Nieszczelne jelita – jak do tego doprowadzamy?

8 kwietnia 2019

Nieszczelne jelita – jak do tego doprowadzamy

To częste pytanie, na które poszukujemy odpowiedzi. Nie można mówić o jednej przyczynie

w kwestii nazywanej zespołem cieknących jelit, nieszczelnością, rozszczelnieniem jelit.

Wiele jest przyczyn, ale tutaj wymienię i opiszę krótko te, które dotyczą największej części populacji.

Po pierwsze – dieta

Jedzenie obfitujące w cukier, zboża, produkty GMO, nabiał oraz pełnoziarniste produkty zawierające kwas fitynowy, który blokuje prawidłowe trawienie.  Oraz – uwaga – te tłuszcze roślinne, które z powodu złego przechowywania stały się toksyczne.

Kiedy zamierzamy używać w kuchni olejów roślinnych, należy dobrze zapoznać się z tym, jak nalezy je przetwarzać i jak przechowywać, by nie stawały się trucizną, (dla każdego oleju roślinnego mogą być indywidalne zasady dotyczące temperatury itd), a także wiedzieć, które z olejów zawierają proporcje omega 3 do omega 6 powodujące stany zapalne w organizmie

olej winogronowy jest prozapalny

Dodatkowym aspektem w tym obszarze jest najczęściej niedokwaszony żołądek, a co za tym idzie refluks i niemożność strawienia nawet dobrego pożywienia.


Nieszczelne jelita a dysbioza

Druga ważna przyczyna to dysbioza jelit. Żyjemy w pięknych i strasznych czasach. Pięknych, ponieważ można rzec, że nie znamy głodu, tak jak znali go jeszcze całkiem niedawno nasi przodkowie. Od czasów zielonej rewolucji w latach 60-tych produkcja żywności jest tak duża, że mamy jej wystarczająco w każdej porze roku i nie wiemy już dziś, co znaczy słowo „przednówek”.

Ale jednocześnie strasznych, ponieważ jeszcze nigdy ta żywność nie była w tak nikłym stopniu żywnością. Nigdy jeszcze nie jedliśmy tak wielu „plastików”, żywności „martwej” i nierozpoznawalnej przez nasz organizm.

Jedzenie jest dla nas

  • przerabiane,
  • dezynfekowane,
  • sterylizowane,
  • paczkowane,
  • konserwowane,
  • naświetlane,
  • sztucznie „wzbogacane”,
  • podbarwiane,
  • poprawiane
  • pakowane sterydami i antybiotykami.

jeśli jemy coś takiego, to w piewrszym rzędzie niszczymy i zabijamy naszą florę bakteryjną w jelitach.

Tak, tak. Tę, która jest odpowiedzialna za nasz nastrój, bo produkuje serotoninę (90% serotoniny produkowane jest w naszych jelitach).

I tę samą, która jest odpowiedzialna za nasze zdrowie, bo umożliwia nam prawidłowe procesy trawienne. Jest także odpowiedzialna za nasz układ immunologiczny i wiele innych procesów.

Jeśli chcesz przeczytać więcej to tutaj – Kandydoza

Nieszczelne jelita to wynik zatrucia toksynami

Olbrzymie „spożycie” toksyn – nie odkrywam Ameryki, gdy stwierdzam, że nigdy nie było takie, jak dziś.

Skąd te toksyny? Od samego urodzenia: z leków, powietrza, wody (fluor), jedzenia (metale ciężkie, pestycydy), rtęć (np.plomby, choć nie tylko), BPA (bisfenol) uwalniający się z plastikowych butelek i opakowań do naszej żywności i spożywanych napojów.

Nieszczelne jelita a perfumy

Niezwykle powszechne, a rzadko omawiane – kosmetyki. Bardzo silne działanie rozszczelniające jelita mają syntetyczne środki zapachowe będące składnikiem: perfum, kosmetyków od kremów, przez szampony, odżywki, kosmetyki upiększające, aż po papier toaletowy.

Jakby chociaż ten ostatni nie mógł pozostać nietrujący.

Dalej – płyny do płukania tkanin (jedna z sześciu najbardziej rakotwórych rzeczy powszechnie dostępnych  w niemal każdym domu), mydła, płyny do kąpieli oraz odświeżacze powietrza.

Czy to koniec? Oczywiście , że nie. Obecnie perfumuje się prawie wszystko, ponieważ to pozwala zwiększać sprzedaż (odurzony mózg zachowuje się identycznie jak pijany). Perfumowanie pozwala również tuszować komponenty kosmetyków, a nawet środków przeciwgrzybiczych, jakie stosuje się do odzieży w sieciówkach.

Nieszczelne jelita to także stres


Stres – tutaj nic dodać, nic ująć.

Nieszczelne jelita to też leki

Na jedno mają pomagać, na inne szkodzą.

  • IPP (Inhibitory Pompy Protonowej),
  • NLPZ (Nieseterydowe Leki Przeciwzapalne),
  • antybiotyki.

I tak, wiem. Kiedy czyta się taki opis, człowiek staje bezradny i ręce mu opadają. To jak teraz żyć?

Nasze ciała są wyjątkowym cudem – silne, bohaterskie, z niezwykłymi mocami odnawiania się, regeneracji, samouzdrawiania i samooczyszczania.

I wystarczy im najczęściej po prostu nie przeszkadzać. Nie dokładać balastu ponad miarę. Na przykład kiepskim jedzeniem. Nie traktować siebie jak śmietnika, nie nakładać 160 substancji toksycznych każdego ranka na swoje ciało przy porannej toalecie.

Już to wystarczy.

A osłabiony organizm należy wspomóc probiotykami i suplementami, by szybko „stanął na własne nogi”.