, choć jest odpowiedzialna za jej wychowanie. I za jej… niskie poczucie wartości.

„Jak nie będziesz mnie słuchać, to pożałujesz!”

– Wiesz, moja mama zawsze tak do mnie mówiła, jak czuła się bezsilna. Mówiła też inne rzeczy, dostałam tego mnóstwo. Ciągle słyszałam, już od dziecka:

„Jak wyjdziesz bez czapki, to będziesz chora” – no i ciągle chorowałam.

„Nie rób tak, bo nikt cię nie zechce” – no i jestem sama.

„Jak ty nawet zupy nie umiesz ugotować, to zawsze będziesz sama”.

Ciągle słyszałam tylko krzyk i że nic mi w życiu nie wyjdzie. I chyba w to za bardzo uwierzyłam.

„Jak nie będziesz mnie słuchać, to pożałujesz”

Co tu mamy?

Zachowanie to słuchanie matki – czyli bycie grzeczną.

Konsekwencja: żałowanie – czyli coś złego się stanie.

Wniosek dziecka: samodzielna decyzja może prowadzić do cierpienia lub kary.

Czego dziecko się z tego nauczy? Że bezpieczniej jest nie ufać sobie i podporządkować się osobie, która wie lepiej.

Dobre intencje, ale sposób słaby

Naten moment zostawmy klientkę i popatrzmy na te osoby, które mówiły jej tamte programujące rzeczy, gdy była mała. Popatrzmy na jej mamę.

Czy miała dobre intencje? – prawdopodobnie tak.

Czy jej celem było zaniżenie poczucia wartości córki? – zapewne nie.

Co tu więc nie zadziałało?

Gdyby ludzie wiedzieli, co mówią, rzadziej by się odzywali

Często spotykam osoby, które nie wiedzą, że w relacjach z innymi, często najbliższymi, nie są świadome tego, co naprawdę dzieje się w komunikacji. Mają dobre intencje, ale rezultaty, które uzyskują, mocno odbiegają od tego, co uważają za dobre. Chcą dobrze dla dziecka, dla partnera lub partnerki, dla męża czy żony, więc mówią w najlepszej wierze słowa, które, według nich, powinny taki rezultat dawać. Niestety, podświadomość rozumie język inaczej.

Zamiast więc dobrze się dogadywać i umiejętnie przekonywać bliską sobie osobę, dla jej dobra, wywołują opór, a niekiedy boleśnie ranią.

Podświadomość przetwarza inaczej

Nie analizujemy świadomie każdego zdania., które słyszymy. Szczególnie jako dzieci możemy przyjmować powtarzane przez ważne osoby komunikaty, jako opis rzeczywistości.

Również wtedy, gdy zawarty w nich związek przyczynowy jest przesadzony albo nieprawdziwy.

Co to znaczy?

To znaczy, że jeśli jesteś dla kogoś autorytetem, to Twoje słowa będą traktowane i przyjmowane częściej jako prawda. Szczególnie, gdy mówisz w pewien określony sposób.

Gdy stosujesz implikacje.

W języku hipnozy stosujemy implikacje w sposób użyteczny. Każdy profesjonalny hipnotyzer wie, jak silne jest działanie tej struktury językowej i jak szybko można wprowadzić pozytywną zmianę dzięki nim.

Pozwala ona połączyć w umyśle słuchacza dwie rzeczy, tworząc z nich związek przyczynowo-skutkowy.

Nawet jeśli te rzeczy nie mają ze sobą żadnego związku.

Umysł może przyjąć zasugerowany związek jako prawdziwy, zanim poddamy go świadomej ocenie.

Stwórzmy przykłady

Takie na potrzeby tego artykułu:

  • To, że czytasz te słowa, sprawi, że za chwilę się uśmiechniesz.
  • To, że zastanawiasz się teraz nad moimi słowami oznacza, że jesteś zainteresowana/y dalszym ciągiem.
  • Czytanie tego artykułu sprawi, że będziesz mieć ochotę dowiedzieć się więcej.

Jeśli chcesz więcej już teraz

sprawdź szkolenie, na którym nauczysz się, jak mówić, by być słuchanym

A teraz posłuchajmy, jak mówią niektórzy do swoich bliskich, gdy nie mają pojęcia, jak działają słowa:

  • Jak będziesz taki niegrzeczny, to pan cie zabierze.
  • Jak będziesz kłamać, to ci się zrobi długi nos.
  • Jak nie zaśniesz, to przyjdzie potwór/Buka/duży pies i cię zje.
  • Jak będziesz niegrzeczny, to przyjdzie pan policjant.

Dość, dość. Mogłabym tu pisać i pisać o tym, co słyszą małe dzieci. Ale czy w starszym wieku, w doroślejszym życiu nie można usłyszeć również podobnych komunikatów?

Dobra intencja nie unieważnia wpływu słów

Kiedy słyszymy wypowiedzi pokazujące nam związek przyczynowo skutkowy, trudno nam zakwestionować sens. Dopiero gdy skupimy się i rozłożymy to zdanie na czynniki pierwsze, możemy „oprzytomnieć” i zadać pytanie: „ale co ma piernik do wiatraka?”

Ale w codziennym biegu, w normalnym życiu, nie mamy tej chwili na zastanowienie. Działamy i rozmawiamy automatycznie, ponieważ nasz mózg chce oszczędzać energię i upraszcza. Posługujemy się więc wyuczonymi schematami. A to sprawia, że często mówimy nie to, co naprawdę mamy na celu, ale to, co w warstwie emocjonalnej stało się naszym schematem.

  • Matka boi się o córkę i automatycznie powtarza to, co slyszała od swojej matki.
  • Ojciec był krytykowany w dzieciństwie, jego mózg więc wyciąga wniosek: „skoro mój człowiek żyje, to znaczy, że to była dobra strategia”.
  • Partner był motywowany przez strach, więc nauczył się straszenia i przedstawiania najgorszej wizji.
  • Partnerka w dzieciństwie słyszała, jak mama krytykowała ojca, więc taki schemat z automatu przyjmuje dziś.

Dla słuchającego, niestety, takie komunikaty mogą brzmieć:

„To, że nie umiesz tego oznacza, że jesteś głupia” – a to zaniża poczucie wartości i czasem na całe życie daje kiepskie programy i nieadekwatny obraz siebie.

Poćwicz własne przykłady

Własne, ale takie, które będą wspierać Twój zamiar, Twój cel. Takie, które faktycznie będą trafiać odpowiednim komunikatem do słuchacza.

Weź kartkę i długopis. Tak, wiem, że to może już dla niektórych archaiczny sposób, ale możesz uwierzyć mi na słowo, że mózg inaczej się uczy, gdy piszemy ręcznie.

Podziel tę kartkę na dwie kolumny.

Ustal cel, który chcesz osiągnąć.

W pierwszej wpisz coś, co jest oczywiste dla słuchacza. Coś, co jego umysł natychmiast zweryfikuje jako PRAWDA.

Na przykład coś z jej aktualnego zachowania. Chodzi o to, byś potwierdził rzeczywistość tej osoby. Byś powiedział coś, co jest dla niej w tym dokładnie momencie prawdą.

Na przykład ja mogę do Ciebie teraz powiedzieć:

„Czytasz moje słowa.”

Czy to jest dla Ciebie prawdziwe zdanie? Tak. Jeśli nie czyta Ci ktoś inny na głos oraz jeśli nie korzystasz z aplikacji czytającej, to to zdanie jest dla Ciebie prawdziwe.

A teraz jako drugą część skonstruujmy coś, co mogłabym chcieć Ci przekazać jako sugestię. Na przykład gdybym chciała nakłonić Cię do przyjścia do mnie na szkolenie z hipnotycznego języka wpływu, którego częścią jest właśnie ten schemat, który tu opisuję, mogłabym powiedzieć w drugiej części zdania:

„Chcesz dowiedzieć się więcej na szkoleniu”.

Ta druga część nie jest czymś, co już masz „w głowie”, ale czymś, co jest dopiero zasianym ziarnem.

Teraz stwórzmy z tego naturalnie brzmiące zdanie.

„Czytasz moje słowa i chcesz dowiedzieć się więcej na szkoleniu.”

Na razie to brzmi niezręcznie, ale kiedy pomyslisz o jednej ze swoich rozmów z bliską osobą, szybko zauważysz, że stosujesz taką strukturę bardzo często, tyle że błędnie określasz cel.

Ty już to robisz.

Teraz Twoim zadaniem jest tylko poczuć, usłyszeć i zobaczyć, jak to dziala i wtedy zaczniesz to robić prawidłowo.

A takie proste zdanie, jak powyżej, warto nieco ubrać. Na przykład:

„Ponieważ czytasz moje słowa, możesz chcieć dowiedzieć się więcej na szkoleniu.”

Albo:

„I teraz, skoro czytasz moje słowa, to oznacza, że możesz zechcieć dowiedzieć się więcej na szkoleniu.”

I zawsze dopasowuj to, co mówisz, do własnego stylu i słownictwa, tak, by brzmiało to naturalnie dla kogoś, do kogo mówisz, a kto dobrze Cię zna.

Posłuchaj i usłysz siebie

Wracając do zadania – weź kartkę i długopis.

Podziel tę kartkę na dwie kolumny.

Wybierz osobę, na której dobru Ci zależy i często ją przekonujesz do czegoś, co będzie dla niej korzystne, ale nie uzyskujesz rezultatu.

Po pierwsze – ustal cel

Pewnie się już domyślasz, że nieświadomie stosujesz hipnozę. A skoro i tak to robisz, zacznij robić to świadomie i zgodnie ze swoją intencją.

By jednak osiągnąć punkt docelowy i jak kapitan statku, dopłynąć do wybranego portu, najpierw ustal gdzie chcesz płynąć.

Ustal potwierdzenie rzeczywistości słuchacza

W kolumnie po lewej stronie napisz, co jest prawdą w danym momencie dla osoby, do której mówisz. Jeśli to osoba, która właśnie uczy się do egzaminu na prawo jazdy, możesz powiedzieć:

„Uczysz się od miesiąca” – oczywiście, jeśli to prawda, że uczy się od miesiąca.

Podaj wspierającą sugestię

A to oznacza, że możesz zdać za pierwszym razem.

Ćwicz pisemnie i w rozmowie

Najpierw na kartce zrób w ten sposób kilka przykładów. Powiedz je sobie na głos, wyobrażając sobie osobę, do której będziesz to mówić. A gdy już zwiększy się Twoja pewność siebie w stosowaniu tego wzorca, zacznij wplatać w rozmowę z wybraną osobą takie wspierające komunikaty.

Coś, czego nauczyłeś się kiedyś błędnie, możesz teraz w szybkim tempie skorygować. Nie tylko w swoim umyśle, ale także, co jeszcze ważniejsze, w swoich relacjach.

A co, jeśli zechcesz więcej?

Hipnoza nie zaczyna się dopiero wtedy, gdy ktoś zamyka oczy. Zaczyna się już tam, gdzie słowa kierują uwagę, budują znaczenia i podpowiadają człowiekowi, co ma uznać za prawdę.  I nie chodzi o to, by bać się każdego wypowiedzianego zdania. Chodzi o to, by częściej słyszeć, co naprawdę przekazujemy. Zwłaszcza tym, którzy są nam bliscy, których kochamy, na których szczęściu nam zależy.

Czy myślę, że teraz możesz chcieć więcej? To prawdopodobne.

Ponieważ kiedy spotykasz coś, co jest proste, a przynosi jednocześnie rezultat, możesz już przeczuwać, że na odkrycie czeka znacznie więcej.

Więc, gdy zauważysz, że czas na następny krok, możesz zapoznać się z moim kursem, na którym w ciągu dwóch dni możesz nauczyć się kolejnych zaawansowanych sposobów komunikacji i wpływu.

Sposobów, które dla niewtajemniczonych wydają się magią, choć nie ma w tym żadnej magii. Za to jest w tym znajomość tego, jak język hipnozy działa na umysły.

szkolenie hipnoza konwersacyjna ericksonowska

Inne na blogu

Komentarze

0 komentarzy