EMDR

Kurkuma na odchudzanie

16 listopada 2022

Kurkuma na odchudzanie

Pamiętaj jednak, że to nie ilość, ale konsekwencja daje rezultaty.

emocje

Cokolwiek nazwiesz traumą, możesz to uwolnić. Wystarczy jedna, maksymalnie pięć sesji.

Szkolenia

NeuroAkademia

Hipnoza Poznań.

Hipnoterapia Neurocoaching

kurkuma na odchudzanie, ale nie tylko

 Od lat polecam swoim klientom kurkumę w przypadku chęci redukcji wagi, problemów z metabolizmem, insulinooporności czy etapu najbardziej zaawansowanego czyli cukrzycy.

A od kilku lat ci klienci, którzy potrzebują badań naukowych, podchodzą do kurkumy najbardziej gorliwie, ponieważ rzetelne badania wykazały, że nie tylko naturoterapeuci wiedzą, co dla organizmu dobre.

Najważniejszy powód, dla którego polecam od lat kurkumę na odchudzanie, jest jej właściwość polegająca; na redukowaniu przewlekłych stanów zapalnych.

Już po dwóch tygodnia kurkumina daje podobne lecznicze działanie jak specjalistyczne leki zmniejszające stan zapalny.

A jaki związek mają stany zapalne z nadmierną masą ciała lub objadaniem się?

Otóż jedną z przyczyn insulinooporności (to przedsionek cukrzycy) jest przedłużający się stan zapalny w organizmie, który podwyższa poziom insuliny. A przy nieustannie podwyższonym poziomie insuliny prosta droga do tego, by komórki przestały być prawidłowo odżywiane. Dodatkowo, gdy mamy zbyt wysoki poziom insuliny, a przy tym niedożywione komórki, mózg wysyła sygnał: „Magazynujemy wszystko, co nasz człowiek zje. Nic nie spalamy, wszystko pakujemy w tkankę tłuszczową”.

To takie trochę zamknięte koło, dlatego tak trudno schudnąć osobom, które nie poznały tego mechanizmu. Ale gdy już go poznają, odchudzanie staje się dziecinnie proste.

To była dygresja, a wracając do kurkumy – kurkuma na odchudzanie to pierwszy powód, dla którego ją polecam.

Drugim w kolejności jest stan określony jako depresja. Ale o tym kiedy idziej, choć już teraz weź pod uwagę, że są łatwiejsze i, co najważniejsze, nieszkodliwe sposoby na wyjście z depresji poprzez przyjmowanie substancji z zewnątrz. Po prostu sprawdź.

A zatem kurkuma na odchudzanie? TAK!

Kurkuma na stany depresyjne? Tak!

 

Kurkuma działa przeciwzapalnie

Na odchudzanie, na depresję

W czym pomaga kurkuma?

Kurkuma na odchudzanie polecana jest już dziś przez wielu terapeutów.

Jednak korzyści dla organizmu z jej przyjmowania są tak zachwycające, że nie sposób o tym nie wspomnieć.

Kurkuma na odchudzanie, ale też na dobre zdrowe życie

Kurkuma na odchudzanie polecana jest już dziś przez wielu terapeutów.

Jednak korzyści dla organizmu z jej przyjmowania są tak zachwycające, że nie sposób o tym nie wspomnieć.

Dla uproszczenia zrobię to w punktach. Gdzie pomaga nam kurkumina:

  • otyłość, cukrzyca, zespół metaboliczny, powikłania sercowo-naczyniowe związane z cukrzycą
  • łuszczyca, trądzik, atopowe zapalenie skóry, liszaj płaski jamy ustnej
  • przewlekłe stany zapalne
  • bielactwo
  • schorzenia wątroby
  • kurkumina chroni komórki układu nerwowego, wspomaga i regeneruje; zmniejsza ryzyko chorób degeneracyjnych mózgu. Pomaga w sytuacji ryzyka takich chorób, jak choroba Alzheimera, choroba Parkinsona, depresja.
  • stwardnienie rozsiane
  • stwardnienie zanikowe boczne
  • przerost lub niewydolność serca
  • miażdżyca
  • tętniak aorty
  • zawał mięśnia sercowego
  • udar mózgu
  • Kurkumina wskazana jest wspomagająco w chorobie Leśniowskiego-Crohna oraz we wrzodziejącym zapaleniu jelita grubego.
  • Kurkuma i, oczywiście, zawarta w niej kurkumina łagodzi objawy zespołu jelita drażliwego (wg badań średnio o 60%)
  • Ogranicza również przerost bakterii Helicobacter Pylorii, którą obwiniamy za chorobę wrzodową i inne choroby układu pokarmowego – pamiętajmy jednak, że bakteria ta w naturalny sposób występuje w naszym organizmie
  • Zapobieta i leczy cukrzycę i towarzyszące jej zaburzenia, takie jak nefropatia cukrzycowa, mikroangiopatia, retinopatia
  • Redukuje stężenie glukozy i hemoglobiny glikowanej
  • Ochronne działanie kurkumy na wątrobę jest również bardzo cenne. Pomaga w marskości wątroby, w alkoholowym i niealkoholowym stłuszczeniu wątroby, w polekowym uszkodzeniu wątroby. Kurkumina chroni też wątrobę przed arsenem.
  • Zmniejsza i redukuje zmiany łuszczycowe

Jak przyjmować kurkumę

Stosując przyprawę w postaci zmielonej kurkumy, pamiętajmy, że jej wchłanianie jest bardzo słabe, a zwiększa się o 2000%, gdy przyjmujemy ją z piperyne czyli pieprzem.

Aby osiągnąć lecznicze i profilaktyczne działanie dobrze byłoby dodawać kurkumę i pieprz do potraw codziennie.

Ale…

Nie każdy lubi, by wszystko smakowało kurkumą. Może też być tak, że w rodzinie jedna z osób nie gustuje w tym smaku, choć inne zajadają się chętnie.

Na takie sytuacje warto mieć opcję B i C.

Opcja B to suplementacja i tutaj jest szeroki wybór suplementów łączących od razu kurkuminę (która jest wyciągiem o 7 razy intensywniejszym od kurkumy) z piperyne.

Natomiast opcja C poniżej.

Ale jeszcze moment.

Możesz zapytać, jak dawkować.

Oficjalna rekomendacja to 5 gramów na dobę. Są też badania, które wykazują, że bezpieczne jest przyjmowanie 12 gramów na dobę. I jednocześnie nie ma dowodów na możliwość przedawkowania, choć jak wiemy, wszystko da się przedawkować. Nawet szałwia może być szkodliwa, gdy jednorazowo zjedlibyśmy kilogram ziela (argument jednego z oponentów stosowania ziół podczas debaty, na której ustalano, które zioła powinny być w Polsce zakazane). Tylko pytanie – kto byłby na tyle (beeep), żeby zjeść kilogram szałwii?? I to suszonej! 😀

Wracając do kurkumy – rekomendacja to 5 gramów na dobę. A mając na uwadze fakt, jak mało używamy tej przyprawy w naszej kuchni, niech to będzie i 3 gramy, a to już zrobi różnicę w naszym zdrowiu.

Czy są jakieś przeciwwskazania?

Jak ze wszystkim, co spożywamy, może się zdarzyć również z kurkumą, że ktoś może mieć alergię. Bo tak naprawdę alergię możemy nabyć na dowolną rzeczy. Muszę być spełnione dosyć specyficzne warunki emocjonalne, by tak się stało, ale w niezwykle rzadkich przypadkach może być tak, że to kurkuma stała się dla nas w jakimś momencie życia alergenem.

W takim wypadku nie przyjmujemy, to jasne.

Ostrożnie z kurkumą powinny obchodzić się osoby, które mają kamienie żółciowe lub niedrożne przewody żółciowe, ponieważ kurkuma zwiększa produkcję żółci.

Osoby z kamieniami nerkowymi również powinny na kurkumę uważać.

Suplementację kurkuminą powinny przedyskutować z lekarzem te osoby, które przyjmują leki przeciwzakrzepowe, leki na nadciśnienie oraz IPP.

kurkumina

Złote mleczko ajurwedyjskie

Czego potrzebujemy:

  • jedna lyzeczka kur
  • 1/4 łyżeczki mielonego imbiru
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 1 łyżeczka oleju kokosowego (pachnącego, nierafinowanego)
  • 1 łyżka prawdziwego miodu
  • szklanka mleka roślinnego (lub krowiego od prawdziwej krowy pasącej się na prawdziwej trawie)

Zmieszane składniki (z wyjątkiem miodu, który zostawiamy na koniec) mieszamy w małym garnku na bardzo małym ogniu, aby utworzyły aksamitny płyn. Kiedy tylko zacznie się gotować, wyłączyć ogień. Trochę przestudzić. Teraz możemy dodać miód.

Smacznego.

O mnie

Jestem hipnoterapeutką, psychodietetykiem i trenerem technik mentalnych, służących dekodowywaniu programów umysłu, i ustawianiu nowych.

 

Opinie

„Mira była dla mnie bezpieczną łodzią na szalejącym oceanie. Jej spokój, dobro i głębia spojrzenia powodowały ogromne poczucie bezpieczeństwa. Dzięki sesjom odnalazłam siebie. Dziękuję i polecam każdemu zajrzenie w głąb wlasnego ja.”

Katarzyna Czajkowska

CER COACHING

“Hej wszystkim! 🙂 Z całą pewnością mogę polecić Mirę jako super coacha i hipnoterapeutkę. Po jednej sesji z pracą z linią czasu udało mi się zmienić moje negatywne nastawienie do wielu ważnych spraw w moim życiu! Jestem pod wrażeniem posiadanej przez Mirę wiedzy jak i zasobów, które posiada. Na prawdę ze szczerością w sercu POLECAM!

Krzysztof Weremiński

Czy schudnę jeśli nie ćwiczę ?

Najprościej i najkrócej

Tak

I nic więcej nie musiałabym już napisać.

Ale dla dociekliwych kilka informacji.

Czy to prawda, że…

„Jeśli chcesz schudnąć jedz mniej, ćwicz więcej.”

Hmm… Może nawet Ty masz doświadczenie z tą poradą. I może, jak ja kiedyś, należysz do osób, które przy restrykcyjnych dietach (zastraszająco ograniczonych kalorycznie) i intensywnych ćwiczeniach, zamiast chudnąć, tyją.

Więc o co tu chodzi?

 

70% twojego sukcesu to sposób odżywiania!

Podczas pierwszej sesji z osobą, która przychodzi, by schudnąć, słyszę często:

„Co mam zrobić, jeśli nie mogę ćwiczyć, bo po trzech dniach stawy odmawiają mi posłuszeństwa?”

Albo:

„Ćwiczę na siłowni 3 razy w tygodniu i biegam, i nie chudnę! Dlaczego tak się dzieje?!”

Czasem też:

„To moja wina, że nie chudnę, bo nie mogę się zmobilizować do biegania”

Moja odpowiedź często wtedy brzmi:

– A może właśnie lepiej nie ćwiczyć.

A czasem, gdy widzę osobę o określonych cechach wskazujących na wysoki stan zapalny, mówię wprost:

– Po pierwsze: masz zakaz intensywnego trenowania.

W takim momencie na twarzach wielu osób rysuje się zdziwienie. A jednak.

Pytasz „Czy schudnę, jeśli nie ćwiczę?”

Tak.

Ale… no bez „ale” być nie może.

Zacznij chodzić. Niech Twoje łydki robią 10.000 kroków dziennie. I zmień kolejność posiłków. I… zacznij jeść świadomie.

A wtedy przyjdź na sesję, by

  • pozbyć się kompulsji
  • uleczyć relacje, które powodowały zaspokajanie jedzeniem
  • pozbyć się z diety słodyczy
  • wyjść z niskiego poczucia własnej wartości
  • zmotywować się
  • odpuścić poczucie braku, które kryje się głębiej, bo zamiast miłości słyszałaś „zjedz kochanie”
  • przeprogramować błędne nawyki

Łącząc to wszystko uzyskasz szczupłą zdrową sylwetkę i radość życia.

Mira Chlebowska

Kiedy ćwiczenia na odchudzanie szkodzą a nie pomagają?

Gdy mamy do czynienia z dużą nadwagą lub z otyłością, obciążenia dla układu kostnego są tak duże, że próby intensywnego wysiłku fizycznego każdorazowo kończą się dolegliwościami bólowymi, a to ze strony stawów kolanowych, a to kręgosłupa, lub też kontuzją.

Ale to nie to jest najistotniejsze.

Może być tak, że im więcej będziesz ćwiczyć, tym trudniej będzie schudnąć.

Kiedy tak jest?
Kiedyś to był przypadek szczególny. Dziś, ze względu na tryb życia, jaki prowadzimy, jest to sytacja powszechna.

Insulinooporność, choroby autoimmunizacyjne, policystyczne jajniki – co łączy te rzeczy?

Można niemal z pewnością przyjąć, że osoba z chorobą autoimmunizacyjną ma również insulinooporność.

Również osoby, które od dawna borykają się z nadwagą, a każda dieta kończy się przybraniem jeszcze więcej, mają zaburzony metabolizm.

W dzisiejszym świecie, jeśli jesz „zdrowo” czyli zgodnie z powszechnymi zaleceniami, niemal na pewno masz insulinooporność.

 

Insulinooporność

Towarzyszy jej nadwaga/otyłość, ogromna trudność ze schudnięciem i jednocześnie odporność komórek na insulinę. Odporność, która może doprowadzić nawet do dystrofii mięśni, choć początkow, dosyć długo, objawia się nieustannym zmęczeniem, małą ilością energii, ogólną słabością przy potrzebie wykonania wysiłku fizycznego. Często współtowarzyszy stan bezsilności, tzw.doły, czasem nawet nazywane depresją.

Sprawy nie ułatwia fakt, że większość powszechnie znanych i stosowanych zaleceń dietetycznych ma się nijak do chudnięcia osoby ze słabą wrażliwością komórek na insulinę. 5 posiłków na dobę, płatki od rana i tym podobne zalecenia, działają odwrotnie.

Przy insulinooporności masz wysoki poziom „startowy” insuliny, ten po obudzeniu się. I nie warto patrzeć na normy laboratoryjne, gdyż one wskazują na inny obszar, a nie na Twoje możliwości schudnięcia. Zatem nawet jeśli masz insulinę w normie laboratoryjnej, norma ta może być przekroczona w kwestiach możliwości odchudzania.

Aby chudnąć musisz mieć na czczo insulinę jednocyfrową!

Gdy insulina jest wyższa, trudno Ci schudnąć. W takiej sytuacji zablokowany jest bowiem hormon glukagon – niezbędny, by spalać tkankę tłuszczową.

Co ze mną jest nie tak, że nie chudnę?

Jeśli jesteś taką osobą, to większość zaleceń dietetycznych będzie powodować u Ciebie albo zero efektu, albo wręcz tycie.

To samo dotyczy intensywnej aktywności fizycznej. Im więcej będziesz ćwiczyć, tym więcej będziesz gromadzić tkanki tłuszczowej. Czasem dotyczy to trenerów fitness, dla których może to być dramatem, gdyż muszą uprawiać intensywne sporty zawodowo. Wiąże się to z powstawaniem w ciele stanów zapalnych pod wpływem intensywnej aktywności fizycznej.

Tyję od listka sałaty

Szczupli w to nie wierzą. Dla nich sprawa jest oczywista – MNIEJ ŻREĆ

Ale osoba, która od lat próbowała już wszystkiego i przykładała się solidnie, a jednak nie osiągnęła rezultatu, wie, że to prawda.

Ćwiczenia na odchudzanie dla opornych

Aktywność fizyczna powinna być w takim przypadku krótka i intensywna. Mało intensywny wysiłek nie uwrażliwi naszych komórek na insulinę. Zbyt długotrwały i intensywny natomiast podniesie hormon stresu, kortyzol, który podniesie nam poziom insuliny, zablokuje w wątrobie glukagon, a co za tym idzie, pośle z mózgu informację, by zablokować chudniecie i gromadzić tkankę tłuszczową.

Ćwiczyć albo nie ćwiczyć! Oto jest pytanie!

Ćwiczyć, ale

  1. dobierać rodzaj ćwiczeń pod względem reakcji organizmu na insulinę
  2. intensywnie ćwiczyć dopiero wtedy, gdy Twoja waga spadnie na tyle, by nie powodować kontuzji.

Przy zastosowaniu odpowiednich zaleceń żywieniowych będziesz chudnąć 3-5 kg na miesiąc. I dopiero wtedy, gdy osiągniesz wagę dającą Ci możliwość bezpiecznego wysiłku, możesz zacząć ćwiczyć intensywniej. A wtedy Twoim zadaniem będzie sprawdzanie czy zintensyfikowanie ćwiczeń nie powoduje tycia.

CHODZENIE PIECHOTĄ

6.000-10.000 kroków dziennie to najlepsze przykazanie Matki Natury!

Spośród wielu korzyści wymienić tu koniecznie trzeba następujące:

  • redukcja masy ciała
  • zwiększenie wrażliwości tkanek na insulinę – i o to najbardziej chodzi
  • wzmocnienie mięśni
  • poprawa gęstości kości
  • usunięcie stresu, napięć, niepokoju
  • rozwija też korę przedczołową – a to oznacza wzmocnienie tego, co nazywamy SIŁĄ WOLI!

Najlepsze ćwiczenia na odchudzanie to:

  • Najlepsze jest chodzenie – to już ustaliliśmy powyżej.
  • Tabata – 20-sekundowy intensywny wysiłek na przemian z 10-cio sekundowymi przerwami, zazwyczaj 8 serii (tabata przynosi znakomite korzyści również w niedoczynności tarczycy oraz cukrzycy typu II)
  • ćwiczenia takie, jak pływanie, jazda na rowerze, również , ale trzeba zwrócić wtedy uwagę, by nie przekraczać 60% swojej maksymalnej częstości pracy serca

Jakich ćwiczeń unikać, by schudnąć?

  • niewskazane (niestety albo stety) jest bieganie!!!
  • źle może zadziałać pływanie długotrwałe z intensywnym wysiłkiem!
  • niewskazany każdy sport, w którym tętno będzie dochodzić do granicy Twojej normy

Jak obliczyć 60% maksymalnego tętna?

  • Od 220 odejmuj wiek i w ten sposób otrzymujesz tętno maksymalne.
  • Następnie oblicz 60% z tej liczby.

I to jest tętno, którego pilnujemy, by go nie przekraczać.

[/et_pb_post_content][/et_pb_column][/et_pb_row]

Kurkuma na odchudzanie

Pamiętaj jednak, że to nie ilość, ale konsekwencja daje rezultaty.

emocje

Cokolwiek nazwiesz traumą, możesz to uwolnić. Wystarczy jedna, maksymalnie pięć sesji.

Szkolenia

NeuroAkademia

Hipnoza Poznań.

Hipnoterapia Neurocoaching

kurkuma na odchudzanie, ale nie tylko

 Od lat polecam swoim klientom kurkumę w przypadku chęci redukcji wagi, problemów z metabolizmem, insulinooporności czy etapu najbardziej zaawansowanego czyli cukrzycy.

A od kilku lat ci klienci, którzy potrzebują badań naukowych, podchodzą do kurkumy najbardziej gorliwie, ponieważ rzetelne badania wykazały, że nie tylko naturoterapeuci wiedzą, co dla organizmu dobre.

Najważniejszy powód, dla którego polecam od lat kurkumę na odchudzanie, jest jej właściwość polegająca; na redukowaniu przewlekłych stanów zapalnych.

Już po dwóch tygodnia kurkumina daje podobne lecznicze działanie jak specjalistyczne leki zmniejszające stan zapalny.

A jaki związek mają stany zapalne z nadmierną masą ciała lub objadaniem się?

Otóż jedną z przyczyn insulinooporności (to przedsionek cukrzycy) jest przedłużający się stan zapalny w organizmie, który podwyższa poziom insuliny. A przy nieustannie podwyższonym poziomie insuliny prosta droga do tego, by komórki przestały być prawidłowo odżywiane. Dodatkowo, gdy mamy zbyt wysoki poziom insuliny, a przy tym niedożywione komórki, mózg wysyła sygnał: „Magazynujemy wszystko, co nasz człowiek zje. Nic nie spalamy, wszystko pakujemy w tkankę tłuszczową”.

To takie trochę zamknięte koło, dlatego tak trudno schudnąć osobom, które nie poznały tego mechanizmu. Ale gdy już go poznają, odchudzanie staje się dziecinnie proste.

To była dygresja, a wracając do kurkumy – kurkuma na odchudzanie to pierwszy powód, dla którego ją polecam.

Drugim w kolejności jest stan określony jako depresja. Ale o tym kiedy idziej, choć już teraz weź pod uwagę, że są łatwiejsze i, co najważniejsze, nieszkodliwe sposoby na wyjście z depresji poprzez przyjmowanie substancji z zewnątrz. Po prostu sprawdź.

A zatem kurkuma na odchudzanie? TAK!

Kurkuma na stany depresyjne? Tak!

 

Kurkuma działa przeciwzapalnie

Na odchudzanie, na depresję

W czym pomaga kurkuma?

Kurkuma na odchudzanie polecana jest już dziś przez wielu terapeutów.

Jednak korzyści dla organizmu z jej przyjmowania są tak zachwycające, że nie sposób o tym nie wspomnieć.

Kurkuma na odchudzanie, ale też na dobre zdrowe życie

Kurkuma na odchudzanie polecana jest już dziś przez wielu terapeutów.

Jednak korzyści dla organizmu z jej przyjmowania są tak zachwycające, że nie sposób o tym nie wspomnieć.

Dla uproszczenia zrobię to w punktach. Gdzie pomaga nam kurkumina:

  • otyłość, cukrzyca, zespół metaboliczny, powikłania sercowo-naczyniowe związane z cukrzycą
  • łuszczyca, trądzik, atopowe zapalenie skóry, liszaj płaski jamy ustnej
  • przewlekłe stany zapalne
  • bielactwo
  • schorzenia wątroby
  • kurkumina chroni komórki układu nerwowego, wspomaga i regeneruje; zmniejsza ryzyko chorób degeneracyjnych mózgu. Pomaga w sytuacji ryzyka takich chorób, jak choroba Alzheimera, choroba Parkinsona, depresja.
  • stwardnienie rozsiane
  • stwardnienie zanikowe boczne
  • przerost lub niewydolność serca
  • miażdżyca
  • tętniak aorty
  • zawał mięśnia sercowego
  • udar mózgu
  • Kurkumina wskazana jest wspomagająco w chorobie Leśniowskiego-Crohna oraz we wrzodziejącym zapaleniu jelita grubego.
  • Kurkuma i, oczywiście, zawarta w niej kurkumina łagodzi objawy zespołu jelita drażliwego (wg badań średnio o 60%)
  • Ogranicza również przerost bakterii Helicobacter Pylorii, którą obwiniamy za chorobę wrzodową i inne choroby układu pokarmowego – pamiętajmy jednak, że bakteria ta w naturalny sposób występuje w naszym organizmie
  • Zapobieta i leczy cukrzycę i towarzyszące jej zaburzenia, takie jak nefropatia cukrzycowa, mikroangiopatia, retinopatia
  • Redukuje stężenie glukozy i hemoglobiny glikowanej
  • Ochronne działanie kurkumy na wątrobę jest również bardzo cenne. Pomaga w marskości wątroby, w alkoholowym i niealkoholowym stłuszczeniu wątroby, w polekowym uszkodzeniu wątroby. Kurkumina chroni też wątrobę przed arsenem.
  • Zmniejsza i redukuje zmiany łuszczycowe

Jak przyjmować kurkumę

Stosując przyprawę w postaci zmielonej kurkumy, pamiętajmy, że jej wchłanianie jest bardzo słabe, a zwiększa się o 2000%, gdy przyjmujemy ją z piperyne czyli pieprzem.

Aby osiągnąć lecznicze i profilaktyczne działanie dobrze byłoby dodawać kurkumę i pieprz do potraw codziennie.

Ale…

Nie każdy lubi, by wszystko smakowało kurkumą. Może też być tak, że w rodzinie jedna z osób nie gustuje w tym smaku, choć inne zajadają się chętnie.

Na takie sytuacje warto mieć opcję B i C.

Opcja B to suplementacja i tutaj jest szeroki wybór suplementów łączących od razu kurkuminę (która jest wyciągiem o 7 razy intensywniejszym od kurkumy) z piperyne.

Natomiast opcja C poniżej.

Ale jeszcze moment.

Możesz zapytać, jak dawkować.

Oficjalna rekomendacja to 5 gramów na dobę. Są też badania, które wykazują, że bezpieczne jest przyjmowanie 12 gramów na dobę. I jednocześnie nie ma dowodów na możliwość przedawkowania, choć jak wiemy, wszystko da się przedawkować. Nawet szałwia może być szkodliwa, gdy jednorazowo zjedlibyśmy kilogram ziela (argument jednego z oponentów stosowania ziół podczas debaty, na której ustalano, które zioła powinny być w Polsce zakazane). Tylko pytanie – kto byłby na tyle (beeep), żeby zjeść kilogram szałwii?? I to suszonej! 😀

Wracając do kurkumy – rekomendacja to 5 gramów na dobę. A mając na uwadze fakt, jak mało używamy tej przyprawy w naszej kuchni, niech to będzie i 3 gramy, a to już zrobi różnicę w naszym zdrowiu.

Czy są jakieś przeciwwskazania?

Jak ze wszystkim, co spożywamy, może się zdarzyć również z kurkumą, że ktoś może mieć alergię. Bo tak naprawdę alergię możemy nabyć na dowolną rzeczy. Muszę być spełnione dosyć specyficzne warunki emocjonalne, by tak się stało, ale w niezwykle rzadkich przypadkach może być tak, że to kurkuma stała się dla nas w jakimś momencie życia alergenem.

W takim wypadku nie przyjmujemy, to jasne.

Ostrożnie z kurkumą powinny obchodzić się osoby, które mają kamienie żółciowe lub niedrożne przewody żółciowe, ponieważ kurkuma zwiększa produkcję żółci.

Osoby z kamieniami nerkowymi również powinny na kurkumę uważać.

Suplementację kurkuminą powinny przedyskutować z lekarzem te osoby, które przyjmują leki przeciwzakrzepowe, leki na nadciśnienie oraz IPP.

kurkumina

Złote mleczko ajurwedyjskie

Czego potrzebujemy:

  • jedna lyzeczka kur
  • 1/4 łyżeczki mielonego imbiru
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 1 łyżeczka oleju kokosowego (pachnącego, nierafinowanego)
  • 1 łyżka prawdziwego miodu
  • szklanka mleka roślinnego (lub krowiego od prawdziwej krowy pasącej się na prawdziwej trawie)

Zmieszane składniki (z wyjątkiem miodu, który zostawiamy na koniec) mieszamy w małym garnku na bardzo małym ogniu, aby utworzyły aksamitny płyn. Kiedy tylko zacznie się gotować, wyłączyć ogień. Trochę przestudzić. Teraz możemy dodać miód.

Smacznego.

O mnie

Jestem hipnoterapeutką, psychodietetykiem i trenerem technik mentalnych, służących dekodowywaniu programów umysłu, i ustawianiu nowych.

 

Opinie

„Mira była dla mnie bezpieczną łodzią na szalejącym oceanie. Jej spokój, dobro i głębia spojrzenia powodowały ogromne poczucie bezpieczeństwa. Dzięki sesjom odnalazłam siebie. Dziękuję i polecam każdemu zajrzenie w głąb wlasnego ja.”

Katarzyna Czajkowska

CER COACHING

“Hej wszystkim! 🙂 Z całą pewnością mogę polecić Mirę jako super coacha i hipnoterapeutkę. Po jednej sesji z pracą z linią czasu udało mi się zmienić moje negatywne nastawienie do wielu ważnych spraw w moim życiu! Jestem pod wrażeniem posiadanej przez Mirę wiedzy jak i zasobów, które posiada. Na prawdę ze szczerością w sercu POLECAM!

Krzysztof Weremiński

[/et_pb_section]

Inne na blogu

EMDR

EMDR

e...

Komentarze

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *