+48 608 319 571

Zmień swoje DLACZEGO

5 sierpnia 2025

Jak zrozumieć podświadomość

Jedna odpowiedź robi różnicę

Podświaodmość, wbrew powszechnemu wrażeniu, jest precyzyjna. I ma bardzo ważne zadania. Ma też priorytety. Nadrzędne zadania, które są ważniejsze, niż wszystkie inne.

pozytywne intencje

Najważniejsze zadanie podświadomości – chronić Twoje życie.

A drugie w kolejności – chronić Twoje zdrowie.

A nadrzędne ponad wszystkim

Autotranscendencja

Jak znalezienie właściwej odpowiedzi może wprowadzić natychmiastową zmianę

Zmień swoje dlaczego

Kobieta, 48 lat. Mieszka sama, odkąd została wdową 10 lat temu. Przyszła z tematem, który może się wydawać błachy. Pamiętaj jednak, że dla osoby, która uważa coś za problem, to stanowi ważny aspekt życia, który chce załatwić.

Nie mogę ogarnąć bałaganu w mieszkaniu

Jak tak naprawdę myśli podświadomość?

Podświadomość ma zawsze pozytywne intencje

  • Nawet jeśli wydaje się nam, że sabotuje nasze wysiłki, w głębi kolejnych warstw ma ważny powód
  • Ten powód jest tym, czego szukamy, bo gdy go znajdziemy, tzw.problem rozwiąże się niejako sam.
  • Na poziomie świadomym nie musimy wiedzieć, co to było, jeśli zastosujemy hipnotycze techniki rozmowy różnych części podświadomości między sobą.

Jeśli chcesz dotrzeć do rozwiązania samodzielnie:

  • Nie musisz znać hipnozy, by znaleźć rozwiązanie.
  • Twoja rozmowa w ciszy ze sobą to dobry sposób na komunikację z podświadomością.
  • Ważne, by być w stanie relaksu, w stanie medytacyjnym. Jeśli pojawią się w trakcie takiej rozmowy lęki lub inne kompulsywne emocje, kontakt będzie zakłócowyn.

Klientka, o której wyżej, od lat próbowała wprowadzić zasady, mające dać jej porządek w domu. Nic jednak nie pomagało na dłużej niż tydzień. Jakie więc ważne powody miała jej podświadomość, by niemal z automatu wprowadzać bałagan? 

Dlaczego bałagan był aż tak ważny, pomimo związanych z tym nieprzyjemności, poczucia winy, dyskomfortu?

Co jest nawet ważniejsze niż porządek w domu?

– Czy zdarzyło Ci się kiedyś być w takim miejscu, w którym był ten wymarzony idealny porządek?

– Jak się tam czułaś?

– Co czułaś w tym miejscu?

-A na jeszcze głębszym poziomie?

– Jakie miałaś myśli?

Przywołaj wdruk

Szereg pytań, które prowadzą do uświadomienia.

Co, tak naprawdę, mówi bałagan? Co jest w tym bałaganie tak naprawdę ważne? Co on oznacza?

I jakie korzyści kryją się za tym?

Pierwsze odpowiedzi są z płytkiego poziomu.

– No, to oznacza, że jestem bałaganiarą. Że nie jestem porządna. Że jestem niechlujna. W domu mi mówili, w złości, że zginę w tym swoim bałaganie.

– Ale nie zginęłaś?

– No nie.

-To znaczy, że przeżyłaś?

– No… tak. = klientka odpowiada niepewnym głosem, bo nie rozumie, dlaczego zadaję tak głupie pytania, a jej spojrzenie mówi wiele.

– A czy zdarzyło Ci się kiedyś mieć u siebie taki idealny porządek?

– Tak, zaraz po remoncie.

– Kiedy to było?

-Po śmierci męża… Byłam długo w żałobie… Miałam depresję… Nie chciałam wtedy żyć… Zrobiłam remont… I czułam się jeszcze gorzej… jak w jakimś laboratorium… Wszystko sterylne… i… tak pusto…

z czym więc podświadomość skojarzyła porządek?

Na twarzy klientki pojawia się światło. Rozpromienia się w nagłym zrozumieniu.

– No tak! Rozumiem! Bałagan to życie!

I otwiera się, i opowiada:

– W mojej rodzinie była taka opowieść. Że jak ktoś chce umrzeć, to wszystko sprząta. Idalnie sprząta. Żeby nikt, po jego odejściu z tego świata, nie miał kłopotu. Wszystko musiało być wysprzątane i uporządkowane, dosłownie sterylne, żeby po nim nie pozostał żaden ślad istnienia.

– A kiedy bałagan może przynosić ważne, kluczowe, korzyści?

Klientka zamyśla się. Wydaje się, że na chwilę, ale wchodzi w siebie jeszcze głębiej. Chwila jest gęsta od tego, co możemy nazwać energią pola. Jeszcze. I jeszcze. Powoli przenosi wzrok na mnie i znów zaczyna widzieć to, co tu iteraz.

– Wiesz… – zaczyna powoli – babcia mi opowiedziała kiedyś taką straszną historię, wojenną. Że, jak moja mama miała trzy miesiące, to do wsi przychodzili żołnierze, wrogowie…  I babcia chowała moją mamę i jej rodzeństwo pod szmatami, w kącie domu… Tak, jakby w śmieciach…

Co dobrego więc wynika z bałaganu?

Podświadomość zawiera ogrom informacji. To te z historii Twojej, osobistej. Wszystko, co kiedyś się dobrze sprawdziło i dzięki czemu przetrwałeś. Wszystko, co było przydatne, byś dziś był żywy. Zawiera też historie i wspomnienia przodków – ich doświadczenia, które zostały zapisane po to, by następne pokolenia przeżyły. 

Jak mówił Milton Erickson – za każdym zachowaniem kryje się pozytywna intencja. Nic nie jest zawsze dobre albo zawsze złe. To, jakie coś jest, zależy od kontekstu. W jednych kolicznościach bałagan może być powodem do wstydu, w innych może ratować życie. W jednych okolicznościach oznacza niechlujność, w innych – głębokie osamotnienie.

I to tylko drobna część  tego, co kryje się naprawdę głęboko. Bo za każdym człowiekiem kryją się inne historie. Inne doświadczenia, inne programy. Przychodzimu do tego życia, moim zdaniem, po to, by dotrzeć do siebie. By uwolnić się od nieswoich wdruków, by dobrzeć do miejsca swojego najjaśniejszego światła.

Pod czymś, co dla wielu może się wydawać totalnie błahe, może się kryć niezwykła historia przetrwania, bohaterstwa,  głębokiej mądrości. 

Ale czy to znaczy, że moja klientka z tej opowieści ma odpuścić i żyć dalej w bałaganie? Nie, już nie musi. 

Gdy nieświadome programy zostaną odkodowane, przestają nas obowiązywać. To tak, jakbyśmy odzyskiwali wolną wolę. Nadal mamy dostęp do rozwiązań, z których korzystaliśmy nieświadomie. Ale nic już nie  „musimy”. Możemy. Ale nie „musimy”

Podświadomość ma zawsze pozytywne intencje

Dla podświadomości są rzeczy ważne i ważniejsze. W niektórych systemach jej intencje nazywane są podosobowościami. Stąd mówimy o konflikcie między podosobowościami, między częściami. Gdy dwie części pozostają ze sobą w konflikcie, my, jak istoty ludzkie, doświadczamy zmagań ze sobą – ze swoimi nawykami, zachowaniami, emocjami. Najogólniej mówiąc, przejawia się to w tym, co nazywamy cierpieniem.

Zawsze jednak, gdy dotrzemy głębiej, tam, gdzie to tarcie nastąpiło i trwa, otwieramy podświadomość na znajezienie rozwiązania.

konflikt - gdy ścierają się dwa ważne powody

Każdy „problem”, z ktorym ktoś trafia do mojego gabinetu, rozpoatruję jako wewnętrzny konflikt pomiędza dwiema (lub więcej) częściami. To tutaj, na styku dwóch ważnych energii intencji, powstaje blokada. Znasz powiedzenie – „na jednym ramieniu diabełek, na drugim aniołek”. Albo „jeden głos mi mówi tak, a drugi tak”. To wtedy wpadamy w miejsce, z którego trudno nam się wydostać samodzielnie. Trudno nam dlatego, że nauczono nas wartościować. Oceniać. I dkonujemy tej oceny błyskawicznie – od razu stwierdzamy, że ten „diabełek” jest zły. Nie dostrzegamy wtedy , jak wiele ta część ma nam do zaoferowania i jak ważny ma przekaz. Eliminując na siłę „diabełka”, chcąc go zepchnąć do piwnicy, tłumimy tylko nierozwiązany konflikt. 

To natakiej zasadzie działamy, gdy wchodzimy na siłę na dietę, żeby schudnąć.  Na tak zwanym du_ościsku wytrwamy jakiś czas. Ale prawdziwa przyczyna, w naszych emocjach, wdrukach, w naszej historii… czyli w naszym polu serca, nie została nawet dotknięta. Dlatego po kilku dniach, tygodniach lub miesiącach powrócimy znów do punktu wyjścia.

Naucz się rozmowy z podświadomością na szkoleniu kod głębi

Inne na blogu

Komentarze

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *