Zakwas z buraków

13 sierpnia 2018

Zakwas z buraków

to jedna z tych rzeczy, które zalecam od dawna i często.

I czuję się teraz tak, jakbym nadrabiała jakieś zaległości, a to dlatego, że już obiecywałam dawno, że umieszczę w blogu przepis na ten wyjątkowy skarb, a ciągle nie robiłam tego, a to z powodu zmian koncepcji strony, a to z powodu skupienia na innych obszarach transformacji.

Ale nadszedł dziś ten czas i oto jest

zakwas z buraków

Składniki:

  • buraki 1 kg, najlepiej z własnej uprawy lub eko
  • czosnek 1-3 ząbki, w zależności od upodobań
  • sól kłodawska lub himalajska 1 łyżka
  • liście laurowe – 3-5 sztuk
  • ziele angielskie – 3-6 kulek, w zależności od preferencji smakowych
  • opcjonalnie kminek (ja nie dodaję)
  • woda przegotowana, wystudzona, 1 litr (lub nieco więcej – jeśli będzie więcej, należy też zwiększyć ilość soli, proporcjonalnie – szczegóły w opisie)

A procedura jest niezwykle prosta.

Buraki umyj, wyszoruj. Jeśli skórka jest ładna, możesz jej nie obierać. W przeciwnym razie obierz cieniutko. Pokrój drobno w plasterki, kostkę lub kawałki nieregularne.

Do przegotowanej wystudzonej wody wsyp sól w proporcji 1 łyżka na litr. Wymieszaj.

Do wyparzonej słoja włóż liście laurowe, ziele angielskie i czosnek, dołóż pokrojone buraki, zalej wodą tak, by buraki nie wystawały.

Nakryj lnianą ściereczką i odstaw w miejscu, gdzie jest ciepło. To znaczy – nie do lodówki, ale w normalnym miejscu w kuchni.

Codziennie mieszaj, nawet dwa razy dziennie, drewnianą łyżką.

Zakwas jest gotowy po 5-7 dniach.

Uwagi

Na powierzchni przez pierwszy dzień lub dwa będzie pojawiać się biała pianka i jest to naturalne. Po prostu mieszaj i pozostaw w spokoju dalej.

Jak spożywać zakwas z buraków

Można pić go samodzielnie i tak jest najlepiej.

Można też dodawać zimnej wody.

Można go dodawać do zup, rosołów, ale jeśli płyn będzie gorący, stracimy dużą część wartości zakwasu. Dlatego najlepiej na zimno.

Optymalnie – pół szklanki dziennie.

Po zrobieniu zakwas można przechowywać nawet miesiącami, ale już w lodówce.

Inne na blogu

Komentarze

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *