EMDR

Dlaczego nie widzę obrazów

20 września 2021

Dlaczego nie widzę obrazów

Szkolenie Hipnoza

Hipnoza od podstaw – sprawdź szkolenie, od którego warto zacząć.

Szkolenia

NeuroAkademia

Hipnoza Poznań.

Hipnoterapia Neurocoaching

podswiadomosc-hipnoza

Dlaczego nie widzę obrazów

Jeśli zadawałaś sobie to pytanie choć raz, ten artykuł jest dla Ciebie.

Jeśli w gabinecie zdarza mi się to usłyszeć, dzieje się to niemal zaraz po powitaniu.

Nie wiem dlaczego nie widzę obrazów.

„Byłem już u kilku terapeutów i denerwuję się, jak ktoś mi mówi, że mam sobie coś wyobrazić. Nie wiem dlaczego, ale ja po prostu nie widzę.”

– uprzedza już na wstępie klient.

hipnoterapia poznan

Zawsze wtedy zaczynam od wyjaśnienia.

I o tym chcę dziś napisać. Być może również dla Ciebie.

  • Dlaczego jedni widzą, a inni nie widzą?
  • Jak prawcować w hipnoterapii, w medytacji, w wizualizacjach, jeśli i ciebie dotyczy to pytanie?

Zacznijmy najpierw od wyjaśnienia, dlaczego słyszymy tak często, że ważne jest widzenie obrazów.

Pomyśl na przykład, że udajesz się do terapeuty. Nie ważne czy to hipnoterapeuta, naturoterapeuta, czy psychoterapeuta. On zaczyna z Tobą pracować i posługuje się językiem opartym (czasem niemal wyłącznie) na obrazach.

Nie tłumaczy Ci, dlaczego to robi, ani też nie reaguje na Twoje sygnały lub podaną wprost informację, że nic nie widzisz. Na Twoją, powiedzmy sobie szczerze, irytację.

Tobie zależy na tym, by wykonać wszystko poprawnie, abyś mogła osiągnąć rezultat. A masz poczucie, że niczego nie robisz, jak trzeba, ponieważ NIE ROZUMIESZ. Nic nie widzisz!

Wtedy mogłabyś nawet zacząć myśleć, że to coś z Tobą jest nie tak! I w głowie huczy Ci pytanie, dosłownie krzyczysz do siebie bezgłośnie:

Nic nie widzę!

Dlaczego nie widzę obrazów ?!

Ciało skręca się z frustracji.

To sytuacja hipotetyczna. A jednak często słyszałam, na pierwszej sesji, od swoich klientów, że mieli takie doświadczenia, zanim do mnie trafili.

I to na pewno nie wzmocniło tych osób w wierze, że mogą uzyskać pomoc i że z nimi jest wszystko o.k.

A jest.

Jeśli nie widzisz obrazów, to wszystko jest z Tobą o.k.

 

neuroodchudzanie

Znaczenie wizualizacji

W pracy ludzkiego mózgu istnieje pewna prosta zależność między tym, co potrafimy stworzyć w swojej głowie, jako obraz, a tym, co możemy dzięki temu zrealizować w realnym życiu.

Zauważ:

realizować = realne życie

Zależność tę czasem na szkoleniach trenerzy opisują jednym zdaniem:

Jeśli stworzysz obraz w głowie, umysł przestaje się opierać.

Cóż to oznacza?

To oznacza, że podświadomość traktuje ten wytworzony obraz, jak swój wlasny i zaczyna go realizować. Zaczyna kierować Twoimi nieuświadomionymi zachowaniami, przekonaniami, myślami, tak, by dotrzeć do celu, jakim jest realizacja stworzonej przez Ciebie wizji.

A nieco bardziej naukowo – zbadano, że te samo obszary mózgu są aktywne w chwilach, gdy realnie coś się dzieje w naszym życiu, jak i wtedy, gdy sobie to wyobrażamy.

Dlatego wizualizacja jest tak skuteczna

Pozwala obejść blokady i to, czego świadomy umysł nie jest w stanie sobie „wyobrazić”.

Świetnie Mira! Tylko co ze mną, jak nie widzę obrazów?

 

Już tłumaczę.

Stosuje opowieści

Doświadczony hipnoterapeuta spotkał już wiele osób, które „nie widziały obrazów”. Kiedy zatem słyszymy:

Ale ja nie widzę.

Dlaczego nie widzę obrazów?

dostosowujemy natychmiast metody pracy do takiego klienta.

Ale nie musimy nawet usłyszeć tego pytania.

Doświadczony hipnoterapeuta, terapeuta, który zna NLP,

rozpozna to u pacjenta w pierwszych minutach rozmowy, a nawet często z otrzymanego wcześniej emaila.

To dlatego, gdy zgłaszają się do mnie na szkolenia z hipnozy terapeuci różnych dyscyplin, zalecam im również odbycie szkolenia co najmniej z poziomu Praktyk NLP Neurocoaching. Na tym szkoleniu uczę szeregu narzędzi, dzięki którym unikną niezadowolnych klientów. Niezadowolonych z powodu niemożności nawiązania komunikacji na odpowiednim poziomie.

 

Dlaczego nie widzę obrazów

Pierwszy raz usłyszałam to pytanie na szkoleniu, na którym byłam asystentką prowadzącego, w 2004 roku.

Zadał je mężczyzna, z którym w całej, trzydziestoosobowej grupie, nikt nie chciał robić ćwiczeń. Od pierwszego dnia bardzo dużo pracy odbywało się na poziomie wizualnym. A z tym uczestnikiem nikt nie chciał „być w parze”, ponieważ… po prostu – nie było żadnych efektów zmiany u niego. Gdyż… nie widział obrazów.

Sprawdźmy, co można zrobić inaczej

Tak sobie w tamtym momencie powiedziałam. Moim zadaniem, jako asystentki, było między innymi zajmowanie się tzw. „trudniejszymi” uczestnikami.

O.k. To chodź. Usiądź tutaj. Zbadamy, jak działa Twój mózg. – powiedziałam do, sfrustrowanego dotychczasowymi doświadczeniami, mężczyzny. – Masz samochód?

Tak. – odpowiedział, zdziwiony nieco tym pytaniem, które, według niego, nie miało żadnego związku.

Jaki ma kolor?

Ciemno zielony. – odpowiedział zniecierpliwiony.

A skąd to wiesz?pytam dalej, widząc niedowierzające pytanie w jego oczach, mówiące „co za głupie pytanie”.

Bo wiem! – delikatne nuty budzącego się gniewu, jeszcze ledwo dosłyszalne, pojawiły się w jego głosie.

O.K. – odpowiadam. – A teraz wyobraź sobie, że podchodzisz do swojego samochodu od strony kierowcy i zauważasz, że przez całą długość samochodu ktoś zrobił Ci rysę czymś ostrym.

Jego twarz zmienia się błyskawicznie, gdy „ciśnienie idzie do góry”. Na chwilę. Bo przecież wie, że to nieprawda, ale mózg działa prawidłowo. Podświadomość widzi.

O.K. Super. – kwituję z uśmiechem, akceptująco. – To teraz powiedz, co robi Twój umysł, gdy inni z Tobą pracują.

Ja nic nie widzę. Jest tylko ciemność… taka czerń… I jakiś punkt.

Ten punkt jest w jednym miejscu, czy w różnych?zadaję kolejne pytanie.

… W różnych. – odpowiada po chwili zastanowienia.

A ta ciemność, czerń, ma zawsze ten sam odcień czy różne? – pytam, nie dając mu czasu na zagłębianie się. Podświadomość działa szybko. Znacznie szybciej niż świadomy umysł.

Jego wzrok, nieruchomy, skupiony w przestrzeni przed nim. A twarz rozluźnia powoli.

Wiesz, jak to jest, gdy jesteś niezrozumiany i wreszcie pojawi się ktoś, kto zaczyna Cię rozumieć.

Różne. – odpowiada na wydechu, odpuszczając napięcie. Uśmiecha się delitaknie. – I te punkty też są różne…mówi powoli, rozpoznając teraz, co robi umysł.Czasem większe, czasem mniejsze… i mają… różne kolory… Raz światełko, a raz taki… narysowany.

Jesteśmy w domu!

Od tego momentu mogłam go poprowadzić ku zmianie tego, co chciał zmienić i przepracować.

 

Dlaczego nie widzę obrazów

Tego pytania nie zadasz już nigdy więcej, gdy trafisz na dobrego terapeutę, który uświadomi Ci, że wszystko jest z Tobą o.k.

Masz wrodzoną zdolność do wizualizacji. Twój mózg ma taką zdolność. Tworzy obrazy. Co nie znaczy, że każdy sobie to uświadamia. Może należysz właśnie do tych, którzy nie uświadamiają sobie swoich wewnętrznych wizualnych informacji?

Mózg korzysta ze wszystkich zmysłów. Przekazując, jako rodzaj hardware’u, informacje do podświadomości. Jednakże my, ludzie, różnimy się między sobą tym, a jakim stopniu i w jaki ulubiony sposób, korzystamy z tych informacji.

Niektórzy chętniej wizualizują, ale inni więcej czują lub wszystko słyszą i mówią do siebie nieustająco w swoich głowach. I każdy z tych sposóbów jest w porządku i prawidłowy.

Natomiast to, co istotne, to fakt, że jeśli do jakiegoś z kanałów informacji masz mniejszy dostęp (np.wydaje Ci się, że nie widzisz obrazów), to te informacje mają na Ciebie duży wpływ. To właśnie z nieuświadomionych informacji mogą się brać nasze lęki, blokady, to, z czym sobie w życiu nie radzimy.

Pozytywny „skutek uboczny” hipnoterapii i NLP

Pracując podczas sesji z klientem, niezauważalnie, ale celowo, prowadzimy również do tego, by stopniowo uzyskał dostęp do wszystkich kanałów zmysłowych. Kanałów zdobywania informacji.

Osoba, która pełniej korzysta ze swoich zmysłów, lepiej się komunikuje, lepiej radzi sobie z emocjami i przeżyciami, więcej doświadcza, szybciej się uczy, nawiązuje lepsze relacje i wiele innych rzeczy można tu dopisać.

I na drugiej lub trzeciej sesji zdarza mi się usłyszeć radosny głos:

Mira! Ja widzę obraz!

Tak. To naturalne i to jest o.k. To znaczy, że Twój umysł „wyżłobił” kanały komunikacji, które wcześniej były „przytkane”.

Jeśli chcesz nabyć tę wiedzę

Szkolenie Praktyk NLP Neurocoaching

Trzy kierunki działania

Kiedy udajesz się do doświadczonego hipnoterapeuty, a nie widzisz obrazów, możesz mu o tym powiedzieć lub nie. On na początku powinien Ci wytłumaczyć, że każdy z nas ma ulubione kanały zmysłowe i takie, których sobie nie uświadamia. Z  których nie korzysta świadomie. Po takim wstępnie hipnoterapeuta ma trzy kierunki, w których może Cię poprowadzić:

  • pracuje na tych zmysłach, z których Ty korzystasz i pozwala osiągnąć Ci takie same rezultaty, jak w przypadku osób, które sprawnie wizualizują
  • uwzględnia Twoje pragnienie zobaczenia obrazów i kieruje Twoim umysłem tak, byś rozwinął tę umiejętność, co poszerzy Twoje możliwości zmysłowe
  • łączy obie te opcje, tak, że jednocześnie uzyskujesz rezultaty w pracy nad tematem, z którym przyszedłeś, jak też rozwijasz swoje umiejętności zmysłowe

I tę trzecią opcję ja najbardziej uznaję. 

O mnie

Jestem hipnoterapeutką, psychodietetykiem i trenerem technik mentalnych, służących odkodowywaniu programów umysłu, i ustawianiu nowych.

Co uzyskasz

Nauczę Cię, jak mogą ze sobą współpracować – Twój umysł, serce i dusza. Połączysz pełniej umysł z sercem, świadomość z intuicją. 

Niczego nowego jednak „nie włożę” Ci ani do głowy, ani do serca. Ponieważ już to wszystko, czego potrzebujesz, masz w sobie. Jesteś cudem, co budzi mój nieustający zachwyt.

Opinie

„Mira była dla mnie bezpieczną łodzią na szalejącym oceanie. Jej spokój, dobro i głębia spojrzenia powodowały ogromne poczucie bezpieczeństwa. Dzięki sesjom odnalazłam siebie. Dziękuję i polecam każdemu zajrzenie w głąb wlasnego ja.”

Katarzyna Czajkowska

CER COACHING

“Hej wszystkim! 🙂 Z całą pewnością mogę polecić Mirę jako super coacha i hipnoterapeutkę. Po jednej sesji z pracą z linią czasu udało mi się zmienić moje negatywne nastawienie do wielu ważnych spraw w moim życiu! Jestem pod wrażeniem posiadanej przez Mirę wiedzy jak i zasobów, które posiada. Na prawdę ze szczerością w sercu POLECAM!

Krzysztof Weremiński

Czy schudnę jeśli nie ćwiczę ?

Najprościej i najkrócej

Tak

I nic więcej nie musiałabym już napisać.

Ale dla dociekliwych kilka informacji.

Czy to prawda, że…

„Jeśli chcesz schudnąć jedz mniej, ćwicz więcej.”

Hmm… Może nawet Ty masz doświadczenie z tą poradą. I może, jak ja kiedyś, należysz do osób, które przy restrykcyjnych dietach (zastraszająco ograniczonych kalorycznie) i intensywnych ćwiczeniach, zamiast chudnąć, tyją.

Więc o co tu chodzi?

 

70% twojego sukcesu to sposób odżywiania!

Podczas pierwszej sesji z osobą, która przychodzi, by schudnąć, słyszę często:

„Co mam zrobić, jeśli nie mogę ćwiczyć, bo po trzech dniach stawy odmawiają mi posłuszeństwa?”

Albo:

„Ćwiczę na siłowni 3 razy w tygodniu i biegam, i nie chudnę! Dlaczego tak się dzieje?!”

Czasem też:

„To moja wina, że nie chudnę, bo nie mogę się zmobilizować do biegania”

Moja odpowiedź często wtedy brzmi:

– A może właśnie lepiej nie ćwiczyć.

A czasem, gdy widzę osobę o określonych cechach wskazujących na wysoki stan zapalny, mówię wprost:

– Po pierwsze: masz zakaz intensywnego trenowania.

W takim momencie na twarzach wielu osób rysuje się zdziwienie. A jednak.

Pytasz „Czy schudnę, jeśli nie ćwiczę?”

Tak.

Ale… no bez „ale” być nie może.

Zacznij chodzić. Niech Twoje łydki robią 10.000 kroków dziennie. I zmień kolejność posiłków. I… zacznij jeść świadomie.

A wtedy przyjdź na sesję, by

  • pozbyć się kompulsji
  • uleczyć relacje, które powodowały zaspokajanie jedzeniem
  • pozbyć się z diety słodyczy
  • wyjść z niskiego poczucia własnej wartości
  • zmotywować się
  • odpuścić poczucie braku, które kryje się głębiej, bo zamiast miłości słyszałaś „zjedz kochanie”
  • przeprogramować błędne nawyki

Łącząc to wszystko uzyskasz szczupłą zdrową sylwetkę i radość życia.

Mira Chlebowska

Kiedy ćwiczenia na odchudzanie szkodzą a nie pomagają?

Gdy mamy do czynienia z dużą nadwagą lub z otyłością, obciążenia dla układu kostnego są tak duże, że próby intensywnego wysiłku fizycznego każdorazowo kończą się dolegliwościami bólowymi, a to ze strony stawów kolanowych, a to kręgosłupa, lub też kontuzją.

Ale to nie to jest najistotniejsze.

Może być tak, że im więcej będziesz ćwiczyć, tym trudniej będzie schudnąć.

Kiedy tak jest?
Kiedyś to był przypadek szczególny. Dziś, ze względu na tryb życia, jaki prowadzimy, jest to sytacja powszechna.

Insulinooporność, choroby autoimmunizacyjne, policystyczne jajniki – co łączy te rzeczy?

Można niemal z pewnością przyjąć, że osoba z chorobą autoimmunizacyjną ma również insulinooporność.

Również osoby, które od dawna borykają się z nadwagą, a każda dieta kończy się przybraniem jeszcze więcej, mają zaburzony metabolizm.

W dzisiejszym świecie, jeśli jesz „zdrowo” czyli zgodnie z powszechnymi zaleceniami, niemal na pewno masz insulinooporność.

 

Insulinooporność

Towarzyszy jej nadwaga/otyłość, ogromna trudność ze schudnięciem i jednocześnie odporność komórek na insulinę. Odporność, która może doprowadzić nawet do dystrofii mięśni, choć początkow, dosyć długo, objawia się nieustannym zmęczeniem, małą ilością energii, ogólną słabością przy potrzebie wykonania wysiłku fizycznego. Często współtowarzyszy stan bezsilności, tzw.doły, czasem nawet nazywane depresją.

Sprawy nie ułatwia fakt, że większość powszechnie znanych i stosowanych zaleceń dietetycznych ma się nijak do chudnięcia osoby ze słabą wrażliwością komórek na insulinę. 5 posiłków na dobę, płatki od rana i tym podobne zalecenia, działają odwrotnie.

Przy insulinooporności masz wysoki poziom „startowy” insuliny, ten po obudzeniu się. I nie warto patrzeć na normy laboratoryjne, gdyż one wskazują na inny obszar, a nie na Twoje możliwości schudnięcia. Zatem nawet jeśli masz insulinę w normie laboratoryjnej, norma ta może być przekroczona w kwestiach możliwości odchudzania.

Aby chudnąć musisz mieć na czczo insulinę jednocyfrową!

Gdy insulina jest wyższa, trudno Ci schudnąć. W takiej sytuacji zablokowany jest bowiem hormon glukagon – niezbędny, by spalać tkankę tłuszczową.

Co ze mną jest nie tak, że nie chudnę?

Jeśli jesteś taką osobą, to większość zaleceń dietetycznych będzie powodować u Ciebie albo zero efektu, albo wręcz tycie.

To samo dotyczy intensywnej aktywności fizycznej. Im więcej będziesz ćwiczyć, tym więcej będziesz gromadzić tkanki tłuszczowej. Czasem dotyczy to trenerów fitness, dla których może to być dramatem, gdyż muszą uprawiać intensywne sporty zawodowo. Wiąże się to z powstawaniem w ciele stanów zapalnych pod wpływem intensywnej aktywności fizycznej.

Tyję od listka sałaty

Szczupli w to nie wierzą. Dla nich sprawa jest oczywista – MNIEJ ŻREĆ

Ale osoba, która od lat próbowała już wszystkiego i przykładała się solidnie, a jednak nie osiągnęła rezultatu, wie, że to prawda.

Ćwiczenia na odchudzanie dla opornych

Aktywność fizyczna powinna być w takim przypadku krótka i intensywna. Mało intensywny wysiłek nie uwrażliwi naszych komórek na insulinę. Zbyt długotrwały i intensywny natomiast podniesie hormon stresu, kortyzol, który podniesie nam poziom insuliny, zablokuje w wątrobie glukagon, a co za tym idzie, pośle z mózgu informację, by zablokować chudniecie i gromadzić tkankę tłuszczową.

Ćwiczyć albo nie ćwiczyć! Oto jest pytanie!

Ćwiczyć, ale

  1. dobierać rodzaj ćwiczeń pod względem reakcji organizmu na insulinę
  2. intensywnie ćwiczyć dopiero wtedy, gdy Twoja waga spadnie na tyle, by nie powodować kontuzji.

Przy zastosowaniu odpowiednich zaleceń żywieniowych będziesz chudnąć 3-5 kg na miesiąc. I dopiero wtedy, gdy osiągniesz wagę dającą Ci możliwość bezpiecznego wysiłku, możesz zacząć ćwiczyć intensywniej. A wtedy Twoim zadaniem będzie sprawdzanie czy zintensyfikowanie ćwiczeń nie powoduje tycia.

CHODZENIE PIECHOTĄ

6.000-10.000 kroków dziennie to najlepsze przykazanie Matki Natury!

Spośród wielu korzyści wymienić tu koniecznie trzeba następujące:

  • redukcja masy ciała
  • zwiększenie wrażliwości tkanek na insulinę – i o to najbardziej chodzi
  • wzmocnienie mięśni
  • poprawa gęstości kości
  • usunięcie stresu, napięć, niepokoju
  • rozwija też korę przedczołową – a to oznacza wzmocnienie tego, co nazywamy SIŁĄ WOLI!

Najlepsze ćwiczenia na odchudzanie to:

  • Najlepsze jest chodzenie – to już ustaliliśmy powyżej.
  • Tabata – 20-sekundowy intensywny wysiłek na przemian z 10-cio sekundowymi przerwami, zazwyczaj 8 serii (tabata przynosi znakomite korzyści również w niedoczynności tarczycy oraz cukrzycy typu II)
  • ćwiczenia takie, jak pływanie, jazda na rowerze, również , ale trzeba zwrócić wtedy uwagę, by nie przekraczać 60% swojej maksymalnej częstości pracy serca

Jakich ćwiczeń unikać, by schudnąć?

  • niewskazane (niestety albo stety) jest bieganie!!!
  • źle może zadziałać pływanie długotrwałe z intensywnym wysiłkiem!
  • niewskazany każdy sport, w którym tętno będzie dochodzić do granicy Twojej normy

Jak obliczyć 60% maksymalnego tętna?

  • Od 220 odejmuj wiek i w ten sposób otrzymujesz tętno maksymalne.
  • Następnie oblicz 60% z tej liczby.

I to jest tętno, którego pilnujemy, by go nie przekraczać.

[/et_pb_post_content][/et_pb_column][/et_pb_row]

Dlaczego nie widzę obrazów

Szkolenie Hipnoza

Hipnoza od podstaw – sprawdź szkolenie, od którego warto zacząć.

Szkolenia

NeuroAkademia

Hipnoza Poznań.

Hipnoterapia Neurocoaching

podswiadomosc-hipnoza

Dlaczego nie widzę obrazów

Jeśli zadawałaś sobie to pytanie choć raz, ten artykuł jest dla Ciebie.

Jeśli w gabinecie zdarza mi się to usłyszeć, dzieje się to niemal zaraz po powitaniu.

Nie wiem dlaczego nie widzę obrazów.

„Byłem już u kilku terapeutów i denerwuję się, jak ktoś mi mówi, że mam sobie coś wyobrazić. Nie wiem dlaczego, ale ja po prostu nie widzę.”

– uprzedza już na wstępie klient.

hipnoterapia poznan

Zawsze wtedy zaczynam od wyjaśnienia.

I o tym chcę dziś napisać. Być może również dla Ciebie.

  • Dlaczego jedni widzą, a inni nie widzą?
  • Jak prawcować w hipnoterapii, w medytacji, w wizualizacjach, jeśli i ciebie dotyczy to pytanie?

Zacznijmy najpierw od wyjaśnienia, dlaczego słyszymy tak często, że ważne jest widzenie obrazów.

Pomyśl na przykład, że udajesz się do terapeuty. Nie ważne czy to hipnoterapeuta, naturoterapeuta, czy psychoterapeuta. On zaczyna z Tobą pracować i posługuje się językiem opartym (czasem niemal wyłącznie) na obrazach.

Nie tłumaczy Ci, dlaczego to robi, ani też nie reaguje na Twoje sygnały lub podaną wprost informację, że nic nie widzisz. Na Twoją, powiedzmy sobie szczerze, irytację.

Tobie zależy na tym, by wykonać wszystko poprawnie, abyś mogła osiągnąć rezultat. A masz poczucie, że niczego nie robisz, jak trzeba, ponieważ NIE ROZUMIESZ. Nic nie widzisz!

Wtedy mogłabyś nawet zacząć myśleć, że to coś z Tobą jest nie tak! I w głowie huczy Ci pytanie, dosłownie krzyczysz do siebie bezgłośnie:

Nic nie widzę!

Dlaczego nie widzę obrazów ?!

Ciało skręca się z frustracji.

To sytuacja hipotetyczna. A jednak często słyszałam, na pierwszej sesji, od swoich klientów, że mieli takie doświadczenia, zanim do mnie trafili.

I to na pewno nie wzmocniło tych osób w wierze, że mogą uzyskać pomoc i że z nimi jest wszystko o.k.

A jest.

Jeśli nie widzisz obrazów, to wszystko jest z Tobą o.k.

 

neuroodchudzanie

Znaczenie wizualizacji

W pracy ludzkiego mózgu istnieje pewna prosta zależność między tym, co potrafimy stworzyć w swojej głowie, jako obraz, a tym, co możemy dzięki temu zrealizować w realnym życiu.

Zauważ:

realizować = realne życie

Zależność tę czasem na szkoleniach trenerzy opisują jednym zdaniem:

Jeśli stworzysz obraz w głowie, umysł przestaje się opierać.

Cóż to oznacza?

To oznacza, że podświadomość traktuje ten wytworzony obraz, jak swój wlasny i zaczyna go realizować. Zaczyna kierować Twoimi nieuświadomionymi zachowaniami, przekonaniami, myślami, tak, by dotrzeć do celu, jakim jest realizacja stworzonej przez Ciebie wizji.

A nieco bardziej naukowo – zbadano, że te samo obszary mózgu są aktywne w chwilach, gdy realnie coś się dzieje w naszym życiu, jak i wtedy, gdy sobie to wyobrażamy.

Dlatego wizualizacja jest tak skuteczna

Pozwala obejść blokady i to, czego świadomy umysł nie jest w stanie sobie „wyobrazić”.

Świetnie Mira! Tylko co ze mną, jak nie widzę obrazów?

 

Już tłumaczę.

Stosuje opowieści

Doświadczony hipnoterapeuta spotkał już wiele osób, które „nie widziały obrazów”. Kiedy zatem słyszymy:

Ale ja nie widzę.

Dlaczego nie widzę obrazów?

dostosowujemy natychmiast metody pracy do takiego klienta.

Ale nie musimy nawet usłyszeć tego pytania.

Doświadczony hipnoterapeuta, terapeuta, który zna NLP,

rozpozna to u pacjenta w pierwszych minutach rozmowy, a nawet często z otrzymanego wcześniej emaila.

To dlatego, gdy zgłaszają się do mnie na szkolenia z hipnozy terapeuci różnych dyscyplin, zalecam im również odbycie szkolenia co najmniej z poziomu Praktyk NLP Neurocoaching. Na tym szkoleniu uczę szeregu narzędzi, dzięki którym unikną niezadowolnych klientów. Niezadowolonych z powodu niemożności nawiązania komunikacji na odpowiednim poziomie.

 

Dlaczego nie widzę obrazów

Pierwszy raz usłyszałam to pytanie na szkoleniu, na którym byłam asystentką prowadzącego, w 2004 roku.

Zadał je mężczyzna, z którym w całej, trzydziestoosobowej grupie, nikt nie chciał robić ćwiczeń. Od pierwszego dnia bardzo dużo pracy odbywało się na poziomie wizualnym. A z tym uczestnikiem nikt nie chciał „być w parze”, ponieważ… po prostu – nie było żadnych efektów zmiany u niego. Gdyż… nie widział obrazów.

Sprawdźmy, co można zrobić inaczej

Tak sobie w tamtym momencie powiedziałam. Moim zadaniem, jako asystentki, było między innymi zajmowanie się tzw. „trudniejszymi” uczestnikami.

O.k. To chodź. Usiądź tutaj. Zbadamy, jak działa Twój mózg. – powiedziałam do, sfrustrowanego dotychczasowymi doświadczeniami, mężczyzny. – Masz samochód?

Tak. – odpowiedział, zdziwiony nieco tym pytaniem, które, według niego, nie miało żadnego związku.

Jaki ma kolor?

Ciemno zielony. – odpowiedział zniecierpliwiony.

A skąd to wiesz?pytam dalej, widząc niedowierzające pytanie w jego oczach, mówiące „co za głupie pytanie”.

Bo wiem! – delikatne nuty budzącego się gniewu, jeszcze ledwo dosłyszalne, pojawiły się w jego głosie.

O.K. – odpowiadam. – A teraz wyobraź sobie, że podchodzisz do swojego samochodu od strony kierowcy i zauważasz, że przez całą długość samochodu ktoś zrobił Ci rysę czymś ostrym.

Jego twarz zmienia się błyskawicznie, gdy „ciśnienie idzie do góry”. Na chwilę. Bo przecież wie, że to nieprawda, ale mózg działa prawidłowo. Podświadomość widzi.

O.K. Super. – kwituję z uśmiechem, akceptująco. – To teraz powiedz, co robi Twój umysł, gdy inni z Tobą pracują.

Ja nic nie widzę. Jest tylko ciemność… taka czerń… I jakiś punkt.

Ten punkt jest w jednym miejscu, czy w różnych?zadaję kolejne pytanie.

… W różnych. – odpowiada po chwili zastanowienia.

A ta ciemność, czerń, ma zawsze ten sam odcień czy różne? – pytam, nie dając mu czasu na zagłębianie się. Podświadomość działa szybko. Znacznie szybciej niż świadomy umysł.

Jego wzrok, nieruchomy, skupiony w przestrzeni przed nim. A twarz rozluźnia powoli.

Wiesz, jak to jest, gdy jesteś niezrozumiany i wreszcie pojawi się ktoś, kto zaczyna Cię rozumieć.

Różne. – odpowiada na wydechu, odpuszczając napięcie. Uśmiecha się delitaknie. – I te punkty też są różne…mówi powoli, rozpoznając teraz, co robi umysł.Czasem większe, czasem mniejsze… i mają… różne kolory… Raz światełko, a raz taki… narysowany.

Jesteśmy w domu!

Od tego momentu mogłam go poprowadzić ku zmianie tego, co chciał zmienić i przepracować.

 

Dlaczego nie widzę obrazów

Tego pytania nie zadasz już nigdy więcej, gdy trafisz na dobrego terapeutę, który uświadomi Ci, że wszystko jest z Tobą o.k.

Masz wrodzoną zdolność do wizualizacji. Twój mózg ma taką zdolność. Tworzy obrazy. Co nie znaczy, że każdy sobie to uświadamia. Może należysz właśnie do tych, którzy nie uświadamiają sobie swoich wewnętrznych wizualnych informacji?

Mózg korzysta ze wszystkich zmysłów. Przekazując, jako rodzaj hardware’u, informacje do podświadomości. Jednakże my, ludzie, różnimy się między sobą tym, a jakim stopniu i w jaki ulubiony sposób, korzystamy z tych informacji.

Niektórzy chętniej wizualizują, ale inni więcej czują lub wszystko słyszą i mówią do siebie nieustająco w swoich głowach. I każdy z tych sposóbów jest w porządku i prawidłowy.

Natomiast to, co istotne, to fakt, że jeśli do jakiegoś z kanałów informacji masz mniejszy dostęp (np.wydaje Ci się, że nie widzisz obrazów), to te informacje mają na Ciebie duży wpływ. To właśnie z nieuświadomionych informacji mogą się brać nasze lęki, blokady, to, z czym sobie w życiu nie radzimy.

Pozytywny „skutek uboczny” hipnoterapii i NLP

Pracując podczas sesji z klientem, niezauważalnie, ale celowo, prowadzimy również do tego, by stopniowo uzyskał dostęp do wszystkich kanałów zmysłowych. Kanałów zdobywania informacji.

Osoba, która pełniej korzysta ze swoich zmysłów, lepiej się komunikuje, lepiej radzi sobie z emocjami i przeżyciami, więcej doświadcza, szybciej się uczy, nawiązuje lepsze relacje i wiele innych rzeczy można tu dopisać.

I na drugiej lub trzeciej sesji zdarza mi się usłyszeć radosny głos:

Mira! Ja widzę obraz!

Tak. To naturalne i to jest o.k. To znaczy, że Twój umysł „wyżłobił” kanały komunikacji, które wcześniej były „przytkane”.

Jeśli chcesz nabyć tę wiedzę

Szkolenie Praktyk NLP Neurocoaching

Trzy kierunki działania

Kiedy udajesz się do doświadczonego hipnoterapeuty, a nie widzisz obrazów, możesz mu o tym powiedzieć lub nie. On na początku powinien Ci wytłumaczyć, że każdy z nas ma ulubione kanały zmysłowe i takie, których sobie nie uświadamia. Z  których nie korzysta świadomie. Po takim wstępnie hipnoterapeuta ma trzy kierunki, w których może Cię poprowadzić:

  • pracuje na tych zmysłach, z których Ty korzystasz i pozwala osiągnąć Ci takie same rezultaty, jak w przypadku osób, które sprawnie wizualizują
  • uwzględnia Twoje pragnienie zobaczenia obrazów i kieruje Twoim umysłem tak, byś rozwinął tę umiejętność, co poszerzy Twoje możliwości zmysłowe
  • łączy obie te opcje, tak, że jednocześnie uzyskujesz rezultaty w pracy nad tematem, z którym przyszedłeś, jak też rozwijasz swoje umiejętności zmysłowe

I tę trzecią opcję ja najbardziej uznaję. 

O mnie

Jestem hipnoterapeutką, psychodietetykiem i trenerem technik mentalnych, służących odkodowywaniu programów umysłu, i ustawianiu nowych.

Co uzyskasz

Nauczę Cię, jak mogą ze sobą współpracować – Twój umysł, serce i dusza. Połączysz pełniej umysł z sercem, świadomość z intuicją. 

Niczego nowego jednak „nie włożę” Ci ani do głowy, ani do serca. Ponieważ już to wszystko, czego potrzebujesz, masz w sobie. Jesteś cudem, co budzi mój nieustający zachwyt.

Opinie

„Mira była dla mnie bezpieczną łodzią na szalejącym oceanie. Jej spokój, dobro i głębia spojrzenia powodowały ogromne poczucie bezpieczeństwa. Dzięki sesjom odnalazłam siebie. Dziękuję i polecam każdemu zajrzenie w głąb wlasnego ja.”

Katarzyna Czajkowska

CER COACHING

“Hej wszystkim! 🙂 Z całą pewnością mogę polecić Mirę jako super coacha i hipnoterapeutkę. Po jednej sesji z pracą z linią czasu udało mi się zmienić moje negatywne nastawienie do wielu ważnych spraw w moim życiu! Jestem pod wrażeniem posiadanej przez Mirę wiedzy jak i zasobów, które posiada. Na prawdę ze szczerością w sercu POLECAM!

Krzysztof Weremiński

[/et_pb_section]

Inne na blogu

Komentarze

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *