logo
Najszybszy kontakt ze mną przez telefon. Jeśli nie odbieram, wyślij SMS. Oddzwonię. Mój nr telefonu: Tel. +48 608 319 571

Blog

Gdy dusza łka

 

Co dzień rano, gdy otwieram oczy, mówię do siebie: To ja, a nie zdarzenia, mam moc czynienia siebie dziś szczęśliwym lub nieszczęśliwym człowiekiem. To ja mogę wybrać, którym z nich chcę być. Wczoraj już umarło, jutro jeszcze nie nadeszło. Mam tylko ten dzień i zamierzam być w nim szczęśliwy. Groucho Marx

Kto otrzymał pełnię mądrej miłości i wsparcia w dzieciństwie, otrzymał najważniejszy kapitał.

Jeśli jednak ktoś nie otrzymał tego, co może zrobić, by w dorosłym życiu dojrzeć, stanąć na własnych nogach, zbudować harmonię łączącą męskie i żeńskie?

Poczucie w duszy, że brakuje Ci czegoś, nawet nie wiesz czego, ale czegoś jesteś głodny…

Jeśli brakuje w duszy męskiego, ojcowskiego, było to dla Ciebie wystarczająco poważne. Będzie brakowało pionu, powietrza, pokarmu, granic, energii życiowej.

Jeśli brakuje żeńskiego, matczynego, brakuje Ci w świecie dobra i miłości do siebie.

Może miałaś lub miałeś poczucie jako dziecko, że w matce jest deficyt, że miłości nie było, a nawet gdzieś w głębi miałaś lub miałeś poczucie, że musisz się chronić, bo groziło Ci coś. Coś nieokreślonego, a jednak, podświadomie, w niezrozumiały sposób – groźnego. Ze strony matki.

Może więc opuściłaś dom rodzinny, nawet bardzo wcześnie. Może wyjechałeś, wyprowadziłeś się, by „uciec”.

I… w świecie, w którym teraz funkcjonujesz, w którym jesteś, podświadomie zachowujesz się nadal, jak to małe dziecko. Szukasz tego, co groźne, co niewygodne, co może Cię skrzywdzić, jakbyś podświadomie dążył do samozniszczenia. Dlaczego? Ponieważ tamtego matczynego i to takiego, które znasz od zawsze, pragniesz bardziej niż dobra i bezpieczeństwa, które jest mniej znajome…

Wdruki.

Programy, którymi człowiek nasiąka jak gąbka, gdy ma miesiąc życia, pół roku, rok…

Jak przerwać tamte strategie?
Zaklęty krąg, spirale kolejnych rzeczywistości, powtarzalne strategie „dziedziczone” z pokolenia na pokolenie…

Ale

Błędem byłoby winić ojca lub matkę. Obwinianie rodziców to prosta ścieżka jedynie do choroby ciała, umysłu i ducha.
Wybaczanie jest zalecane, ale kto Ci poda metodę, jak? Spotykałam już ludzi, którzy mówili – „Pracowałem już nad tym.”, „Wydawało mi się, że już mam to przerobione.” Tyle, że nie przyniosło to pożądanej zmiany.

Za to zbudowanie w sobie stabilnej energii męskiej i żeńskiej, wykorzystanie tego, co każdy człowiek ma w sobie z tego powodu, że urodził się z matki i ojca, pozwala przerwać to niemal karmiczne pasmo.

Jak to osiągnąć? Co trzeba zrobić w swoim umyśle, by serce podążyło drogą zgody, miłości i harmonii?

Jeśli należysz do osób, którym nie dane było w dzieciństwie żyć w pełnym poczuciu bezpieczeńśtwa i wsparcia, to prawdopodobnie szybko zauważysz sens w tym, co napiszę za chwilę.

Otóż, wyobraź sobie, jakby to było, gdybyś siedział/siedziała teraz na kolanach swojej matki, a obok siedziałby Twój ojciec i karmił Cię łyżeczką. Obserwuj swoje reakcje, uczucia i z sekundy na sekundę przeżywaj przez chwilę tę sytuację.

A teraz wyobraź sobie, że przez całe swoje życie miałeś/miałaś tuż za sobą swojego ojca, który chronił Cię, bronił, wspierał i dawał siłę przyciszonym głosem mówiącym, że dasz radę. I nawet jeśli w realu byłoby to całkowicie niemożliwe, nie ma to znaczenia, ponieważ tutaj proszę Cię tylko o sprawdzenie, jak się czujesz z takim wyobrażeniem, takim nieistniejącym wspomnieniem.

 

Polub i udostępnij, jeśli Ci się podobało
No Comments
Post a Comment