logo
Najszybszy kontakt ze mną przez telefon. Jeśli nie odbieram, wyślij SMS. Oddzwonię. Mój nr telefonu: Tel. +48 608 319 571

Blog

Przekroczyć ograniczenia

Czy zdarza Ci się czasem, że myślisz o kimś, kto osiągnął w jakiejś dziedzinie duży, wręcz spektakularny sukces? Taki sukces, o jakim i Ty być może również marzysz. I czy nie jest czasem tak, że kiedy o tym myślisz, zaraz pojawia się w Tobie taka myśl, jakieś wewnętrzne doznanie, które zatrzymuje Cię w Twoich marzeniach? To trochę tak, jakby jakiś wewnętrzny głos mówił:

„Nieeee, ja to nie jestem takim człowiekiem, który mógłby to zrobić. Nie mam takich predyspozycji i talentu. Nie umiem w taki sposób. To dla mnie niemożliwe”.

Jeśli w coś wierzysz, masz rację!
Jeśli w to nie wierzysz, również masz rację!
Nie wiem jak bardzo będziesz zdziowiony, gdy któregoś dnia doświadczysz po raz pierwszy, jak łatwo można zmienić swoje przekonania. Być może będzie to podczas jakiegoś szkolenia, coachingu lub podczas czytania ksiażki, w której ktoś bardzo dobrze opisze, jak to zrobić.

Jest dziś wiele dowodów na to, że to właśnie nieużyteczne przekonania, nie wspierające, ograniczające, hamują ludzi przed wykonaniem pierwszego skutecznego kroku w kierunku osiągnięcia celu. To trochę tak, jakby się poddawali już w przedbiegach. Już na starcie. Już w momencie złożenia ciała do serwu w tenisie. Już w momencie umówienia się na rozmowę kwalifikacyjną w wymarzonej firmie. Już w momencie umówienia się z wyśnioną dziewczyną na randkę.

A często jest i tak, że nawet gdy podejmą tę próbę, jakby w jakimś porywie woli i mobilizacji, po drodze szybko się zniechęcają, bo brak im motywacji, wiary w to, że posiadają odpowiednie zasoby, i silnego przekonania, że to jest dla nich możliwe. I porzucają swoje marzenie, choćby to o szczupłej sylwetce, o zarabianiu większych pieniędzy, o życiu, które im się marzy. Porzucają noworoczne postanowienia, bo wydaje im się, że są zbyt słabi na to, by to im właśnie się udało. A przecież… skoro udało się to jednemu człowiekowi…

Te wątpliwości są dla nas w pewien sposób „naturalne” – cokolwiek by to oznaczało, ponieważ

Zacznij korzystać z naturalnych właściwości Twojego mózgu
Czy zauważyłeś, że większość sukcesów ma swój początek w sposobie myślenia człowieka? W tym,

jakie ma on przekonania na swój temat,
jakie ma obrazy w głowie i co do siebie mówi, gdy zostaje sam na sam ze sobą,
jakie ma przekonania na temat tego, co jest w ogóle możliwe,
w tym na ile potrafi się zmotywować do działania,
w tym, na ile jest zdeterminowany, by osiągnąć to o czym marzy,
w tzw.sile woli, by utrzymywać kierunek raz obranej drogi, pomimo tego, że wszyscy dookoła mówią, że to nie ma sensu, nie uda się, nie warto itd.
Przykłady na potwierdzenie tego możemy łatwo odnaleźć w różnych dziedzinach naszego życia, choćby w sporcie. Przytoczony dalej jest nie tylko spektakularny, ale i w szybki sposób uświadomi Ci, co znaczy dla ludzi zmiana przekonań i przekroczenie pewnego rodzaju bariery psychologicznej, tak, że niemożliwe staje się możliwe.

Czas: maj 1954
Osoby: Roger Bannister
Okoliczności: sport, 1 mila
Ograniczenie: nie można jej przebyć w czasie poniżej 4 minut
Kiedy w maju 1954 roku Roger Bannister stanął na starcie do biegu na dystansie 1 mili, najtęższe umysły akademickie tamtych czasów udowadniały w prowadzonych przez siebie badaniach, że człowiek nie może przebiec tego dystansu w czasie krótszym niż 4 minuty. I nikt do tego dnia tego nie osiągnął.
Już sama myśl o takiej możliwości niesamowicie działała na wyobraźnię milionów kibiców, ale w umysłach ludzi była to granica nie do przekroczenia. Profesor Lietzke z USA przedstawił dowody naukowe na to, że na pokonanie 1 mili potrzebna minimum 4 minuty, a niektórzy naukowcy sugerowali nawet, że ciało ludzkie jest tak zbudowane, że zmuszenie go do takiego wysiłku spowodowałoby, że człowiek eksploduje.

Więc w dniu, w którym Roger stanął na starcie… hmm…

To był kiepski dzień na zawody. Od rana padał deszcz i nawierzchnia była bardzo śliska. Wiał mocny wiatr, a w dodatku podekscytowany Bannister zrobił przy pierwszym podejściu falstart. Ale gdy ruszył po raz drugi, biegł jak szalony, przez cały czas krzycząc do swoich zająców : „Szybciej! Szybciej! Szybciej!”.

Kiedy dobiegł na metę, rzucił się na taśmę i padł nieprzytomny.

Sensacyjna i niewiarygodna informacja obiegła błyskawicznie świat: Roger Bannister przebiegł milę w czasie

3.59,4!!!
Poruszenie trwało…. kilka tygodni…

Tak krótko??? – zdziwisz się. Otóż tak, tak krótko, ponieważ… tu się zaczyna dopiero prawdziwa sensacja.

Przez setki lat wcześniej nikt nie wierzył w taką możliwość. Ograniczające przekonanie, dla wszystkich pewnik, było jakby samospełniającą się przepowiednią. Ale gdy jeden człowiek dokonał tego, co inni uważali za niemożliwe, nagle zaczęły się „sypać” kolejne rekordy!

Już 45 dni później największy konkurent Bannistera, John Landy, pobiegł dystans 1 mili w czasie 3.57,9! A potem rekordy zaczęły padać jeden po drugim. I im więcej osób dokonywało tego, co kiedyś było niemożliwe, tym szybciej przybywało rekordzistów. Przełamanie bariery psychologicznej sprawiło, że niemożliwe stało się możliwe!

A co w Twoim życiu jest na tyle ważne, by warto było uwierzyć, że to coś jest możliwe?
O osiągnięciu sukcesu decydują między innymi umiejętności. Nie nauczysz się mówić płynnie w jeden dzień po angielsku, jeśli nigdy wcześniej nie uczyłeś się tego języka. I nie zdobędziesz tytułu mistrza świata w skokach narciarskich, jeśli nigdy nie miałeś na sobie nart. Ale jest to tylko jeden z elementów sukcesu. Jakby ta płytsza warstwa, do której masz świadomie dostęp. A jeśli zajrzysz głębiej, dostrzeżesz, że w Twoim umyśle tkwią niewykorzystywane dotąd zasoby, które mogą w znaczący sposób ułatwić Ci osiągnięcie sukcesu. Bo sukces to nie tylko umiejętności.

Jak sądzisz? Co się dzieje, gdy na przykład tenisista podrzuca w górę piłkę, absolutnie pewny, że to będzie uderzenie jego życia? Całe jego ciało doskonale pamięta wzorzec świetnego uderzenia. Umysł skupiony na tej jednej sekwencji ruchów, napięciach mięśni, dostosowania tempa i tych wszystkich elementów, które są kontrolowane na poziomie nieświadomym. Umysł oczyszczony z jakichkolwiek innych myśli. Jak w transie.

A co by się działo, gdyby w ostatniej sekundzie, tuż przed uderzeniem rakietą tenisiście pojawiła się myśl, że piłka uderzy w siatkę? Tak. Jego umysł, każdy umysł, natychmiast wykonuje polecenie, posyłając posłuszne impulsy do całego ciała, do każdego nerwu i mięśnia. Zmienia napięcie mięśni, zmienia ich ułożenie, zmienia szybkość oddechu i kąt uderzenia. I są to zmiany prawie niedostrzegalne dla obserwatora z zewnątrz. Dostrzegalny jest dla wszystkich jednak efekt – piłka lądująca w siatce.

A jakby to było, gdybyś przy każdej czynności, na której Ci zależy, potrafił wejść w stan FLOW i po prostu stawać się tym, co robisz? Bez tworzenia myśli, bez ograniczeń, bez smęcącego wewnętrznego krytyka, za to z pełnym dostępem do zasobów, z jasnym umysłem, ciałem pełnym sił nawet wtedy, gdy jakaś część umysłu sądzi, że dałeś już z siebie wszystko, a po chwili okazuje się, że to było tylko 30 procent?

(Tekst ten napisałam kilka lat temu i opublikowałam w sieci pod tytułem „Przekroczyć barierę NIE- możliwego”

Polub i udostępnij, jeśli Ci się podobało
No Comments
Post a Comment