logo
Najszybszy kontakt ze mną przez telefon. Jeśli nie odbieram, wyślij SMS. Oddzwonię. Mój nr telefonu: Tel. +48 608 319 571

Blog

Home / odchudzanie / psychodietetyka  / To co ja mam jeść?

To co ja mam jeść?

Takie rozpaczliwe pytanie pada czasami na początku procesu zmian w moim gabinecie, gdy siedząca na przeciwko mnie osoba słyszy o mitach, które przez lata wtłaczano jej do głowy i zaczyna rozumieć, że do nadwagi, insulinooporności lub kompulsywnego podjadania słodyczy doprowadziło ją nie co innego, ale „dobre” rady dietetyczne z lat 70-80-90.

Co jeść?

Najprościej byłoby napisać czego nie powinno się jeść.

Należy wyeliminować

pszenicę w każdej postaci – chleb, bulki, pizza, ciasta, ciastka, makarony, kluski, naleśniki, zabielanie zup, dodawanie do sosów, produkty gotowe z mąką pszenną, płatki, otręby, kuskus, kaszka manna, orkisz
należy wyeliminować alkohol – całkowicie
należy wyeliminować mleko!
dobrze byłoby wyeliminować produkty z mleka krowiego – serki, twarogi, jogurty, kefiry
należy wyeliminować cukier, słodziki, zastępniki cukru, fruktozę, a jeśli nie ma efektu, przyjrzeć się takim produktom jak miód.
A co możesz jeść?

Wszystkie wymienione poniżej pokarmy są dozwolone dla Ciebie i będziesz jeść i chudnąć. Oczywiście pod jednym warunkiem: że zastosujesz się do moich zaleceń dotyczących rozłożenia grup pokarmowych oraz pozostałych wskazówek. Ten spis służy przypomnieniu Ci o tym, o czym rozmawialiśmy podczas sesji.

Ryby i owoce morza
Ponieważ możesz jeść białko, a te produkty to białko.

dorada
dorsz
halibut
kalmar
karmazyn
karp
krewetki
łosoś
makrela
małże
okoń morski
okoń pospolity
ostrygi
sum
ośmiornica
przegrzebki
pstrąg
sandacz
sardynki
szczupak
śledź
węgorz
żabnica
Uwaga: unikać należy jedynie gatunków hodowlanych, a także takich ryb jak panga, ryba maślana, tilapia (zbyt duże modyfikacje i zanieczyszczenie)

 

Mięso
baranina
bażant
cielęcina
drób
dziczyzna
gęś
indyk
jagnięcina
kaczka
królik
przepiórka
sarnina
wieprzowina
wołowina
podroby – bardzo wskazane: wątroba, płuca, mózgi,
znakomite i pełnowartościowe są wywary z grubych kości, które należy gotować na bardzo wolnym ogniu, nawet 24 godziny, tak, by cały szpik się wygotował (w sklepie dobrze jest poprosić, by sprzedawca takie grube kości przekroił)
Jaja
gęsie
kacze
kurze
przepiórcze
strusie
zielononóżek
Oczywiście lepiej żółtka niż całe jaja, jeśli jest kilka dziennie. Człowiek potrzebuje jedno białko na dzień, a żółtek może zjeść 3-5 na dobę (codziennie) i to najlepiej w postaci półpłynnej

Jaja najlepiej z oznaczeniem „0”, czyli ekologiczne.

Tłuszcze – wskazane
Od tłuszczy się nie tyje. Tyje się od węglowodanów. Tłuszcze działają zbawiennie, gdy chce się schudnąć, ponieważ obniżają indeks glikemiczny pożywienia (sprawiają, że jedzenie nie podnosi cukru we krwi)

masło ghee
masło surowe
masło klarowane
olej kokosowy nierafinowany
olej z wiesiołka i olej z ogórecznika (1 łyżka dziennie)
oliwa z oliwek
smalec, najlepiej ekologiczny, wolno wytapiany
dodatkowo do tej grupy włączam śmietanę, którą polecam (z wyjątkiem oczywiście ubijanej z cukre, której nie polecam )
Orzechy, nasiona
kokos
migdały
orzechy brazylijskie
orzechy laskowe
orzechy włoskie
orzechy macadamia
pestki dyni
sezam – siemię lniane (najlepiej złociste)
kakao surowe
Napoje
woda!!! z odrobinką soli himalajskiej, kłodawskiej lub innej; sól ma być kopalniana, nieoczyszczona
woda z cytryną
woda z octem jabłkowym – jeśli nie tolerujesz całkowicie lub słabo wchodzi, nie zmuszaj się na siłę
woda kokosowa
mleko kokosowe
herbaty ziołowe
wody mineralne – najlepiej ze szklanych butelek! Jeśli chcesz uzupełnić wapń, dobrą wodą jest Muszynianka. Niestety, nie zalecam pić zbyt często z plaskikowych butelek, ponieważ bisfenol z plastiku bardzo uszkadza układ endokrynologiczny, więc zwłaszcza w przypadku chorób autoimmunologicznych należy zadbać o to
kawa – powinna być bez dodatku cukru, mleka, bitej śmietany, słodzików, natomiast dobrze dodać do niej kardamon i ewentualnie inne aromatyczne przyprawy; jeśli do kawy dodasz dwie łyżeczki oleju kokosowego i zmiksujesz, możesz taką kawę potraktować jako źródło energii i dodatkowy posiłek, ponieważ długo trzyma sytość
Warzywa
botwinka
brokuł
brukselka
burak
cebula
cukinia
czosnek
dynia
fasolka szparagowa
jarmuż
kalafior
kalarepa
kapusta
karczochy
kiełki (lucerna, rzeżucha, koniczyna, brokuł, por, rzodkiewka)
koper
koper włoski
marchew
mniszek lekarski – liść
ogórek
pietruszka
pokrzywa
por
rukiew wodna
rzepa
rzodkiew biała
rzodkiewka
sałata
seler
szalotka
szczaw
szczypior
szparagi
szpinak
wodorosty i algi
zielony groszek
Uwaga! U osób z chorobami autoimmunologicznymi niewskazane są bakłażan, pomidory, papryka, ziemniaki, chili, pieprz, gorczyca, jagody goji.

Grzyby
– to jedzenie niedoceniane, a bardzo wartościowe. Zawierają mnóśwo witamin (z grupy B, beta-karoten, E, K, D, C, H), dużo minerałów (żelazo, potas, fosfor, wapń, miedź, cynk, jod, mangan, molibden, fluor, selen, kobalt, tytan, sód). Zawierają białko o 90-procentowej przyswajalności! Mają działanie przeciwwirusowe i przeciwnowotworowe.

boczniak
borowik
koźlarz
kurka
maślak
pieczarka (z hodowli ekologicznej!)
podgrzybek
rydz
shiitake
Owoce
1-2 na tydzień to ideał!
Ewentualnie jedna porcja dziennie, tzn.np. jeden owoc na dobę. Może stanowić ostatni posiłek, ponieważ przyniesie błogi stan, pożądany przed snem, a poza tym tak szybko zostanie strawiony, że nie będzie zakłócać spokoju podczas nocy. Białkowy posiłek wieczorny działa wybudzająco, daje sen niespokojny. Węglowodanowy daje błogość.

 

Soków z owoców nie zalecam. Kiedy pozbawi się je masy twardej, zwiększa się w soku nie tylko stężenie witamin, ale również, niestety, cukru. I jeśli nawet zjemy całą pomarańczę, to mniejszym to będzie grzechem, niż wypicie szklanki soku z pomarańczy, ponieważ w tej szklance możemy mieć wyciśnięte trzy pomarańcze, a nie jedną.

I a propos…

Wśród owoców wymieniam pomarańcze i winogrona, jako generalnie dopuszczalne w diecie ludzi bez żadnych wskazań żywieniowych, ale jeśli chcemy chudnąć, powinniśmy ich unikać, ponieważ za mocno podnoszą cukier. Zawierają one dużo glukozy, która jest tym samym co cukier.

I jeszcze to, co polecam uwadze: łączenie spożywanego owoca z nierafinowanym olejem kokosowym. Daje to szybsze nasycenie, dłużej pozwala zachować uczucie spokojności, zaspokojenia, spowalnia podnoszenie cukru i insuliny, a o to nam właśnie chodzi.

acerola
agrest
ananas
arbuz
aronia
awokado (bardzo wskazane, również na śniadania)
banan
borówka
brzoskwinia
cytryna
czereśnia
daktyl
figa
granat
grejpfrut
gruszka
jabłko
jagoda
jeżyna
kiwi
limonka
malina
mandarynka
mango
marakuja
melon (należy go spożywać zawsze oddzielnie! łączony z innym jedzeniem staje się ciężkostrawny)
morela
nektarynka
papaja
pomarańcza (!)
pomelo
porzeczka
poziomka
śliwka
winogrona (!)
wiśnia
I jeszcze uwaga na temat bananów. Jeśli jemy dojrzałe, stanowią szybkie źródło energii. Jeśli jemy niedojrzałe, „uzdrawiamy” nasze jelita, ponieważ takie banany są pokarmem dla dobrych bakterii jelitowych. Nie każdy jednak toleruje nie do końca dojrzałe banany, więc należy sprawdzić na sobie.
Banany można dusić, gotować, piec, np. z cynamonem. Świetnie wiążą ciasto na placki. Można również pokrojone zamrozić, a następnie bez rozmrażania zblendować (mocnym blenderem) otrzymując w ten sposób fantastyczne lody.

Zboża, pseudozboża, trawy – zalecam
amarantus – również ten ekspandowany ma bardzo dobre wartości odżywcze
mąka amarantusowan
gryka – najlepiej kasza niepalona
mąka gryczana
komosa ryżowa (quinoa)
miłka abisyńska (teff)
Te powyżej wymienione to najbardziej wartościowe pseudozboża. Zawierają komplet aminokwasów egzogennych, są zasobne w witaminy i minerały.

Mają dużo wapnia. Np. w stu gramach kaszy amarantusowej lub teff jest więcej wapnia niż w 100 ml mleka, a jeśli jeszcze weźmiemy pod uwagę, że wapń z mleka się nie przyswaja, a wręcz przeciwnie, powoduje wymywanie wapnia z kości i osteoporozę, to wybór staje się prosty.

Inne źródła węglowodanów
kasza jaglana
ryż basmati
ryż biały
ryż jaśminowy
mąka kasztanowa – znakomita
mąka ryżowa
mąka kokosowa
mąka konopna
mąka z tapioki
I jeszcze słowo na temat strączkowych. Jeśli nie jest się wegetarianinem, to lepsze źródła białka są w mięsie i jajach, niż w strączkowych.

Soja jest modyfikowana genetycznie i w Europie nie da się kupić raczej innej. Jedynie Japonia się uchowała i posiada niemodyfikowaną. Poza faktem GMO ważne jest też to, że strączkowe nie wpływają dobrze na tarczycę i mogą stymulować do chorób autoimmunologicznych. Jeśli więc nie ma potrzeby zastępowania mięsa, to raczej należy unikać strączkowych.

Dla ułatwienia podaję również znakomitą książkę (zdjęcie obok), w której znajdziesz zalecenia żywieniowe spełniające wszystkie wymogi, które polecam. Jeśli najkrócej miałabym określić, jak człowiek powinien się odżywiać, by schudnąć i zachowywać zdrowie, to powiem tak: połącz diety paleo, Kwaśniewskiego, Samuraja, diety niskowęglowodanowe oraz do tego dodaj raz na jakiś czas, nawet raz na tydzień, głodówkę 36-cio godzinną. I to jest ideał.

A zasady odżwiania wg tych diet, przedstawione również w tej książce, pozwolą Ci płynnie przyjeść na stałe do zdrowych nawyków żywieniowych.

No Comments
Post a Comment